• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 17 Dalej »
[grudzień 1970] Through the Dark

[grudzień 1970] Through the Dark
Biznesmen - Uzdrowiciel
Rób, co możesz, w miejscu, jakim jesteś i z tym, co masz.
wiek
38
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Zastępca Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof
Uzdrowiciel i jednocześnie biznesmen. Mierzy 183cm wzrostu. Jego brązowe oczy często ukazują spokój i opanowanie. Włosy ciemnobrązowe, zaczynają być pokryte pasmami siwych kosmyków przy uszach. Charakterystyczna w jego wyglądzie, jest okrągła broda, zawsze krótko przystrzyżona. Ubiera się elegancko, jak przystało na czarodzieja z bogatego rodu, dziedzica a także wysoko postawionego urzędnika w Ministerstwie Magii.

Laurence Lestrange
#4
21.08.2026, 17:35  ✶  

Dawka eliksiru jaką podała dziewczyna, możliwe że była za duża, ale dzięki temu poszkodowanego nie ogarniała panika i zwracanie na siebie uwagi krzykami bólu i strachu. Zorientowali się w tym uzdrowiciele, gdy próbowali się czegoś od niego dowiedzieć. Przynajmniej mogli wykonywać w spokoju i prężnie swoją pracę.

Laurence, póki nie był potrzebny przy nich, obserwował jako nadzorujący pracę i zbierał dodatkowe informacje od panny McGonagall. Aby wiedzieć, jak później sporządzić raport z działania w terenie. Miał już w tym wprawę jako dowodzący swoją grupą.

- To dobrze.
Stwierdził na słowa, że nie było nikogo więcej w pobliżu, a w szczególności mugoli. Mniej roboty w poszukiwaniu świadków i wymazywaniu im z pamięci tego, co widzieli, bądź słyszeli.

Kolejne jego pytanie ubiegła, więc skinieniem głowy przyjął jej słowa do wiadomości. Nie dziwiło go, że nie udało się dziewczynie wyciągnąć informacje od poszkodowanego, co spowodowało jego nieudaną teleportację i skąd. Dowiedzą się tego, kiedy go już poskładają oddadzą pod opiekę uzdrowicieli z Kliniki.

Jego opanowane do sytuacji spojrzenie, powędrowało na oblicze Guinevere, gdy zapytała o częstotliwość występowania takich interwencji, przypadków. Przez chwilę milczał, rozważając jak to ująć w słowa. Wyglądała mu na uzdrowicielkę, a temat ataków w kraju nie był nikomu obcy.

- Zdecydowanie dużo. Odkąd nastał czas niepokoju, interwencji jest więcej. Jeżeli chodzi o przypadki jak dzisiejszy.
Wskazał gestem dłoni na składanego w części poszkodowanego mężczyznę.
- To częste efekty braku koncentracji i skupienia podczas teleportacji, związanej z ucieczką przed zagrożeniem.
Wyjaśnił, co jednak nie powinno być zaskoczeniem. Nie był nim dla nich. Pojawiło się w miesiącu, kiedy manifest Lorda Voldemorta stał się realizacją i dostawali pierwsze dziwne zgłoszenia. Nie bagatelizowali tego. Laurence starał się sprawdzać każde, nawet jeżeli ktoś zamierzał wprowadzić ich w błąd, aby wyciągnąć z biura. Choćby dla wyciągnięcia pracujących w jego wydziale mugolaków, czy też zdrajców krwi. Po dwóch takich zagrywkach, nie bez powodu Lestrange wystosował prośbę o przydzielanie do ich działań w terenie dodatkowo kogoś z Departamentu Prawa. Nie wszystkich uzdrowicieli czy amnezjatorów posiadał wyszkolonych w zdolnościach przystosowanych do walki. Kto wie, czy atakowanie nawet uzdrowicieli, ma osłabić społeczeństwo, żeby nie mogli otrzymywać pomocy?

Jeden z młodych uzdrowicieli podszedł do nich. Kobieta, odbywająca staż w jego grupie.

- Panie Lestrange. Znaleźliśmy dokumenty tego pana. Nie sposób z nim teraz rozmawiać, więc może to coś pomoże.
Wyciągnęła w jego kierunku dłoń z portfelem. Laurence odebrał i otworzył, aby odszukać dokumenty tożsamości. Wszystko stało się jasne, kiedy spojrzało się na jego nazwisko - Melvyn Cresswell.
- Dziękuję, możesz wrócić do grupy.
Odprawił dziewczynę z podziękowaniem i cicho westchnął.
- Miał sporo szczęścia, że przeżył.
Skomentował, obserwując swoją pracującą grupę. Jeżeli McGonagall chciała spojrzeć na tożsamość człowieka, któremu udzieliła wcześniej pomocy, Laurence nie widział problemu, aby jej pokazać jego dowód tożsamości. A być może kiedyś będzie chciała go odwiedzić i sprawdzić, jak żyje? Jeżeli nie odrzucało ją to, kim był.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Guinevere McGonagall (1915), Laurence Lestrange (1682)




Wiadomości w tym wątku
[grudzień 1970] Through the Dark - przez Guinevere McGonagall - 06.08.2026, 01:12
RE: [grudzień 1970] Through the Dark - przez Laurence Lestrange - 11.08.2026, 11:18
RE: [grudzień 1970] Through the Dark - przez Guinevere McGonagall - 14.08.2026, 13:13
RE: [grudzień 1970] Through the Dark - przez Laurence Lestrange - 21.08.2026, 17:35
RE: [grudzień 1970] Through the Dark - przez Guinevere McGonagall - 25.08.2026, 18:44
RE: [grudzień 1970] Through the Dark - przez Laurence Lestrange - 05.09.2026, 00:11
RE: [grudzień 1970] Through the Dark - przez Guinevere McGonagall - 10.09.2026, 14:56
RE: [grudzień 1970] Through the Dark - przez Laurence Lestrange - 06.10.2026, 00:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa