24.08.2026, 09:14 ✶
– Podobno tak. Flint mówił ponoć o jednym, że może wrócić, bo nie udało się mu go wepchnąć do butelki… ale jakby się zastanowić, to w sumie nie będę chyba szła do Sebastiana, on ma strasznie dziwne poglądy na tle duchów i poltergeistów. Znaczy się wydaje się sądzić, że mają więcej praw od żywych – stwierdziła Brenna, która potrafiła współczuć duchowi, ale wciąż uważała, że jak atakuje żywego, to fajrant, do widzenia, i nie miała ani odrobiny pozytywnych uczuć wobec poltergeistów. Musiała sprawdzić kodeks, czy faktycznie miały prawa obywatelskie. – Żebyś widział, jak się obruszył, gdy zaklęcie, jakie rzuciłam w poltergeista, który nas atakował, wyszło trochę za dobrze…
Bardzo się mu nie podobało, że poltergeist został skrzywdzony i koniecznie chciał, aby poczekać aż ten wróci. A jak Brenna słuchała o tym, co mówił Flint, to należało raczej łapać go w butelkę i odsyłać w Samhain…
*
Brenna bywała bardzo ślepa, ale raczej kiedy chodziło o nią, a nie o innych. To całe przeczesywanie włosów, uśmiechy i pochylanie się do sprzedawczyni zauważyła i… była głęboko zażenowana. Nie, nie zazdrosna: gdyby miała być zazdrosna o kogokolwiek, to na pewno nie o kobietę z tego sklepu, której pracodawców chcieli aresztować. Po prostu obserwowanie samej siebie, próbującej flirtować, i to w taki sposób, z dziewczyną w dodatku, było wybitnie dziwne i rzuciła sprzedawczyni coś, co mogłoby uchodzić za przepraszające spojrzenie. Ale nie była pewna, jak wygląda to naprawdę, bo choć doskonale poznała bardzo wiele wyrazów twarzy Atreusa, od kpiących i zadowolonych z siebie uśmieszków, przez to ironiczne, stanowiące bardziej maskę niż cokolwiek innego aż po te szczere czy rozbawione czy momenty powagi albo troski, to jednak poznanie czyjejś mimiki było czymś zupełnie innym niż zgranie się z nią, gdy stawała się twoją.
Cieszyła się w tym momencie bardzo, że przez całe lata nie próbowała z nikim flirtować i utwierdziła się w przekonaniu, że się do tego nie nadaje. I przysięgła sobie solennie nigdy więcej tego nie robić.
– Słyszeliśmy, że można tutaj znaleźć komponenty z buchorożca. Na Nokturnie po Spalonej wszystko wybyło – stwierdziła po prostu z westchnieniem. I tak celowo nie mówiąc jakie, bo róg to byłby bardzo nielegalny, a skóra już niekoniecznie, ale wzmianka o Nokturnie mogła coś sugerować… nie żeby coś naprawdę powiedziano, prawda?
Czy panna spojrzy na Atre w ciele Brenny jak na idiotkę?
Bardzo się mu nie podobało, że poltergeist został skrzywdzony i koniecznie chciał, aby poczekać aż ten wróci. A jak Brenna słuchała o tym, co mówił Flint, to należało raczej łapać go w butelkę i odsyłać w Samhain…
*
Brenna bywała bardzo ślepa, ale raczej kiedy chodziło o nią, a nie o innych. To całe przeczesywanie włosów, uśmiechy i pochylanie się do sprzedawczyni zauważyła i… była głęboko zażenowana. Nie, nie zazdrosna: gdyby miała być zazdrosna o kogokolwiek, to na pewno nie o kobietę z tego sklepu, której pracodawców chcieli aresztować. Po prostu obserwowanie samej siebie, próbującej flirtować, i to w taki sposób, z dziewczyną w dodatku, było wybitnie dziwne i rzuciła sprzedawczyni coś, co mogłoby uchodzić za przepraszające spojrzenie. Ale nie była pewna, jak wygląda to naprawdę, bo choć doskonale poznała bardzo wiele wyrazów twarzy Atreusa, od kpiących i zadowolonych z siebie uśmieszków, przez to ironiczne, stanowiące bardziej maskę niż cokolwiek innego aż po te szczere czy rozbawione czy momenty powagi albo troski, to jednak poznanie czyjejś mimiki było czymś zupełnie innym niż zgranie się z nią, gdy stawała się twoją.
Cieszyła się w tym momencie bardzo, że przez całe lata nie próbowała z nikim flirtować i utwierdziła się w przekonaniu, że się do tego nie nadaje. I przysięgła sobie solennie nigdy więcej tego nie robić.
– Słyszeliśmy, że można tutaj znaleźć komponenty z buchorożca. Na Nokturnie po Spalonej wszystko wybyło – stwierdziła po prostu z westchnieniem. I tak celowo nie mówiąc jakie, bo róg to byłby bardzo nielegalny, a skóra już niekoniecznie, ale wzmianka o Nokturnie mogła coś sugerować… nie żeby coś naprawdę powiedziano, prawda?
Czy panna spojrzy na Atre w ciele Brenny jak na idiotkę?
Rzut TakNie 1d2 - 1
Tak
Tak
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.