31.08.2026, 20:09 ✶
Łagodny uśmiech, słodki uśmiech, kokieteryjny uśmiech, filuterny uśmiech…
każdy jeden uśmiech zgasłby i zgasł w momencie, kiedy padły słowa:
Dalsze słowa, dalsze pytanie, dalsze cokolwiek… to wszystko przesłoniła czerwona mgła o wiele czerwieńsza niż rumieniec rozlewający się po twarzy potomkinii selkie. Czy to mogło być? Czy nie mogło być? DLACZEGO ONA NIC O TYM NIE WIEDZIAŁA!
W pewnej chwili więc poderwała się ze swojego miejsca, strącając przy okazji stojący opodal wazonik i nie bacząc na to jak głośno się tłukł.
– Brynja co? Bryndza spoglądała w otchłań i ŚMIERĆ!? – Jej gardło było zaciśnięte, a głos odznaczał się prawdziwą furią zwiastującą areszt domowy dla jednej, drugiej albo obu. I gówno ją obchodziło, że to były dorosłe kobiety! – JAK MOGŁAŚ DO TEGO DOPROWADZIĆ!? – ryknęła na Ceolsige, nie tracąc impetu wzburzonego morza.
każdy jeden uśmiech zgasłby i zgasł w momencie, kiedy padły słowa:
Brynja natomiast spoglądała w otchłań i śmierć u mojego boku
Dalsze słowa, dalsze pytanie, dalsze cokolwiek… to wszystko przesłoniła czerwona mgła o wiele czerwieńsza niż rumieniec rozlewający się po twarzy potomkinii selkie. Czy to mogło być? Czy nie mogło być? DLACZEGO ONA NIC O TYM NIE WIEDZIAŁA!
W pewnej chwili więc poderwała się ze swojego miejsca, strącając przy okazji stojący opodal wazonik i nie bacząc na to jak głośno się tłukł.
– Brynja co? Bryndza spoglądała w otchłań i ŚMIERĆ!? – Jej gardło było zaciśnięte, a głos odznaczał się prawdziwą furią zwiastującą areszt domowy dla jednej, drugiej albo obu. I gówno ją obchodziło, że to były dorosłe kobiety! – JAK MOGŁAŚ DO TEGO DOPROWADZIĆ!? – ryknęła na Ceolsige, nie tracąc impetu wzburzonego morza.