Rozmawiał z kapłanką przez chwilę, mając nadzieję, że siedząca nieopodal Victoria, wychwyci coś w zachowaniu osób, które też przewijały się dookoła. Może ktoś zareaguje na fakt, że auror gadał z jedną z osób powiązanych ze świątynią i ułatwi im to nieco całe zadanie. W każdym razie, kiedy Lestrange zbliżyła się wreszcie do nich, jeszcze chwilę wymieniali grzeczności i uśmiechy, zanim nie zadeklarowali, że na nich już czas. Pożegnali się więc z dziewczyną i ruszyli dalej, po chwili konsultacji dochodząc do wniosku, że następna w kolejce była Biblioteka. Do tej podobno Victoria miała pozwolenie na wejście.
Kiedy znaleźli się w środku, Atreus pozwolił jej działać, samemu zostając krok z tyłu lub niby to przyglądając się regałom, które stały nieopodal, kiedy ona zdecydowała się do kogoś zagadać. Tak naprawdę robił to, co ona wcześniej, czyli rozglądał się się, próbując rozeznać, czy przypadkiem jakaś osoba trzecia nie reagowała na ich obecność w tym miejscu w zastanawiający sposób.
Sukces!