02.09.2026, 19:39 ✶
Przestań mnie rozpraszać. Słowo honoru, że gdybyś nie nawigował aktualnie moim ciałem, spróbowałabym cię udusić, gdy tylko stąd wyjdziemy, nadała Brenna, bo jego komunikat nadszedł akurat w momencie, kiedy pochylała się nad skórami buchorożca, i walnęła się w głowę, prostując dość nagle, a dziewczyna spojrzała na nią z zaskoczeniem. Aby to zamaskować i przy okazji nie wzbudzić podejrzeń, zaczęła grzebać po kieszeniach – na moment zapomniała, że to kieszeni Atreusa, ale trudno, nie zbiednieje od tego, wygrzebała więc końcu sakiewkę i zapłaciła za kawał skóry, choćby po to, by mieć pretekst do dalszej rozmowy. Ona zachowywała się niewłaściwie! To on próbował flirtować z tą panną! Żeby po prostu na jej oczach, na to by tylko spojrzała w sufit, ale w jej ciele! To przecież było tak idiotyczne.
W każdym razie uśmiechnęła się do panny znowu, i podpytała, czy może na tym statku nie mieliby więcej takich towarów, i czy Panna Maria to ten uroczy stateczek z syreną na dziobie, który podziwiała… podziwiał wczoraj w porcie (oczywiście, że nie, byłoby zresztą podejrzane, gdyby to był ten, dziewczę za to powiedziało, że ten ma trytona na dziobie), a potem wyszła na zewnątrz. Panienka chyba była trochę rozczarowana, że nie spytano jej o adres sowy.
– Ani słowa, bo za siebie nie ręczę – ostrzegła jeszcze, gdy z westchnieniem ulgi zamknęła za nimi drzwi.
W każdym razie uśmiechnęła się do panny znowu, i podpytała, czy może na tym statku nie mieliby więcej takich towarów, i czy Panna Maria to ten uroczy stateczek z syreną na dziobie, który podziwiała… podziwiał wczoraj w porcie (oczywiście, że nie, byłoby zresztą podejrzane, gdyby to był ten, dziewczę za to powiedziało, że ten ma trytona na dziobie), a potem wyszła na zewnątrz. Panienka chyba była trochę rozczarowana, że nie spytano jej o adres sowy.
– Ani słowa, bo za siebie nie ręczę – ostrzegła jeszcze, gdy z westchnieniem ulgi zamknęła za nimi drzwi.
Koniec sesji
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.