• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja Horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[01.10.1972] To be, or not to be... can I opt out of both?

[01.10.1972] To be, or not to be... can I opt out of both?
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#10
03.09.2026, 07:06  ✶  

- Wilkołaki przede wszystkim, ich nie lubię najbardziej. - Powiedziała jeszcze bez najmniejszego wahania w głosie, jakby co najmniej raz w tygodniu robiła jakiś ranking ludzi, których najbardziej nie lubi. Do wilkołaków miała wyjątkowe uprzedzenia z racji na to, co się kiedyś wydarzyło. Jako, że minęło już kilka lat to w sumie pewnie powoli niektórzy o tym zapominali.

- Oczywiście, że Cię uprzedzę, będę potrzebowała wsparcia. - Nie mogłaby zorganizować czegoś podobnego bez świadomości, że w tłumie jest choć jedna przychylna jej osoba. Zresztą pomysł wydawał się być całkiem interesujący tylko dlatego, że wypiły wcześniej dwa wina, Prudence bez alkoholu nie miała raczej chęci na podobne dyskusje, wolała pozostawić swoją opinię dla siebie. Tak było bezpieczniej.

- Prawda, albo zapomniałby o Twoim istnieniu i gdzieś zniknął, pewnie przez to, że Cię nie zauważał, zdecydowanie nie warto zawracać sobie głowy takimi wysokimi. - Podobało jej się to, że Cressida zdecydowanie rozumiała jej tok myślenia, a że była dobrą przyjaciółką to nauczona swoim własnym doświadczeniem wolała jej tego odradzić, nawet nie musiała jej jakoś specjalnie długo namawiać. Bardzo szybko zrozumiała, że Ci wysocy to nie było to. - Powinnaś znaleźć jakiś złoty środek, łysy nie, zbyt włochaty też nie, nie za wysoki, nie za niski, najlepiej byłoby wyliczyć jakąś średnią, czy coś. - Prue lubiła liczby, więc typowo dla siebie wyszła z inicjatywą, aby przeprowadzić odpowiednie badania.

- Dobrze, że wprowadzasz zmiany, standardy są potrzebne, najlepiej wysokie, ale cieszy mnie to, że zaczniesz od jakichkolwiek, to już duży sukces. - Nie, żeby coś, ale Francis był argumentem za tym, że wcześniej ich nie posiadała.

- Na szczęście nie musimy spotykać ich na co dzień, no prawie, ale nie chodzę zbyt często do Gringotta, myślisz, że one wszystkie mieszkają w jednej norze? - Nigdy jakoś specjalnie nie interesowała się tym, jak wyglądało życie rodzinne goblinów, zresztą tak właściwie, czy było jej to do czegoś potrzebne? No nie, zdecydowanie nie.

- Niby tak, ale chyba wolę szarą rzeczywistość od takiej przeinaczonej, przynajmniej później nie przychodzi rozczarowanie. - Jasne, przez chwilę mogło być kolorowo, ale prędzej, czy później wszystko wracało do normalności.

- To bardzo dobry pomysł, nie możemy dać się ochujać, ani wychujać. - Pokiwała jeszcze głową, wyciągnęły naprawdę doskonałe wnioski. Przekleństwa padły z jej ust bardzo lekko, chociaż zazwyczaj nie używała takiego języka, to również było potwierdzeniem na to, że alkohol rozplątywał jej język.

- Kolacja w sumie by wystarczyła. - Prudence nie była specjalnie wymagająca, nie potrzebowała wiele do szczęścia, tutaj czuła się trochę nieswojo, bo wokół było bardzo dużo osób, a ona nie przepadała za tłumami. Przebywanie w Dziupli ułatwiał fakt, że była nieco podchmielona, ale tak, czy siak zdecydowanie wolałaby być gdzieś indziej.


Ledwie goblin zaczął mówić, gdzieś w tle zaczęło się robić bardzo głośno. Coś huknęło, aż się wyprostowała. Powinny spodziewać się tego, że nie będzie tutaj zbyt spokojnie, oj powinny. Nie były to tematy o których dyskutowano łagodnie.

- O, popatrz - łysy, czyli znowu nie w Twoim typie. - Mruknęła cicho do Cressidy, gdy zobaczyła wkurwionego mężczyznę, który wyszedł gdzieś z zaplecze. Pewnie był właścicielem, albo kimś takim, nie dało się nie zauważyć, że nie podoba mu się to zgromadzenie, miał wkurwa w oczach, no i dość szybko zaczął o tym mówić.

Najwyraźniej ten cały wiec nie został z nikim przedyskutowany, nie mieli zgody, aby go tu zorganizować. Robiło się coraz ciekawiej… a przynajmniej do momentu, w którym tamten postanowił spojrzeć właśnie na nią, przeszywał ją wzrokiem, jeszcze nim pokazał na Prue palcem wiedziała, że mówi właśnie do niej. Nie miała pojęcia dlaczego, nie wyróżniała się specjalnie z tłumu… chociaż w sumie ustaliły już z Cressidą, że akurat w tym towarzystwie nieco rzucały się w oczy i można je było uznać za bogate. Poczuła się nieswojo, nie znosiła znajdować się w centrum zainteresowania. Nie zdążyła mrugnąć, ani nic odpowiedzieć, starała się być poważna przeniosła wzrok na przyjaciółkę. - No to chyba wypierdalamy. - Zdecydowanie wolała nie sprawdzać, jak zareagowałby ten typ, gdyby tego nie zrobiły.


Koniec sesji


Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (4025), Prudence Fenwick (2629)




Wiadomości w tym wątku
[01.10.1972] To be, or not to be... can I opt out of both? - przez Prudence Fenwick - 01.09.2026, 10:25
RE: [01.10.1972] To be, or not to be... can I opt out of both? - przez Bard Beedle - 01.09.2026, 15:01
RE: [01.10.1972] To be, or not to be... can I opt out of both? - przez Prudence Fenwick - 01.09.2026, 19:09
RE: [01.10.1972] To be, or not to be... can I opt out of both? - przez Bard Beedle - 01.09.2026, 19:53
RE: [01.10.1972] To be, or not to be... can I opt out of both? - przez Prudence Fenwick - 01.09.2026, 20:16
RE: [01.10.1972] To be, or not to be... can I opt out of both? - przez Bard Beedle - 01.09.2026, 21:26
RE: [01.10.1972] To be, or not to be... can I opt out of both? - przez Prudence Fenwick - 02.09.2026, 20:40
RE: [01.10.1972] To be, or not to be... can I opt out of both? - przez Bard Beedle - 02.09.2026, 21:56
RE: [01.10.1972] To be, or not to be... can I opt out of both? - przez Bard Beedle - 02.09.2026, 22:44
RE: [01.10.1972] To be, or not to be... can I opt out of both? - przez Prudence Fenwick - 03.09.2026, 07:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa