• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Charing Cross Road [06.09.1972] Babie lato | The Beast & The Edge

[06.09.1972] Babie lato | The Beast & The Edge
Architekt Ścieżek
my life would be so much easier if i wasn’t a piece of shit
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#2
05.09.2026, 21:08  ✶  
Bycie żywym wydawało mu się czasami bardzo dziwne.

Analizował głęboko to, dlaczego oddycha nie wiedząc o tym. I dlaczego podejmowanie decyzji, generalnie to co robiło się w ciągu dnia, działało tak podobnie do tych wszystkich czynności jakie wykonywał bezwiednie. Jeśli się za mocno na tym oddychaniu skupiłeś, automat się wyłączał. Czasami budził się i wiedział dokładnie gdzie chce iść, czym będzie się zajmował, a czasami – tak jak dzisiaj – włóczył się. Nie wiedział co robić, gdzie iść, nie był w stanie przestać myśleć o tym, jak abstrakcyjnym stało się robienie czegokolwiek, więc szedł bez celu i myślał, myślał, myślał…

Bycie żywym wydawało mu się czasami bardzo dziwne, bo dlaczego właściwe wciąż był żywy? Mniej niż tydzień temu poderżnął sobie gardło. Więc dlaczego? Dlaczego życie nadal trwało? Ktoś z litości wyłowił go z rzeki, więc teraz był zobowiązany do tego, żeby nadal żyć? Skoro nie, to dlaczego nie pójdzie do którejś z przyczep i się w niej tak po prostu nie powiesi? Dlaczego nie czuł chęci, żeby znów rozdrapać sobie paznokciami skórę i patrzeć na strugi krwi ściskające na brudną posadzkę? Dlaczego nie potrafił tak po prostu wyłączyć oddychania i zasnąć?

Bycie żywym było naprawdę dziwne.

Najdziwniejsze było w tym wszystkim to, że chociaż wokół niego kłębili się teraz ludzie, nie potrafił czuć się bardziej samotny i żałosny niż teraz. Najwyraźniej dało się czuć po czymś takim upokorzenie. Bellowie byli radośni. Zadawali mu pytania, próbowali o niego dbać, a on… co miałby im niby powiedzieć? Miałby się do tego przyznać? Prędzej znów spróbuje odciąć się od świata, niż obedrze się ze skóry na ich oczach.

Po pomocy w naciągnięciu namiotu, szybko oddalił się od zbiorowiska i ruszył w kierunku wozu Fiery.

Widział, że zdawała sobie sprawę z jego szorującego po dnie samopoczucia. Zresztą, nie odezwał się do niej ani dzisiaj ani wczoraj nawet jednym słowem. Nie trzeba było być geniuszem żeby zorientować się, że Flynn znów nurkował w tej ciemnej, wodnej toni, z której nie potrafił sam wypłynąć, ale chorobliwie unikał każdego próbującego podać mu rękę. Zachowywał się jak dziwak. Stał kilkanaście kroków dalej. Widać po nim było, jak zbiera słowa, a później nic nie mówi, bo od razu się poddaje. Spoglądał to na nią, to na fajkę w dłoni. Każdy taki gest ostatecznie kwitował westchnieniem i ciszą.

Zdarzało mu się błyszczeć, huczeć, krzyczeć, rozbłyskać oślepiającym światłem sprawiającym, że ludzie kłócili się ze sobą o możliwość kąpania się w tym świetle, a później… zgasnąć, jak teraz. Znów wyglądał jak wtedy, kiedy Alexander kazał mu wypierdalać i wyrzucił go na zbity pysk.

@The Beast


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów The Beast (609), The Edge (766)




Wiadomości w tym wątku
[06.09.1972] Babie lato | The Beast & The Edge - przez The Beast - 31.08.2026, 10:26
RE: [06.09.1972] Babie lato | The Beast & The Edge - przez The Edge - 05.09.2026, 21:08
RE: [06.09.1972] Babie lato | The Beast & The Edge - przez The Beast - 09.09.2026, 20:18
RE: [06.09.1972] Babie lato | The Beast & The Edge - przez The Edge - 18.09.2026, 10:37

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa