• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[27/10/72] As the river flows to the sea | Benjy, Prue

[27/10/72] As the river flows to the sea | Benjy, Prue
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#10
10.09.2026, 19:59  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.09.2026, 20:36 przez Prudence Fenwick.)  

- Tak jest, dokładnie tak jest. - Wcale nie było to kłamstwem. Nie znała drugiej osoby, która miałaby tyle ukrytych talentów, w sumie odkrywających je przy każdej nadarzającej się okazji. Miała świadomość, że często powodzenie było tylko dziełem przypadku, to jednak wcale nie oznaczało, że one nie istniały. Wystarczyło, aby pojawiła się okazja, a Benjy był gotowy się sprawdzić w tej dziedzinie. To również było ukrytym talentem, bo nie każdy tak chętnie by podchodził do nowych rzeczy. Był na swój sposób wyjątkowy, to raczej nigdy nie miało się zmienić, bo przecież od najmłodszych lat pokazywał jej, że nie ma żadnych granic. W sumie ona sama często podsuwała mu różne pomysły, albo nieco modyfikowała te jego, aby mogli dowiedzieć się przy okazji czegoś ciekawego. Byli duetem idealnym.

- Czyli to jest nasza alternatywa, jedni chcą hodować owce, a my skończymy tworząc rytualne wianki, to znaczy Ty będziesz je tworzył, ja będę Cię przy tym wspierać, bo niestety nie posiadam żadnych zdolności manualnych. - Co nie było żadną nowością, od zawsze to Elias wykonywał za nią wszystkie rzeczy, które wymagały odrobiny kreatywności. Niestety była betonem jeśli o to chodzi. No, ostatnio zaczęła szydełkować, jednak nie szło jej to najlepiej, mimo, że bardzo się starała. Nie wydawało jej się, aby była jakaś nisza, w której mogłaby się sprawdzić. Musiała się z tym po prostu pogodzić.

- Z zamkniętymi oczami? Lubisz sam sobie komplikować życie, co nie? - Sama nie wpadałby na podobny pomysł, jak widać jej męża jak zawsze nie ograniczała wyobraźnia. Na pewno udałoby mu się coś stworzyć z zamkniętymi oczami, podejrzewała jednak, że trudno byłoby zidentyfikować to dzieło, oczywiście jednak nie wspomniała o tym w głos. Kiedyś zresztą zamierzała wrócić do tematu i faktycznie go sprawdzić, była skłonna uwierzyć, że siedziałby nad tym tak długo, aż w końcu udałoby mu się osiągnąć cel.

- Całe życie mieszkam w Londynie, to mogłaby być interesująca odmiana, tylko musiałabym sobie znaleźć jakieś zajęcie, kto wie, może sprawdziłabym się jako gospodyni, czy coś takiego. - Tak tylko mówiła, zdecydowanie nie była gotowa na wiejskie życie, nie odnalazłaby się w nim, stolica była jej bliska, mimo, że ostatnio bardzo się zmieniła. Nie do końca potrafiła wyobrazić sobie siebie mieszkającą w innym miejscu.

Wianki które oglądali nie do końca przypadły jej do gustu, nie była w stanie znaleźć chociaż jednej sztuki, która jej zdaniem nadawała się do złożenia w ofierze. Skoro już mieli to zrobić, to faktycznie zależało jej na tym, aby znaleźli coś wyjątkowego, czuła, że gdy to zobaczy to od razu będzie miała pewność, że właśnie tego potrzebuje. Te tutaj raczej mówiły do niej zmień stoisko.

- Nie wiem, czy dyplomatyczna, na pewno szczera. - Mogła nieco delikatniej potraktować te wianki, ale jakoś tak się złożyło, że postawiła na szczerość, zresztą mówiła do Benjy'ego, jemu mogła zawsze powiedzieć całą prawdę, też miał oczy i widział, jak wyglądały wianki na tym stoisku.

Zmrużyła na chwilę oczy, kiedy znowu się odezwał, wiedziała, że żartował, aczkolwiek w sumie… - Tak właściwie, to nie myślałam akurat o srebrze, ale gdy tak o tym mówisz, to chyba byłaby najlepsza opcja. - Coraz bardziej była przekonana, że wie, czego szuka, tylko czy to znajdą? Z tym mogło być nieco gorzej.

Powoli ruszyła w stronę kolejnego stoiska, licząc na to, że znajdą to, co zwizualizowała w swojej głowie.


Koniec sesji


Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (3073), Prudence Fenwick (2381)




Wiadomości w tym wątku
[27/10/72] As the river flows to the sea | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 08.09.2026, 21:27
RE: [21/10/72] As the river flows to the sea | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 08.09.2026, 22:02
RE: [21/10/72] As the river flows to the sea | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 09.09.2026, 02:11
RE: [21/10/72] As the river flows to the sea | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 09.09.2026, 08:17
RE: [21/10/72] As the river flows to the sea | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 09.09.2026, 13:19
RE: [21/10/72] As the river flows to the sea | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 09.09.2026, 17:33
RE: [21/10/72] As the river flows to the sea | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 09.09.2026, 18:39
RE: [21/10/72] As the river flows to the sea | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 09.09.2026, 20:14
RE: [21/10/72] As the river flows to the sea | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 10.09.2026, 01:51
RE: [21/10/72] As the river flows to the sea | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 10.09.2026, 19:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa