10.09.2026, 21:03 ✶
25.10
Paczuszka pozostawiona dla Sebastiana w Kowenie była zapakowana bardzo niechlujnie, ale lampion ukryty w pudełku był elegancki, noszący wszelkie znamiona artyzmu kogoś, kto może nie jest specjalistą w rzeźbie, ale ma dobre oko i wyczucie proporcji. Pozostawiony w środku list nosił ślady dłoni, które musiały być wilgotne podczas pisania - najpewniej miąższem wydziaranego nożem warzywa.
Paczuszka pozostawiona dla Sebastiana w Kowenie była zapakowana bardzo niechlujnie, ale lampion ukryty w pudełku był elegancki, noszący wszelkie znamiona artyzmu kogoś, kto może nie jest specjalistą w rzeźbie, ale ma dobre oko i wyczucie proporcji. Pozostawiony w środku list nosił ślady dłoni, które musiały być wilgotne podczas pisania - najpewniej miąższem wydziaranego nożem warzywa.
Hejaszki!
Zawsze dobrze dostać od Ciebie list, odbiłam się od drzwi Twojego mieszkania, więc wolałam zostawić lampion u Ciebie w robocie, choć pewnie teraz robisz dużo w terenie? Kutasiarze z tych Twoich ziomków kapłonów, skoro nie chcieli z Tobą dziarać lampionów, dotarły do mnie słuchy, że w ogóle nie macie tam teraz wesoło…? Uważaj na siebie na sabacie co? Mam nadzieję, że zobaczymy się w Little Hangleton i nie będziesz nadstawiał głowy? Z Alastorem jest już lepiej, ale spalona nie obeszła się z nim lekko. W ogóle myślę, czy nie zrobić mu jakiejś rodzinnej interwencji po sabacie? Mam dość dobrego magipsychiatrę który mógłby mu pomóc, ale wiesz jaki jest Alek. Przede mną i Bertim zgrywa twardziela. Może wyciągnij go gdzieś na piwo co? Mam wrażenie, że jeśli przed kimś się otworzy, to właśnie przed Tobą.
Niech lampion Ci służy a Matka nie odpierdala szajsu i dba o swoje dzieci, zwłaszcza takie grzeczne jak Ty
kiski dla Ciebie
Zawsze dobrze dostać od Ciebie list, odbiłam się od drzwi Twojego mieszkania, więc wolałam zostawić lampion u Ciebie w robocie, choć pewnie teraz robisz dużo w terenie? Kutasiarze z tych Twoich ziomków kapłonów, skoro nie chcieli z Tobą dziarać lampionów, dotarły do mnie słuchy, że w ogóle nie macie tam teraz wesoło…? Uważaj na siebie na sabacie co? Mam nadzieję, że zobaczymy się w Little Hangleton i nie będziesz nadstawiał głowy? Z Alastorem jest już lepiej, ale spalona nie obeszła się z nim lekko. W ogóle myślę, czy nie zrobić mu jakiejś rodzinnej interwencji po sabacie? Mam dość dobrego magipsychiatrę który mógłby mu pomóc, ale wiesz jaki jest Alek. Przede mną i Bertim zgrywa twardziela. Może wyciągnij go gdzieś na piwo co? Mam wrażenie, że jeśli przed kimś się otworzy, to właśnie przed Tobą.
Niech lampion Ci służy a Matka nie odpierdala szajsu i dba o swoje dzieci, zwłaszcza takie grzeczne jak Ty
kiski dla Ciebie
M