1 godzinę temu ✶
27.10.1972
Panie Macmillan,
To panu się chyba coś pomyliło, Sebastianie. Sadownicy w Dolinie mają mieć przyjemny obiadek, a te wasze oszołomy z kowenu szturm na las, dlatego się kurwa pytam jak człowieka… Nie mówiąc już o tym, że Litha to akurat miała swoje obchody w Stonehenge!
Wspomniane przeze mnie obchody były raczej figurą słowa, odnoszącą się do tego, że wierni Kowenu Whitecroft mają w planach przeprowadzić szturm na Knieję i wyrwanie jej ze szponów Departamentu Tajemnic. Wierni wciąż pozostają niezidentyfikowani, dlatego postanowiłem napisać do pana. Ale jak rozumiem, tu tez niestety pozostaje to zagadką.
Obawiam się więc, ze nie wszyscy zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa jakie tam czyha.
W każdym razie, chciałbym jeszcze zapytać pana, jako osobę pracującą w Ministerstwie i zajmującą się duchami, czy nadarzyła się może okazja, by odwiedził pan Polanę Ognisk jeszcze po tym, kiedy naszą małą grupą badaliśmy jej obrzeża?
Z wyrazami szacunku,
Atreus Bulstrode