14.09.2026, 18:15 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.10.2026, 12:15 przez Tonya Bell.)
TONYA
love & thunder
love & thunder
|
cyrkowiec, piosenkarka, performerka.
Mówią o Bellach, że rodzą się, aby występować — i rzeczywiście nie ma znaczenia, czy Tonya staje przed publicznością liczoną w dziesiątkach, czy setkach, na scenie jest swobodna, bo na scenie się wychowywała. Jest utalentowaną wokalistką, lecz nie samym głosem urzeka widownię. W cyrkowym rozmachu niekiedy ociera się o pogranicze kampowego kiczu, ale hej, chodzi o to, żeby robić show. W występach Society of Synergy jest bardziej stonowana, dobrze odnajduje się w hippisowskiej estetyce tego zespołu. The girl's got range. przeklęta sierota.
Choć trudno się tego domyślić po jej uśmiechniętej, sympatycznej twarzy, przekleństwa i pech kleją się do Tonyi od jej pierwszych chwil na tym nędznym świecie. Los pierw zrobił z niej półsierotę, później ojciec pozbył się jej przy pierwszej lepszej okazji. Za całą rodzinę ma więc trupę cyrkową Bellów. Magia przebudziła się w niej… rozjątrzoną klątwą żywiołów. Fantastycznie czarownica wygląda, gdy podczas występów trzaskają wokół niej iskry, a podmuchy magicznego wiatru zawieszają działanie grawitacji. Za sceną jednak klątwa stanowi przerażający element codzienności, od którego nie sposób uciec. Chwila nieuwagi potrafi kosztować Tonyę oraz ludzi wokół niej oparzenia elektryczne albo gwałtowny odwrót powietrza z płuc. Kobieta jest skazana na egzystencję w stanie wiecznej samokontroli, w której najniewinniejszy spontaniczny wybuch radości może skończyć się tragedią. eat the purebloodz.
Kiedy ludzie nie będą mieli już nic do jedzenia, zjedzą bogatych. A mogliby zacząć nawet wcześniej, bo, umówmy się, w jakim gównie my żyjemy? Nobby Leach wywołał powszechne obsranie zbroi, bo burżuje zobaczyli, że czarodziejski świat nie jest skazany na ich bylejakość i kolesiostwo. I się okazało, że można inaczej. Przerzucacie czasem Czarownicę? Tonya przerzuca, ale zanim dociera do działu moda i uroda, śmigają jej przed nosem relacje z balów, na które nigdy nie pójdzie, i recenzje przedstawień w The Globe, w których mimo talentu nigdy nie zagra. Trudno, żyje się dalej, nie? — tak mamrocze, gdy wreszcie otwiera tę swoją ulubioną sekcję modową i przegląda nową kolekcję Rosierów, na którą jej nie stać.Dzieło wywłaszczenia klasy posiadającej Tonya realizuje drobnymi kroczkami: wywłaszczając ich sakiewki. |
|
NATCHNIENIE: Sally Seton z Pani Dalloway, Virginia Woolf
Szczególna cecha — swobodna niedbałość, jak gdyby Sally mogła w każdej chwili zrobić wszystko, na co jej przyjdzie ochota, powiedzieć wszystko. Rozmawiały godzinami, mówiły o życiu, o tym, jak zreformują świat. Postanowiły założyć organizację, której celem miało być zniesienie własności prywatnej, i napisały nawet w tej sprawie list, ale go nie wysłały. Autorytet Sally, jej talent, siła jej osobowości były naprawdę niezwykłe. Była w tamtych czasach nieobliczalna; robiła mnóstwo idiotyzmów z czystej brawury; jeździła na rowerze po balustradzie tarasu; paliła cygara. Zachowywała się głupio, naprawdę głupio, ale jej urok był nieodparty. Mówiła tym swoim pięknym głosem, rozmawiała z ojcem, który wbrew woli zaczął ulegać jej czarowi. Wszystko było tylko tłem Sally. |
W lustrze Ain Eingarp codziennie jest letni poranek, a przed nami cały dzień beztroski.
Bogin przyjmuje przy mnie formę sztormu. To klątwa wokół mnie burzy wodę.
Amortencja pachnie mi morską bryzą.
Mój patronus przyjmowałby formę słowika, gdybym potrafiła go wyczarować. No, niekoniecznie to wychodzi.
Wróżbiarstwo trzeba przyznać, że pachnie scamem. Myślę, że też bym tak potrafiła jak wróżbici popatrzeć w fusy i rzucić coś enigmatycznego, i byście uwierzyli, że przewidziałam przyszłość. Chcesz spróbować?
Tylko psycholi Czarna Magia podnieca.
Za swoje największe osiągnięcie uważam to, że zawsze znajdę coś, czym się mogę cieszyć. Choćby to było trzeba ukraść.
Stoję po stronie zwykłych ludzi.
Moje serce należy do męskiej wili.
Bogin przyjmuje przy mnie formę sztormu. To klątwa wokół mnie burzy wodę.
Amortencja pachnie mi morską bryzą.
Mój patronus przyjmowałby formę słowika, gdybym potrafiła go wyczarować. No, niekoniecznie to wychodzi.
Wróżbiarstwo trzeba przyznać, że pachnie scamem. Myślę, że też bym tak potrafiła jak wróżbici popatrzeć w fusy i rzucić coś enigmatycznego, i byście uwierzyli, że przewidziałam przyszłość. Chcesz spróbować?
Tylko psycholi Czarna Magia podnieca.
Za swoje największe osiągnięcie uważam to, że zawsze znajdę coś, czym się mogę cieszyć. Choćby to było trzeba ukraść.
Stoję po stronie zwykłych ludzi.
Moje serce należy do męskiej wili.