Ze snu wyrwało ją bardzo uciążliwe stukanie w okno. Ptak, który znajdował się na parapecie był okropnie natarczywy, podejrzewała, że nie była to zwyczajna sowa - te nie waliły dziobem w szybę w ten sposób. Miała wrażenie, że wystarczy jeszcze chwila, a rozwali to cholerne okno i wleci do środka, co za niewychowane ptaszysko. Gwałtownie zaczerpnęła powietrza, udało jej się zdążyć zapaść w głęboki sen, przez co ta pobudka była bardzo nieprzyjemna. Chwilę zajęło jej otworzenie oczu, nie była bowiem gotowa na to, że będzie musiała to zrobić. Światło księżyca wdzierało się do sypialni, nie było jednak bardzo intensywne, dzięki czemu nie musiała przeżywać jeszcze nagłej jasności, to dopiero by ją zirytowało. Noc była rześka, w końcu jesień już od jakiegoś czasu zaznaczała swoją obecność. Pod palcami czuła ciepłe ciało swojego męża, wtuliła się w niego, gdy zasypiała. Na pewno też zdążył już się obudzić, zwłaszcza, że miał lżejszy sen od niej.
Odezwała się, gdy do jej uszu dotarł odgłos łopotania skrzydłami. - Jakiś pomysł kto może się dobijać do nas o tej porze? - Powiedziała nieco zachrypniętym głosem, nie była to godzina o której ktoś podejmował próby kontaktu, chyba, że był nawalony, albo miał coś pilnego do przekazania. Nie wydawało jej się, aby ktoś bez istotnego powodu postanowił ich obudzić.
Ptak ponownie uderzył w szybę, najwyraźniej się niecierpliwił. Średnio podobała jej się wizja wyjścia spod ciepłej pościeli. - Mam wrażenie, że jeśli zaraz go nie wpuścimy, to sam wleci tutaj z oknem. - Niby miała brata szklarza, ale ten nadal nie wygrzebał się jeszcze ze zleceń po Spalonej Nocy, zresztą rodzina tak, czy siak zawsze była na samym końcu listy… więc zdecydowanie wolałaby jednak ominąć tę część z wybitą szybą. - Mam wstać? - Zapytała, chociaż wolałaby tego nie robić jednak chciała, żeby Benjy miał przynajmniej pozorną możliwość wyboru. Pewnie byłaby niezadowolona, gdyby musiała dotykać teraz stopami zimnego parkietu, ale czego się nie robi dla swojego małżonka.
Confusion in her eyes that says it all
She's lost control