17.09.2026, 10:59 ✶
Odpowiedź na ten list nadeszła dnia następnego. Sowa przyleciała nie tylko z listowną odpowiedzą i rachunkiem zapłaty, ale i paczuszką.
Szanowny Panie Rosier,
Londyn 28 października 1972r.
Szanowny Panie Rosier,
Bardzo chętnie podjąłem się wykonania zlecenia dla Pana. Starałem się jak mogłem, ale nie wiem czy efekt końcowy Pana zadowoli. W natłoku licznych zamówień na tego rodzaju gwoździe, czasami coś nie wyjdzie odpowiednio estetyczne.
Jako zapłatę bym przyjął ofertę odzieży, o której Pan wspomniał w liście zamówienia. Jeżeli nie byłoby to możliwe, przyjmę zapłatę pieniężną.
Tristan Ward