6 godzin(y) temu ✶
Świeca dla Olivii nie wyszła. Panna Figg postanowiła więc przesiąść się do stanowiska przy którym drążyła warzywa. Tknęło ją, że nie przygotowała niczego dla siebie, a przecież w Cukierni też powinien pojawić się lampion. Obejrzała warzywa, które miała przygotowane, wzięła jedną z mniejszych dyń w dłonie, nie potrzebowała dla siebie niczego specjalnego, ale warto, aby tradycja została zachowana. Myślała przy tym o nadchodzącym sabacie, miała nadzieję, że nikomu nie stanie się krzywda i będzie on raczej spokojny.
Rzut PO 1d100 - 45
Sukces!
Rzucam na rzemiosło - lampion dla NorySukces!