18.09.2026, 16:12 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.09.2026, 16:13 przez Seisyll Rowle.)
28 października
Seisyll z powagą zlustrował Vergila przerażonego obecnością wielkiego ptaszyska. Zmarszczył brwi, świadom tego, że skurwysyn tych rozmiarów mógł pozbawić jego smoczognika życia w sekundę, albo… stracić pióra od ognia i zginąć gdzieś w krzakach, niezdolny do lotu. Nie czekając na dramat, zabrał od niego list i pogonił go gazetą, nie szczędząc przy tym w słowach.
– Wypierdalaj – fuknął, kiedy sowa znalazła się za okiennicą, a on mógł zamknąć ją z trzaskiem. Następnie westchnął, odczytując wiadomość od Anthony'ego. Little Hangleton było ostatnim miejscem, w którym zamierzał znaleźć się w to Samhain.
Rzut PO 1d100 - 32
Słaby sukces...
Słaby sukces...
Gwoździe ostatecznie, mimo lekkiej krzywizny, uznał za udane. Odesłał więc ich komplet, korzystając z własnej sowy.
walijski #5e7f63
Salazar #7f4242
Salazar #7f4242