24.09.2026, 21:36 ✶
Cisza.
Spokój.
Rozchodząca się po ciele…
…satysfakcja.
Wieczko pudełka zamknęło się, a delikatna aura run zamigotała i zgasła. Urd z błądzącym po jej ślicznej buzi uśmiechem ujęła tegoskurwiałegodupkaojakminapsułeśkrwichujuzapomnijżewtymrokuodwiedziszzaświatykutasiarzu zagubioną duszę i schowała do wzmacnianej sakiewki przy pasie.
– Zniżka, za wydłużenie czasu pracy, minus trzy świece, minus rabat dla stałej klientki… – kalkulowała z uśmiechem, by w końcu podać całkiem racjonalną cenę, właściwie połowę tego co realnie Jolene zapłaciłąby w tym gorącym egzorcystycznym okresie. – Mówiłam, że to aura. Wzmacniała go. Bardzo dziwny to był przypadek, zwykle oni nie są aż tak silni. Przypałętał się z Kniei? - zagadnęła Jo, której imię zdążyła poznać gdzieś w tak zwanym międzyczasie.
Spokój.
Rozchodząca się po ciele…
…satysfakcja.
Wieczko pudełka zamknęło się, a delikatna aura run zamigotała i zgasła. Urd z błądzącym po jej ślicznej buzi uśmiechem ujęła tegoskurwiałegodupkaojakminapsułeśkrwichujuzapomnijżewtymrokuodwiedziszzaświatykutasiarzu zagubioną duszę i schowała do wzmacnianej sakiewki przy pasie.
– Zniżka, za wydłużenie czasu pracy, minus trzy świece, minus rabat dla stałej klientki… – kalkulowała z uśmiechem, by w końcu podać całkiem racjonalną cenę, właściwie połowę tego co realnie Jolene zapłaciłąby w tym gorącym egzorcystycznym okresie. – Mówiłam, że to aura. Wzmacniała go. Bardzo dziwny to był przypadek, zwykle oni nie są aż tak silni. Przypałętał się z Kniei? - zagadnęła Jo, której imię zdążyła poznać gdzieś w tak zwanym międzyczasie.