25.09.2026, 18:05 ✶
Kartkę Lewis mógł odnaleźć w gumowych bamboszach do gotowania.
Była to kartka nowa, chociaż ewidentnie wyrwana z tego samego notatnika.
No dobra, ale ty pytasz. Ja się cykam.
Co do płyty. Moi znajomi z Jugosławii mieli plik archiwalnych zdjęć rentgenowskich, drukarnię płyt, no i sobie zrobili. Piractwo to się nazywa, za żelazną kurtyną to norma. Ładna taka płyta, pod światło się świeci. Dźwięk trochę trzeszczy, ale w garkuchni i tak nie będzie słychać.
Usłyszysz na niej Stonesów, Doorsów, Hendrixa oraz tegoroczne Deep Purple. Miłej zabawy, Lewis, chociaż mam jeszcze nadzieję, że się zobaczymy…
Co do płyty. Moi znajomi z Jugosławii mieli plik archiwalnych zdjęć rentgenowskich, drukarnię płyt, no i sobie zrobili. Piractwo to się nazywa, za żelazną kurtyną to norma. Ładna taka płyta, pod światło się świeci. Dźwięk trochę trzeszczy, ale w garkuchni i tak nie będzie słychać.
Usłyszysz na niej Stonesów, Doorsów, Hendrixa oraz tegoroczne Deep Purple. Miłej zabawy, Lewis, chociaż mam jeszcze nadzieję, że się zobaczymy…
Była to kartka nowa, chociaż ewidentnie wyrwana z tego samego notatnika.
I miss the kiss of treachery, the shameless kiss of vanity.