• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 17 Dalej »
[Wiosna 1962, 23.04 Sady Abbottów | Violet & Samuel] Kwiat jabłoni

[Wiosna 1962, 23.04 Sady Abbottów | Violet & Samuel] Kwiat jabłoni
przybłęda z lasu
The way to get started is to quit talking and begin doing.
wiek
26
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
stolarz
Jasne jak zboże przydługie włosy, niechlujny zarost, jasnobłękitne oczy. 183 cm wzrostu, szczupła ale dobrze zbudowana sylwetka. Ubiera się prosto, we flanelowe koszule w kratę i wytrzymałe robocze spodnie. Jego rysy zdradzałyby arystokratyczne pochodzenie gdyby tylko się ogolił. Ma spracowane ręce i przyjazny uśmiech, gdy tylko ktoś poprosi go o pomoc.

Samuel McGonagall
#7
02.10.2026, 16:25  ✶  
Diagnoza krogulczej damy była jak najbardziej zasadna - Samuel, który miał do opanowania nie jedną, a dwie zwierzęce formy, który w dodatku bez przeszkód podejmował naukę morfowania tylko wybranych przez siebie części ciała… Cóż, nie miał czasu wgryźć się, czy może raczej wdziobać porządnie w zwyczaje ptaka, którego teraz naśladował tak niezgrabnie.

Nieco onieśmielony jej reakcją i tańcem, przez moment rozważał, czy może już przypadkiem nie rozpoczął z nią godów i nie rozpalił w jej ptasim ciele oczekiwań, których raczej nie byłby w stanie spełnić, nawet jeśli kopulacja wśród zwierząt nie robiła na nim aż takiego wrażenia, jak przystało na chłopca, który wychowywał się w dziczy i to przez matkę, która zbyt wiele nie robiła sobie z kontruktów społecznych.

Gnany jednak pierwszym odruchem spróbował naśladować jej kroki i wygięcie głowy, łypanie, trzepotanie, wyginanie ciała. Musiało to wyglądać prawdziwie kuriozalnie z boku, gdy tak nieporadnie chciał się swojej rozmówczyni zrewanżować, w końcu jednak gdzieś w oddali, zagrzmiał róg obwieszczający koniec pracy w sadzie, a chłopak zdał sobie sprawę z tego jak bardzo jest późno.

Skrzeknął, mając nadzieję, że brzmiało to jak podziękowania za wspólnie spędzony czas i wzbił się w powietrze zygzakiem nabierając wysokości i prędkości. Aerodynamika była trudna, szczególnie że matka w ptasiej formie oddawała swoje ciało złośliwemu duchowi i jej nauki były tak dynamiczne jak bolesne.

Tymczasem Samuel ruszył do domu, górując nad Knieją, z góry podziwiając jej wiekowe drzewa, jej ciało, jej wielopokoleniowy i wielowarstwowy organizm. Nie był też świadom, że nie leci sam, zbyt bardzo skupiony na panicznej myśli, że chyba się spóźnił i znów dostanie burę. Sad okazał się być dalej niż zapamiętał i rzeczywiście gdy wylądował po środku leśnej głuszy przy niewielkim domku otoczonym drzewami, to pierwsze co to oberwał ścierką przez głowę.

Domek zdawał się rozpadający, w którym jednak ktoś uzupełniał wszelkie rzeczy do naprawy i uszczelnienia błotem, mchem i roślinnością. Dym za sprawą magicznego komina rozwiewał się tak, aby nie było go widać w żadnej mierze z lotu ptaka i jeśli ktoś nie był wystarczająco uważny, to mogłoby mu sprawić problem trafienie tu ponownie z góry, a co dopiero przedzierając się przez leśną głuszę.

Chłopie w białej płóciennej koszuli miało włosy jasne jak wiosenne słońce, oczy błękitne i szczere a wyraz twarzy bardzo, ale to bardzo kajający się.
– Proszę Cię matko, przecież już jestem, nie musisz się gniewać. Zaraz zrobię wszystko o co mnie poprosisz, tylko proszę już się nie gniewaj… – mówił pospiesznie, jednocześnie nabierając na przedramie drwa spod ustawionej na chybcika wiaty. Surowa kobieta w ziemistej sukni jednak nie szczędziła mu wyrzutów:
– Ile razy prosiłam Cię, żebyś nie latał poza las? To ma być Twoja forma ochrony i ucieczki, a nie sposób na mitrężenie całego dnia od Matki! A gdyby ktoś Cię znalazł? Gdyby ktoś potraktował Cię jak złodzieja!? Nawet nie miałabym jak się o tym dowiedzieć! – Punktowała, wbijała mu do głowy, nie mogąc się pogodzić z rozpasaniem jedynego syna.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Samuel McGonagall (2093), Violet Greengrass (728)




Wiadomości w tym wątku
[Wiosna 1962, 23.04 Sady Abbottów | Violet & Samuel] Kwiat jabłoni - przez Samuel McGonagall - 05.09.2026, 18:39
RE: [Wiosna 1962, 23.04 Sady Abbottów | Violet & Samuel] Kwiat jabłoni - przez Violet Greengrass - 12.09.2026, 14:02
RE: [Wiosna 1962, 23.04 Sady Abbottów | Violet & Samuel] Kwiat jabłoni - przez Samuel McGonagall - 20.09.2026, 20:43
RE: [Wiosna 1962, 23.04 Sady Abbottów | Violet & Samuel] Kwiat jabłoni - przez Samuel McGonagall - 29.09.2026, 20:33
RE: [Wiosna 1962, 23.04 Sady Abbottów | Violet & Samuel] Kwiat jabłoni - przez Samuel McGonagall - 02.10.2026, 16:25
RE: [Wiosna 1962, 23.04 Sady Abbottów | Violet & Samuel] Kwiat jabłoni - przez Violet Greengrass - 27.09.2026, 14:36
RE: [Wiosna 1962, 23.04 Sady Abbottów | Violet & Samuel] Kwiat jabłoni - przez Violet Greengrass - 30.09.2026, 19:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa