06.10.2026, 11:59 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.10.2026, 11:59 przez Brenna Longbottom.)
Jeśli Bones nie zdoła czegoś wymyśleć, to ona miała zamiar to zrobić. Wierzyła jednak, że Caspian nie dostał awansu na piękne oczy i że będzie umiał pchnąć to dalej… co nie oznaczało oczywiście, że planowała ot tak zignorować sprawę.
Przynajmniej tyle, że chyba nie zabił jej osobiście. To znaczy skoro najpierw rozglądał się za zakładami pogrzebowymi, nie planował początkowo ukryć ciała… – westchnęła. A samo ciało? Mogło być wszędzie. Byli czarodziejami i pozbycie się dowodów takiej zbrodni nie należało wcale do szczególnie trudnych. Jeszcze pytasz? – zdziwiła się, bo oczywiście, że chciała przejść się po Horyzontalnej czy Pokątnej i rozejrzeć za podobnym logo. Niekoniecznie od razu wchodzić do środka i zadawać pytania, bo to mogłoby wszystko zepsuć, skoro „ciotka” była istotniejszym tropem, a funkcjonariusze pojawiający się gdzieś, gdzie coś knuto, mogliby wzbudzić czujność, ale przynajmniej spróbować zorientować się, o jakie miejsce chodziło. Pewnie, że tak, zresztą byłeś głodny.
Ulotka mogła zniknąć, bo coś na niej napisano albo spadła, niemniej był to trop, i takie rzeczy należało sprawdzać. Zwłaszcza gdy ścigało się morderczych drani.
Rozejrzała się, upewniając, że wszystko wyglądało tak jak wcześniej, nie zostawili śladów, a potem ruszyła ku wyjściu, z zamiarem jego ponownego zapieczętowania.
Przynajmniej tyle, że chyba nie zabił jej osobiście. To znaczy skoro najpierw rozglądał się za zakładami pogrzebowymi, nie planował początkowo ukryć ciała… – westchnęła. A samo ciało? Mogło być wszędzie. Byli czarodziejami i pozbycie się dowodów takiej zbrodni nie należało wcale do szczególnie trudnych. Jeszcze pytasz? – zdziwiła się, bo oczywiście, że chciała przejść się po Horyzontalnej czy Pokątnej i rozejrzeć za podobnym logo. Niekoniecznie od razu wchodzić do środka i zadawać pytania, bo to mogłoby wszystko zepsuć, skoro „ciotka” była istotniejszym tropem, a funkcjonariusze pojawiający się gdzieś, gdzie coś knuto, mogliby wzbudzić czujność, ale przynajmniej spróbować zorientować się, o jakie miejsce chodziło. Pewnie, że tak, zresztą byłeś głodny.
Ulotka mogła zniknąć, bo coś na niej napisano albo spadła, niemniej był to trop, i takie rzeczy należało sprawdzać. Zwłaszcza gdy ścigało się morderczych drani.
Rozejrzała się, upewniając, że wszystko wyglądało tak jak wcześniej, nie zostawili śladów, a potem ruszyła ku wyjściu, z zamiarem jego ponownego zapieczętowania.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.