06.10.2026, 23:40 ✶
Dlaczego mi ufasz?
Tak proste pytanie, a tak ciężkie do odpowiedzenia. Lucy zamarła na chwilę, rozważając, czy nie lepiej będzie jednak, jeśli w tym momencie ucieknie od niego i wróci, gdy upewni się że czekoladki przestaną działać na dobre.
Jednocześnie miała dziwne wrażenie, że na to było już za późno. Słowa, które trzymała w sobie chciały wreszcie wypłynąć z jej ust i chociaż smakołyki robiły swoje, to jego szczere pytanie było tym przez co postanowiła się otworzyć.
– Bo przecież widzę jaki jesteś – odpowiedziała chwytając jego dłoń. – Od naszego hm.. pierwszego spotkania we Francji minęło trochę czasu, a ja nauczyłam się jak obserwować ludzi. Czemu miałabym ci nie ufać, skoro widzę że ty ufasz mi? Nie zabiłeś mnie do tej pory w ramach zemsty. Nie zabiłeś mnie, chociaż poznałam twój sercowy sekret. Nie groziłeś mi, abym trzymała język za zębami. Zajmujesz się moim ogrodem. Pomagasz w śledztwach. Nie dajesz mi powodów abym ci nie ufała, a zamiast tego dostaje od ciebie wiele argumentów za tym, abym… Zatrzymała cię w swoim życiu na dłużej.
Teraz gdy o tym myślała, to może to nie było tak, że nie potrafiła łatwo zaufać innym. Może po prostu była pod tym względem dość wybredna, bo kiedy spotykała kogoś takiego jak Gabriel (nawet jeśli początkowo chciała go zabić) to jednak szybko wykształcała sobie wobec niego sympatię. A może po prostu Gabriel był wyjątkowy, a ona miał szczęście, że na niego w tym wszystkim trafiła.
Tak proste pytanie, a tak ciężkie do odpowiedzenia. Lucy zamarła na chwilę, rozważając, czy nie lepiej będzie jednak, jeśli w tym momencie ucieknie od niego i wróci, gdy upewni się że czekoladki przestaną działać na dobre.
Jednocześnie miała dziwne wrażenie, że na to było już za późno. Słowa, które trzymała w sobie chciały wreszcie wypłynąć z jej ust i chociaż smakołyki robiły swoje, to jego szczere pytanie było tym przez co postanowiła się otworzyć.
– Bo przecież widzę jaki jesteś – odpowiedziała chwytając jego dłoń. – Od naszego hm.. pierwszego spotkania we Francji minęło trochę czasu, a ja nauczyłam się jak obserwować ludzi. Czemu miałabym ci nie ufać, skoro widzę że ty ufasz mi? Nie zabiłeś mnie do tej pory w ramach zemsty. Nie zabiłeś mnie, chociaż poznałam twój sercowy sekret. Nie groziłeś mi, abym trzymała język za zębami. Zajmujesz się moim ogrodem. Pomagasz w śledztwach. Nie dajesz mi powodów abym ci nie ufała, a zamiast tego dostaje od ciebie wiele argumentów za tym, abym… Zatrzymała cię w swoim życiu na dłużej.
Teraz gdy o tym myślała, to może to nie było tak, że nie potrafiła łatwo zaufać innym. Może po prostu była pod tym względem dość wybredna, bo kiedy spotykała kogoś takiego jak Gabriel (nawet jeśli początkowo chciała go zabić) to jednak szybko wykształcała sobie wobec niego sympatię. A może po prostu Gabriel był wyjątkowy, a ona miał szczęście, że na niego w tym wszystkim trafiła.