07.10.2026, 13:45 ✶
Wykonałaś krok w kierunku ściany, na której znajdował się lepki, czarny zaciek. Niewiele wyciągnęłaś z samego patrzenia, musiałaś więc sięgnąć tej mazi swoimi palcami. Wpierw wydawało ci się, że przyszłaś tutaj niepotrzebnie – pewnych rzeczy nie dało się przecież wymusić – los jednak zadecydował o tym, że doświadczyłaś kolejnego w swoim życiu zetknięcia z czymś… przerażająco dziwnym.
Z czego właściwie składał się świat?
Ludzie mieli na to wiele odpowiedzi, ale najbardziej przerażającą z nich była to, że nie miało to żadnego znaczenia. Prawdziwie istotną była odpowiedź na pytanie, w jaki sposób my ten budulec postrzegamy? Co są w stanie dostrzec ludzkie oczy, kiedy twoja ręka zatapia się w bezkresnej czerni, a ty nagle orientujesz się, że nie stoisz już w mieszkaniu Ceolsige Burke, tylko… gdzie? Wokół ciebie znajdowała się jedynie ciemność. Nie widziałaś swoich rąk, nie widziałaś nieba ani podłogi. Czy można było stać na niczym? A jeśli na dole nie było niczego, to dlaczego postrzegałaś to miejsce jako „na dole”? Instynktownie chwyciłaś się za włosy, ale nie potrafiłaś stwierdzić, w którym kierunku opadają. Najwyraźniej znów znalazłaś się w miejscu zbyt ciężkim do pojęcia umysłem i tłumaczyłaś go sobie pojęciami mającymi nadać mu sens, nawet jeśli rządził się zupełnie innymi prawami.
Unosiłaś się w tej ciemności i nie czułaś nic, prócz powolnych wibracji rozchodzących się po twoim coraz bardziej bezwładnym ciele. Sięgał cię jednak dźwięk – przerażający i upiorny – echo zawodzenia dziesiątek kobiet. Ich płacz rozchodził się po tej nicości, ściskając twoje serce i napełniając cię coraz większym niepokojem. Jak to możliwe, że sięgnęłaś tego tak głęboko? Nie zauważyłaś nawet momentu, w którym przeszłaś od dotykania plam na tapecie do tonięcia w tym innym, dziwacznym wymiarze.
Ceolsige stojąca obok widziała coś zupełnie innego. Kiedy Moody zbliżyła się do zacieków, momentalnie osunęła się na podłogę. Nieprzytomna zaczęła trząść się z zimna, drgawki narastały z każdą kolejną minutą. Udało jej się jednak wybudzić po kwadransie.
Przez dwa następnie dni, za każdym razem, kiedy płakała, jej łzy były czarne.
Z czego właściwie składał się świat?
Ludzie mieli na to wiele odpowiedzi, ale najbardziej przerażającą z nich była to, że nie miało to żadnego znaczenia. Prawdziwie istotną była odpowiedź na pytanie, w jaki sposób my ten budulec postrzegamy? Co są w stanie dostrzec ludzkie oczy, kiedy twoja ręka zatapia się w bezkresnej czerni, a ty nagle orientujesz się, że nie stoisz już w mieszkaniu Ceolsige Burke, tylko… gdzie? Wokół ciebie znajdowała się jedynie ciemność. Nie widziałaś swoich rąk, nie widziałaś nieba ani podłogi. Czy można było stać na niczym? A jeśli na dole nie było niczego, to dlaczego postrzegałaś to miejsce jako „na dole”? Instynktownie chwyciłaś się za włosy, ale nie potrafiłaś stwierdzić, w którym kierunku opadają. Najwyraźniej znów znalazłaś się w miejscu zbyt ciężkim do pojęcia umysłem i tłumaczyłaś go sobie pojęciami mającymi nadać mu sens, nawet jeśli rządził się zupełnie innymi prawami.
Unosiłaś się w tej ciemności i nie czułaś nic, prócz powolnych wibracji rozchodzących się po twoim coraz bardziej bezwładnym ciele. Sięgał cię jednak dźwięk – przerażający i upiorny – echo zawodzenia dziesiątek kobiet. Ich płacz rozchodził się po tej nicości, ściskając twoje serce i napełniając cię coraz większym niepokojem. Jak to możliwe, że sięgnęłaś tego tak głęboko? Nie zauważyłaś nawet momentu, w którym przeszłaś od dotykania plam na tapecie do tonięcia w tym innym, dziwacznym wymiarze.
Ceolsige stojąca obok widziała coś zupełnie innego. Kiedy Moody zbliżyła się do zacieków, momentalnie osunęła się na podłogę. Nieprzytomna zaczęła trząść się z zimna, drgawki narastały z każdą kolejną minutą. Udało jej się jednak wybudzić po kwadransie.
Przez dwa następnie dni, za każdym razem, kiedy płakała, jej łzy były czarne.
Rzuty tutaj (wykonane, bo o momencie kontaktu powinnam zadecydować ja, nie zainicjowałam tego, więc oddałam to losowi). Mistrz gry nie kontynuuje rozgrywki. Nie przewiduję też żadnych innych zetknięć z limbo w Spalonej Nocy. @Millie Moody @Ceolsige Burke