07.10.2026, 13:21 ✶
– Jestem dorosła? – spytała nie do końca rozumiejąc o co chodziło Helloise. Czemu mieliby nie puszczać jej na targ odzieżowy? Przecież o ile się orientowała nie było to miejsce ulicznego nieporządku, a kupowanie jeansów w tamtym miejscu nie zwiększało jej szans na przedwczesną śmierć. – Oczywiście, prze… Oczywiście.
Jak to było, że za każdym razem gdy ktoś mówił jej aby nie przepraszała, jej pierwszym odruchem było właśnie przepraszanie? Paradoks warty studiowania przez akademików zajmujących się skomplikowanymi dziedzinami wiedzy, które zapewne w niej samej wywołałyby bóle głowy.
– Ah no tak – wymamrotała nieprzekonana, ale bardzo szybko postanowiła, że nie będzie nawet w najmniejszym stopniu nękać dzikiego lokatora czarownicy. Co prawda mieszkania z czymś takim nie brzmiało bezpiecznie, ale Helloise chyba miała wszystko pod kontrolą. Zerknęła na wino i pokręciła głową z przepraszającym uśmiechem na ustach.
– Przep… Chyba wolałabym nie pić na razie alkoholu. Jeśli to nie problem.
Usiadła przy stole i zastanowiła się przez chwilę nad kolejną odpowiedzią.
– W Hogwarcie? Dużo rzeczy. Zależy od przedmiotu oczywiście – odpowiedziała na pytanie, uznając że na razie nie będzie się zastanawiała, jak to się stało, że Helloise nie wiedziała czego uczą w szkole. Może uczyła się w domu? Może… Zaraz. Przecież miała się nad tym nie zastanawiać. – Pamiętam, że na pierwszym roku uczyliśmy się prostych eliksirów. Na przykład na porost włosów. O, a na zielarstwie było coś o mandragorach.
Jak to było, że za każdym razem gdy ktoś mówił jej aby nie przepraszała, jej pierwszym odruchem było właśnie przepraszanie? Paradoks warty studiowania przez akademików zajmujących się skomplikowanymi dziedzinami wiedzy, które zapewne w niej samej wywołałyby bóle głowy.
– Ah no tak – wymamrotała nieprzekonana, ale bardzo szybko postanowiła, że nie będzie nawet w najmniejszym stopniu nękać dzikiego lokatora czarownicy. Co prawda mieszkania z czymś takim nie brzmiało bezpiecznie, ale Helloise chyba miała wszystko pod kontrolą. Zerknęła na wino i pokręciła głową z przepraszającym uśmiechem na ustach.
– Przep… Chyba wolałabym nie pić na razie alkoholu. Jeśli to nie problem.
Usiadła przy stole i zastanowiła się przez chwilę nad kolejną odpowiedzią.
– W Hogwarcie? Dużo rzeczy. Zależy od przedmiotu oczywiście – odpowiedziała na pytanie, uznając że na razie nie będzie się zastanawiała, jak to się stało, że Helloise nie wiedziała czego uczą w szkole. Może uczyła się w domu? Może… Zaraz. Przecież miała się nad tym nie zastanawiać. – Pamiętam, że na pierwszym roku uczyliśmy się prostych eliksirów. Na przykład na porost włosów. O, a na zielarstwie było coś o mandragorach.