• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 17 Dalej »
[30.05.1969, Odile & Émile] Une soirée à La Pose

[30.05.1969, Odile & Émile] Une soirée à La Pose
Le Comte
Clair-Obscur
Trouble de rature, courbera Eiffel.
wiek
32
sława
II
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
Uzdrowiciel
188 cm wzrostu, jasne włosy, oczy błękitne jak niebo latem. Zazwyczaj ubrany elegancko, w biel łączoną czasem z chmurną szarością. Jak jest Émile'em Mulciberem, w jego głosie wybrzmiewa francuski akcent.

Émile Mulciber
#9
10.10.2026, 11:19  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.10.2026, 11:20 przez Émile Mulciber.)  
Każde słowo nieznajomego wydawało się słodką sugestią. Każde spojrzenie przekazywało zaintrygowanie. Gesty zachęcały ją do wzięcia udziału w tej grze, lecz nie były nachalne. Czaiło się w całej tej sytuacji coś zaskakująco znajomego. Émilie czuła, jakby oglądała się w zwierciadle, choć nieco krzywym, nieoddającym pełni rzeczywistości, lecz tylko jej dość istotne aspekty. Oboje stanowili dla siebie rodzaj wyzwania, zabawy. Nie tylko z drugim człowiekiem, ale i z samymi sobą. Wspólnie interesowali się metamorfomagią, fascynowała ich możliwość tak łatwej przemiany wyglądu, zewnętrza ciała. Ciekawiły ich wszelkie paradoksy tej kondycji, bowiem gdzie szła granica pomiędzy tym, co wewnątrz, a tym co na zewnątrz? Przecież uzdolniony metamorfomag, taki jak chociażby Émilie (tym się nie dzieliła) potrafił zmienić wygląd swoich zębów, czyli de facto kości.

Temat rozmowy był dość makabryczny dla zwykłego czarodzieja. Niektórych gorszyły opisy ludzkiego ciała i dokonujących się w nim zmian. Émilie nigdy nie potrafiła tego zrozumieć. Homo sum, humani nihil a me alienum puto – mawiała Marianne Delacour, cytując Publiusza. Człowieczeństwo opierało się na cielesności, sprowadzało się do obcowania z materią. Bez ciała nie było człowieka, a jednak wielu uważało je za obrzydliwe i godne pogardy. Szczególnie to, które nie mieściło się w ich nędznych horyzontach poznawczych. Cóż, nieznajomy z La Pose taki nie był. Miał ostry umysł i trzeźwy osąd. Dwie najbardziej seksowne cechy, zdaniem Francuzki.

Potańczyli nieco. Jazz nadawał przyjemny rytm, dość szybki, ale nie nadmiernie. Émilie potrafiła dobrze tańczyć, nawet w butach na obcasie, choć w jej ruchach wciąż było coś z dżentelmena prowadzącego walce, menuety, gawoty i kadryle. Krok zbyt wykalkulowany, za mało swobodny. Skupienie na partnerze, ale jednoczesne delikatne narzucenie mu swojej woli. Tańczenie zderzało dwa światy Émilie, co czyniło sytuację dość ryzykowną. To czyniło tę zabawę jeszcze bardziej ekscytującą.

Potem, co było do przewidzenia, ów miły człowiek zabrał ją do swego pokoju hotelowego. Leżało tam sporo książek o metamorfomagii, a Émilie skarciła się w duchu, że niektórych jeszcze nie znała, być może dlatego, że we Francji były słabiej dostępne. Wodę kolońską stojącą na szafce rozpoznała, choć raczej nigdy się w nią nie zaopatrywała. Preferowała droższe perfumy, o bardziej kwiatowym bukiecie. Szczególnie rozbawiło kobietę udawanie bycia zaskoczoną autografem Marianne Delacour, jednak zdradzała to tylko lekkim uśmiechem, który można by uznać za zalotny. To skłoniło zresztą mężczyznę, by wspólnie przejść do rzeczy.

[Obrazek: imgproxy.php?id=5qmYARk.png]

To była bardzo, ale to bardzo miła przygoda. Émilie osunęła się na poduszkę. Jej włosy były w nieładzie, na czole perliły się kropelki potu. Krew wciąż jeszcze pulsowała w jej żyłach, a oddech dopiero zaczynał powracać do normy. Przez chwilę, w tej błogości, nie myślała o niczym, co by ją trapiło, choć wciąż poświęcała energię, by utrzymać postać. Partner był do niej doskonale dopasowany, zgadzał się na jej sugestie, które innym często wydawały się dość nietypowe. Toczyła się pomiędzy nimi gra, która trwała nawet w łóżku – lekka walka o dominację, ale w sposób, który nikogo nie frustrował. Poza tym było Émilie po prostu dobrze. Komfortowo.

Odwróciła się na bok i ujrzała dłoń mężczyzny. Dłoń kobiecą, smuklejszą. Wtedy wszystko zrobiło się jasne. Te rozmowy o metamorfomagii… Przecież fascynacja tematem nie brała się znikąd.

– To oksytocyna – powiedziała Émilie. – Jej wyrzut powoduje, że możesz stracić na moment kontrolę. Ale pewnie to wiesz.

Na moment stres ścisnął ją za gardło. Ujawnienie się zawsze było trudne, ale chyba w tym momencie, gdy nieznajomy tracił kontrolę, była mu ją winna. Dlatego nachyliła się i łagodnie, czule ujęła jego dłoń, tę samą, która wcześniej zmieniła kształt.

– Nie jesteś sam – rzekła cicho, wypuszczając na moment kontrolę nad własną dłonią. Ta stała się nieco większa, męska. Smukła jak na mężczyznę, ale przerośnięta jak na kobietę. – Albo sama. Zresztą różnic nie ma aż tak wiele, jakbyśmy sądzili, prawda?


Monsieur sans visage
Et quand le soir viendra, l'air sera doux
Qui se jouera, caressant, dans vos voiles,
Et les regards paisibles des étoiles
Bienveillamment souriront aux époux.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Émile Mulciber (2042), Odile Fawley (2145)




Wiadomości w tym wątku
[30.05.1969, Odile & Émile] Une soirée à La Pose - przez Émile Mulciber - 07.07.2026, 18:30
RE: [30.05.1969, Odile & Émile] Une soirée à La Pose - przez Odile Fawley - 21.07.2026, 21:25
RE: [30.05.1969, Odile & Émile] Une soirée à La Pose - przez Émile Mulciber - 24.07.2026, 17:53
RE: [30.05.1969, Odile & Émile] Une soirée à La Pose - przez Odile Fawley - 08.08.2026, 14:05
RE: [30.05.1969, Odile & Émile] Une soirée à La Pose - przez Émile Mulciber - 16.08.2026, 15:58
RE: [30.05.1969, Odile & Émile] Une soirée à La Pose - przez Odile Fawley - 17.08.2026, 20:08
RE: [30.05.1969, Odile & Émile] Une soirée à La Pose - przez Émile Mulciber - 26.08.2026, 08:38
RE: [30.05.1969, Odile & Émile] Une soirée à La Pose - przez Odile Fawley - 04.10.2026, 22:47
RE: [30.05.1969, Odile & Émile] Une soirée à La Pose - przez Émile Mulciber - 10.10.2026, 11:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa