• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you

[28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#4
26.10.2026, 07:15  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.10.2026, 07:16 przez Brenna Longbottom.)  
– Na pewno lepiej niż wcześniej.
Tak naprawdę widok tego wszystkiego wciąż ją bolał. Wiedziała, że to tylko budynek i najważniejsze, że przetrwali ludzie. Wiedziała, że mogą to odbudować. Wiedziała, że miała szczęście. Ale nie mogła oprzeć się wrażeniu, że już nigdy nic nie będzie takie samo: że dla niej Warownia na dobre przestała być domem i stała się domem rodzinnym. Napełniało ją to goryczą tym większą, że oznaczało triumf śmierciożerców.
Sięgnęła po czajnik i stuknęła w niego różdżką, a potem wygrzebała wreszcie z tego całego nieporządku puszkę i kubki. Niestety, ten pokój był najlepszą opcją, bo jej pokój dalej gwałtownie domagał się remontu, a z kolei salon, chociaż to pomieszczenie przetrwało w najlepszym stanie, służył teraz w dużej mierze do przechowywania rzeczy, bo z niego najłatwiej było je roznosić do innych. Nie było sensu urządzać go na początku.
– Hipokryta? Dlaczego? – zdziwiła się. – Ale tak, wpadł nad ranem i na dzień dobry zaczął, że się żeni.
Nie była pewna, która to była godzina na pewno przed północą, ale jeszcze sporo wtedy zostało do świtu. Nie była w konsekwencji zbyt wyspana, a i nie bardzo mogła liczyć na to, że położy się w ciągu najbliższych trzech godzin, więc nawet nie pomyślała, że oferowanie kawy może być marnym pomysłem. Jej własne myśli były trochę rozproszone, a zmęczenie zaczynało dawać się Brennie we znaki, więc uznała, że dawka kofeiny to niezła idea.
– Ach. Zepsuło mu to zabawę – stwierdziła, gdy Victoria podjęła dalszą część opowieści. Wciąż grzebała w szafkach i w końcu znalazła i ciasteczka awaryjne, którymi mogła ją poczęstować. Gotowanie tutaj było raczej problematyczne, nie mogła więc po prostu zaprosić jej na kolację. – Naprawdę nie wyobrażam sobie scenariusza, w którym przyszłabym cię walnąć w twarz, Victorio.
Gdyby związała się z Atreusem byłaby na pewno zraniona, ale na pewno nie wpadłaby na to, aby Vikę bić. Prawdopodobnie nie biłaby wtedy nawet Atreusa, nawet jeżeli na to mogłaby w takiej sytuacji mieć ogromną ochotę.
– Ale rozumiem. W każdym razie dla jasności. Wierzę, że gdyby nagle zmienił zdanie, przynajmniej sam by mi o tym powiedział. I absolutnie nie uwierzyłabym, że postanowiłabyś się z nim zaręczać i mi o tym nie wspominać. Albo w ogóle gdziekolwiek się z nim umawiać i tak dalej.
A potem obróciła się ku Victorii i uśmiech przemknął jej po ustach.
– Ale to chyba dobrze, że Rosier się przejął?


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2364), Victoria Lestrange (3153)




Wiadomości w tym wątku
[28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you - przez Victoria Lestrange - 24.10.2026, 19:06
RE: [28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you - przez Brenna Longbottom - 24.10.2026, 20:32
RE: [28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you - przez Victoria Lestrange - 25.10.2026, 00:09
RE: [28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you - przez Brenna Longbottom - 26.10.2026, 07:15
RE: [28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you - przez Victoria Lestrange - 26.10.2026, 11:27
RE: [28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you - przez Brenna Longbottom - 26.10.2026, 11:50
RE: [28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you - przez Victoria Lestrange - 26.10.2026, 20:06
RE: [28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you - przez Brenna Longbottom - 26.10.2026, 20:32
RE: [28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you - przez Victoria Lestrange - 26.10.2026, 21:37
RE: [28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you - przez Brenna Longbottom - 26.10.2026, 22:19
RE: [28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you - przez Victoria Lestrange - 26.10.2026, 23:25
RE: [28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you - przez Brenna Longbottom - 27.10.2026, 19:31
RE: [28.10.1972, Warownia] I had the time of my life fighting dragons with you - przez Victoria Lestrange - 27.10.2026, 21:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa