• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
1 2 3 4 Dalej »
[20/10/1972] Antropolog

[20/10/1972] Antropolog
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#6
26.10.2026, 19:45  ✶  
Dokręcenie śruby w biurokratycznych procedurach miało swoje dobre i słabe strony. Z jednej strony pozwalało to na większy - a przede wszystkim szybszy - wgląd w dane dotyczące dokumentacji Biura Koronera. Nie trzeba było polegać na drugorzędnych notatkach służbowych, dziurawej pamięci poszczególnych osób czy zwykłych domysłach. Poza tym, można było czarno na białym zobaczyć, kto się tutaj najczęściej pojawiał i w jakiej sprawie.

Problemy pojawiały się dopiero w chwili, gdy ktoś próbował oszukać system lub wręcz go ignorował. Wymówki w stylu ”wpiszę się na następnej wizycie” czy ”przecież wiesz, że możesz mi ufać” mogły bardzo łatwo sprawić, że ważne dla szefostwa informacja po prostu zaginą i nikt nie wyciągnie z tego konsekwencji, podczas gdy kolejne biuro archiwizacyjne Ministerstwa Magii będzie musiało szukać kolejnego magazynu na zbiory dokumentacji.

— Słabości? Jakie słabości? Kto tu ma jakieś słabości? — mruknął, siląc się na poważną minę, aby zaraz posłać Heather lekki uśmiech. — Złota zasada departamentu: BUM nie ma żadnych słabości. Jest po prostu niedofinansowany.

~~*~~

— Nie, na szczęście nic się nie stało — oznajmił Longbottom, poruszając uspokajająco dłońmi, jakby ten gest mógł powstrzymać Weasleya przed nagłym wymaszerowaniem na główny korytarz. — A co, nie można już wpaść do kolegi się przywitać? Gdybym wiedział, że tak rzadko masz towarzystwo to wpad..libyśmy prędzej.

Wprawdzie w obecnych czasach pracownicy departamentu mieli dużo mniej czasu na plotki i prowadzenie wielowątkowych dyskusji przy kawie w stołówce, ale przecież czasem trzeba było dać z siebie nieco więcej, czyż nie?

— Ekhm… Ale tak właściwie to przyszliśmy tu w ramach interwencji. Pracowniczej. — Zerknął na Heather, jakby chciał w ten sposób zaznaczyć, że rozmawiali o tym problemie już wcześniej. — Przyjacielskiej? — Wrócił spojrzeniem do Oscara. — Zauważyliśmy ostatnio, że Harper zachowuje się ostatnio nieco… dziwnie. Jak na siebie, to jest. Jest jakoś tak… bardziej skryta w sobie. Rozproszona. Popełnia błędy. W sumie nic dziwnego, ale ostatnio nawet nie podpisała protokołu zbiorowej odprawy i młodzi musieli za nią latać po całym departamencie. — Wskazał na Heather. — Dziwne, że tej tutaj nie wyrosły skrzydła w międzyczasie.

Longbottom wychodził z prostego założenia: musiał postawić na swój urok osobisty i reputację. A ta, chociaż wedle co poniektórych pismaków się chybotała, mówiła także, że Erikowi zależało na ludziach wokół niego. Biura BUM były dla niego jak drugi dom, jak zresztą dla wielu innych jego krewnych. Nikogo nie powinno więc dziwić, że wyrażał troskę w stosunku do osób, które dbały o to, aby wszystko w tym domostwie działało bez zarzutu i mogło dalej spełniać swoją funkcję.

— Podobno często tutaj przychodziła, po tej całej aferze z paczką w której… No wiesz.

Raczej mało kto w departamencie był naocznym świadkiem dostarczenia Harper Moody makabrycznego pakunku z odciętą głową, ale plotki zaczynały chodzić po ludziach. Skoro zauważył to Albus widzący ją w kratkę, to co dopiero zwykli ludzie, skomentował w myślach Erik, chcąc dodatkowo sam siebie przekonać, że ich motywacja mogła być łatwo zrozumiana.

— Wiesz… O co dokładnie może jej chodzić? Na pewno z tą rozmawiała, skoro spędzała tutaj wiele czasu. Może zauważyłeś coś, co pomogłoby nam pomóc jej? — spytał Erik, przygryzając lekko dolną wargę.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bran Krwiopijca (1150), Erik Longbottom (1444), Heather Wood (1124)




Wiadomości w tym wątku
[20/10/1972] Antropolog - przez Bran Krwiopijca - 12.09.2026, 22:06
RE: [20/10/1972] Antropolog - przez Heather Wood - 05.10.2026, 16:29
RE: [20/10/1972] Antropolog - przez Erik Longbottom - 09.10.2026, 22:21
RE: [20/10/1972] Antropolog - przez Bran Krwiopijca - 14.10.2026, 13:38
RE: [20/10/1972] Antropolog - przez Heather Wood - 14.10.2026, 20:08
RE: [20/10/1972] Antropolog - przez Erik Longbottom - 26.10.2026, 19:45
RE: [20/10/1972] Antropolog - przez Bran Krwiopijca - 02.11.2026, 22:34
RE: [20/10/1972] Antropolog - przez Heather Wood - Wczoraj, 14:06
RE: [20/10/1972] Antropolog - przez Erik Longbottom - Wczoraj, 20:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa