• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 17 Dalej »
[1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence

[1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#2
26.10.2026, 21:11  ✶  

Nie był to dla niej zbyt dobry czas. Próbowała odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Spędzała jeszcze więcej niż zazwyczaj czasu w bibliotece. Lubiła się tam zaszywać, między książkami nie czuła się jakoś bardzo samotna. Znalazła sobie nowy cel - przeczytać je wszystkie, miała na to jeszcze kilka lat, jednak dobrze było już traktować to zadanie bardzo poważnie. Nie sądziła, że jej się to uda, ale dlaczego by nie spróbować? Mogła być dzięki temu tylko i wyłącznie mądrzejsza. Oczywiście zaczęła od tych tematów, które najbardziej ją interesowały - roślin, uzdrowicielstwa, czy historii magii.

Nie do końca wiedziała, co się zmieniło. Z czego wynikała ta odmiana. Jej przyjaciel nagle przestał się do niej odzywać, traktował ją jak powietrze. Unikał jej? Trochę tak to wyglądało. Nie trochę, no nie dało się tego nie zauważyć. Ignorował jej istnienie. Miała wrażenie, że gdy tylko zauważał, że jest gdzieś niedaleko to przyspieszał krok i szedł przed siebie bardzo szybko. Od zawsze w sumie potrafił się skradać, więc miał nieco ułatwione to swoje znikanie. Nie sądziła, że mu coś zrobiła. Przeanalizowała w głowie to wszystko, przed wakacjami naprawdę było między nimi zupełnie normalnie, a teraz? Teraz coś się zmieniło i nie wiedziała dlaczego. Nie miała pojęcia co spowodowało, że się do niej nie odzywał. Już w pociągu był zupełnie inny, niż zwykle, wzięła to do siebie, właściwie to na początku myślała o tym, żeby zapytać go wprost o tę zmianę nastawienia, ale później stwierdziła, że to nie ma większego sensu. Gdyby chciał, to przecież by z nią porozmawiał, a nie zachowywał się jak dzikus.

Chcąc nie chcąc, co jakiś czas spoglądała w jego kierunku. Nie potrafiła tak po prostu ignorować jego obecności w tej samej sali, nawet jeśli on udawał, że wcale nie siedziała całkiem niedaleko. Nie szukał jej wzrokiem jak kiedyś, nie spoglądał na nią w ten charakterystyczny sposób sugerując, że nauczyciel powiedział jakąś głupotę, nie pokazywał jak bardzo nudziła go ta lekcja. Przeniosła w końcu wzrok na profesora i starała się skupić na tym, co miał do powiedzenia. To tym powinna się zajmować, to było najważniejsze - w końcu zależało jej na tym, aby mieć jak najlepsze stopnie. Lubiła się uczyć, była prymuską, nie miało się to zmienić przez to, że jej najlepszy przyjaciel postanowił rzucić ją w kąt i udawać, że nigdy się nie przyjaźnili.

W pewnym momencie bardzo mała kartka wylądowała na jej ławce. Spojrzała na nią niepewnie. Nie miała pojęcia skąd się wzięła, nie zwróciła uwagi na to, jak nadlatywała. Przesunęła ją jednak bardziej do siebie, zasłoniła ręką. Nie chciała, aby ktokolwiek przyłapał ją na tym podczas zajęć. Nie rozglądała się po klasie, nie szukała winowajcy, zamiast tego po prostu otworzyła zawiniątko i je przeczytała. Zmrużyła oczy, gdy zobaczyła znajomy alfabet, wiadomość została napisana w charakterystyczny sposób. Razem z Aloysiusem zawsze lubili runy, sporo czasu spędzali na czytaniu ich, kiedy więc odczytała to co było na kartce miała pewność, kto był autorem wiadomości. Zwinęła ją w kulkę i schowała do kieszeni. Nie odwróciła się w jego stronę, nie spoglądała tam, nie do końca jeszcze wiedziała, jak właściwie się czuła z tym, co do niej napisał.

Jak niby miała się na niego nie gniewać? W sumie to po prostu było jej smutno, bo nie miała pojęcia, co się działo, gniew chyba nie do końca był tym co czuła, bardziej rozczarowanie. Dlaczego teraz do niej pisał? Nie mógł po prostu podejść i z nią porozmawiać. Nie miała pojęcia o co mu chodziło, zachowywał się dziwnie i jej się to nie podobało. Przez te dwa lata które razem spędzili wypadałoby aby odnalazł w sobie chociaż odrobinę przyzwoitości i przekazał jej, że już mu się znudziła, że ma lepszych przyjaciół, że jej nie potrzebuje - zrozumiałaby to przecież. Wiedziała, że nie należała do osób szczególnie popularnych, wiele ich różniło, on był złotym chłopcem z czystokrwistego domu, gwiazdką quidditcha, a ona była dziwną dziewczyną, która lubiła przesiadywać w bibliotece, nie trzeba było długo szukać tutaj dziury w całym.

W końcu sięgnęła po pióro, nie mogła tak po prostu zignorować tej wiadomości. Zaczęła powoli pisać, każdy znak był bardzo wyraźny.


ᚾᛁᛖ ᚷᚾᛁᛖᚹᚨᛗ ᛊᛁᛖ ᚾᚨ ᚲᛁᛖᛒᛁᛖ ᛠᛊᛏ ᛗᛁ ᛊᛗᚢᛏᚾᛟ ᚾᛁᛖ ᚹᛁᛖᛗ ᛈᛟ ᚲᛟ ᚺᚨᛗ ᛞᛟ ᚲᛁᛖᛒᛁᛖ ᛈᛁᛊᚨᛏᛊ

Odkryj wiadomość pozafabularną
Nie gniewam się na Ciebie, jest mi smutno, nie wiem po co mam do Ciebie pisać.

Sięgnęła po różdżkę, wcześniej sprawdziła jeszcze, czy profesor nadal nie spoglądał na uczniów - dalej był odwrócony w stronę tablicy, na której bardzo intensywnie coś zapisywał. Machnęła różdżką delikatnie, tak, aby lekki powiew wiatru przeniósł wiadomość do Aloysiusa.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (5776), Prudence Fenwick (3468)




Wiadomości w tym wątku
[1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 26.10.2026, 02:05
RE: [1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence - przez Prudence Fenwick - 26.10.2026, 21:11
RE: [1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 26.10.2026, 22:37
RE: [1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence - przez Prudence Fenwick - 27.10.2026, 20:58
RE: [1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 28.10.2026, 00:08
RE: [1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence - przez Prudence Fenwick - 28.10.2026, 21:19
RE: [1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 29.10.2026, 21:43
RE: [1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence - przez Prudence Fenwick - 02.11.2026, 19:49
RE: [1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 02.11.2026, 21:57
RE: [1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence - przez Prudence Fenwick - Wczoraj, 20:19
RE: [1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 7 godzin(y) temu
RE: [1953-1954] The unbearable unreadability of being | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 7 godzin(y) temu

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa