27.10.2026, 12:39 ✶
– Miło mi poznać – mruknęła pod nosem, zawstydzona swoim brakiem wiedzy. Teraz, gdy Helloise powiedziała jej co to za roślina, zielnikowo-pamięciowa mgła w głowie Hestii rozrzedziła się na tyle, aby skojarzyć ten gatunek. Rzeczywiście wyglądał… Na głodnego.
Podeszła za wiedźmą do geranium i… Tak, to zdecydowanie był zupełnie inny kwiat, chociaż bardziej niż jako roślinę, Hestia podziwiała geranium za to jak współtworzyło cały obrazek w szklarni. Ono, wszystkie inne rośliny i oczywiście sama Helloise, która chociaż, na ile Hestia mogła być tego pewna, była człowiekiem, to świetnie wpasowywała się w ten chaotyczny świat listków, gałązek i zwodniczych kwiatków. Kto wie? Może nawet jeśli oporność jej umysłu wobec nauk przyrodniczych wygra, to przynajmniej wyjdzie stąd z rekompensacją w postaci weny na nowe rysunki?
– Tak, rzeczywiście widać różnicę – przyznała, próbując wbić do swojej pamięci kształt liści geranium.
Musiała przyznać, że przez krótką chwilę obawiała się o swoją nauczycielkę i czy przypadkiem ukochana roślina nie zakręciła jej w głowie na tyle, aby i ją uwieść. Tak się jednak nie stało. Wystarczyło tylko jedno ostrze, aby Helloise wyszła z tego tańca ze wszystkimi palcami, trzymając w nich główkę kwiatu.
Chcąc zrekompensować swoją poprzednią wpadkę Hestia bez wahania przyjęła kwiat i ostrożnie wyłamała jeden ząb.
– Korzysta się z nich do eliksirów, prawda? Mogłabym je narysować? ‐ spytała nagle, obracając kieł w palcach. – Zęby i płatki. Chodzi mi o szybki szkic. Teoretycznie mogłabym przerysować to z książek, ale to nie byłoby to samo.
Podeszła za wiedźmą do geranium i… Tak, to zdecydowanie był zupełnie inny kwiat, chociaż bardziej niż jako roślinę, Hestia podziwiała geranium za to jak współtworzyło cały obrazek w szklarni. Ono, wszystkie inne rośliny i oczywiście sama Helloise, która chociaż, na ile Hestia mogła być tego pewna, była człowiekiem, to świetnie wpasowywała się w ten chaotyczny świat listków, gałązek i zwodniczych kwiatków. Kto wie? Może nawet jeśli oporność jej umysłu wobec nauk przyrodniczych wygra, to przynajmniej wyjdzie stąd z rekompensacją w postaci weny na nowe rysunki?
– Tak, rzeczywiście widać różnicę – przyznała, próbując wbić do swojej pamięci kształt liści geranium.
Musiała przyznać, że przez krótką chwilę obawiała się o swoją nauczycielkę i czy przypadkiem ukochana roślina nie zakręciła jej w głowie na tyle, aby i ją uwieść. Tak się jednak nie stało. Wystarczyło tylko jedno ostrze, aby Helloise wyszła z tego tańca ze wszystkimi palcami, trzymając w nich główkę kwiatu.
Chcąc zrekompensować swoją poprzednią wpadkę Hestia bez wahania przyjęła kwiat i ostrożnie wyłamała jeden ząb.
– Korzysta się z nich do eliksirów, prawda? Mogłabym je narysować? ‐ spytała nagle, obracając kieł w palcach. – Zęby i płatki. Chodzi mi o szybki szkic. Teoretycznie mogłabym przerysować to z książek, ale to nie byłoby to samo.