21.03.2023, 13:58 ✶
Brenno, rzucając zaklęcie rozpraszające, poczułaś w dłoni mocne ukłucie. Udało ci się rzucić dwa kolejne zaklęcia, ale dłoń stawała się coraz bardziej zdrętwiała, aż wreszcie palce wyprostowały się same z siebie i nie chciały już zgiąć. Odrętwienie minęło dopiero następnego dnia, do tego czasu musiałaś korzystać z różdżki drugą ręką, otrzymując karę -10 do rzutów.
Ze zmąconej przez was toni mrocznej sadzawki wypłynęła na wierzch kryształowa czaszka. Była prześwitująca, a w jej wnętrzu wirowały dziwaczne obłoki, co jakiś czas przyjmujące kształt ludzkich twarzy. Mavelle poczuła od niej od razu niesamowity smród czarnej magii, do reszty odór doszedł chwilę później. Nie wiedzieliście, co to jest. Wasza wiedza sugerowała, że powinien obejrzeć to jakiś spirytysta, ale sami mogliście tylko gdybać nad zastosowaniem tego artefaktu.
Chwilę po usunięciu czaszki z dna jeziora, na wierzch gładkiej już toni zaczęły wypływać martwe ciała. Łącznie osiem całych ciał, niepoliczalna ilość zgniłych, oderwanych kończyn. Wszystkie napuchnięte i porośnięte glonami. Widok był upiorny, a wy mogliście być już całkowicie pewni, że znaleźliście się w miejscu nielegalnych praktyk jakiegoś czarnoksiężnika.
Ze zmąconej przez was toni mrocznej sadzawki wypłynęła na wierzch kryształowa czaszka. Była prześwitująca, a w jej wnętrzu wirowały dziwaczne obłoki, co jakiś czas przyjmujące kształt ludzkich twarzy. Mavelle poczuła od niej od razu niesamowity smród czarnej magii, do reszty odór doszedł chwilę później. Nie wiedzieliście, co to jest. Wasza wiedza sugerowała, że powinien obejrzeć to jakiś spirytysta, ale sami mogliście tylko gdybać nad zastosowaniem tego artefaktu.
Chwilę po usunięciu czaszki z dna jeziora, na wierzch gładkiej już toni zaczęły wypływać martwe ciała. Łącznie osiem całych ciał, niepoliczalna ilość zgniłych, oderwanych kończyn. Wszystkie napuchnięte i porośnięte glonami. Widok był upiorny, a wy mogliście być już całkowicie pewni, że znaleźliście się w miejscu nielegalnych praktyk jakiegoś czarnoksiężnika.