29.10.2026, 21:29 ✶
Othello wziął głęboki oddech. Blade dłonie lekko zadrżały, coś w głowie krzyczało, żeby nie pytał Lydii o tę kwestię. Co jeśli kobieta zacznie podejrzewać w nim jakieś zakazane afekty? Jednak musiał wiedzieć. Czy jego uczucia rzeczywiście były potępiane przez bogów? Przez Matkę?
Na poczekaniu wymyślił kłamstwo. Zabrzmiałoby nawet zgrabnie, gdyby nie wstyd wybrzmiewający w głosie.
– Była u mnie ostatnio rodzina, czarodziejska. Chowali swojego krewniaka i nie wiedzieli, czy mogą kapłanowi powiedzieć o… pewnej związanej z nim kwestii. Bowiem ów zmarły był… On… – Othello zawahał się. Strużka potu wstąpiła na jego czoło. – On interesował się mężczyznami. W sensie romantycznym. I… i seksualnym.
Przypomniały mu się piękne dłonie Vernona Alcibiadesa Mulcibera. Szybko przepędził tę myśl.
– Mam na myśli to, że nie wiedziałem, czy powiedzieć im, że kapłan nie będzie miał nic przeciwko wpleceniu tej informacji w uroczystości pogrzebowe, czy może lepiej to przemilczeć. To dość trudne zagadnienie teologiczne, prawda?
Na poczekaniu wymyślił kłamstwo. Zabrzmiałoby nawet zgrabnie, gdyby nie wstyd wybrzmiewający w głosie.
– Była u mnie ostatnio rodzina, czarodziejska. Chowali swojego krewniaka i nie wiedzieli, czy mogą kapłanowi powiedzieć o… pewnej związanej z nim kwestii. Bowiem ów zmarły był… On… – Othello zawahał się. Strużka potu wstąpiła na jego czoło. – On interesował się mężczyznami. W sensie romantycznym. I… i seksualnym.
Przypomniały mu się piękne dłonie Vernona Alcibiadesa Mulcibera. Szybko przepędził tę myśl.
– Mam na myśli to, że nie wiedziałem, czy powiedzieć im, że kapłan nie będzie miał nic przeciwko wpleceniu tej informacji w uroczystości pogrzebowe, czy może lepiej to przemilczeć. To dość trudne zagadnienie teologiczne, prawda?
Książę ciemności
Kiedy nareszcie zaśniesz, piękna pomrocznico,
W głębinie mauzoleum czarno-marmurowej,
Co wystarczy ci tedy za strojną alkowę,
I kiedy dół wilgotny ci będzie łożnicą.
Kiedy nareszcie zaśniesz, piękna pomrocznico,
W głębinie mauzoleum czarno-marmurowej,
Co wystarczy ci tedy za strojną alkowę,
I kiedy dół wilgotny ci będzie łożnicą.