Prudence nie pamiętała, kiedy ostatnio musiała się skąd zmywać tak szybko. To znaczy nie wliczając w to spalonej nocy, gdy wszyscy musieli uciekać przed żywiołem. Nie miała w zwyczaju wpadać w podobne kłopoty, dzisiaj jednak sama je na nich sprowadziła. Raczej była osobą, która oddalała je od siebie i od wszystkich wokół, jednak nie tym razem. Chciała poczuć zew adrenaliny, zdecydowanie nie spodziewała się tego, że próba zerwania kilku jabłek skończy się na tym, że owoce postanowią wyzywać ich od złodziei.
Udało im się oddalić od miejsca zbrodni - na całe szczęście, nikt ich nie złapał, nikt nie zwrócił na nich uwagi, chociaż przez moment naprawdę jej się wydawało, że te jabłka darły się tak głośno, że ktoś na pewno to usłyszy, na szczęście mieli jednak odrobinę szczęścia w tym całym nieszczęściu, bo uciekli stamtąd w podskokach.
Być może nie była tak sprawna fizycznie jak jej mąż, jednak, kiedy wymagała tego sytuacja całkiem nieźle biegała, co dzisiaj mogła mu zaprezentować. Zdecydowanie nie chciała zostać przyłapana na częstowaniu się czyimiś jabłkami bez zgody właściciela, dlatego biegła jakby od tego miało zależeć jej życie, no na pewno honor… Głupio by było gdyby została przyłapana na kradzieży, jeszcze jakiś kolega, czy koleżanka z Ministerstwa zostaliby o tym powiadomieni, a to dopiero byłby powód do wstydu.
Udało im się bezpiecznie oddalić. W końcu mogli zwolnić tempo - na szczęście, na pewno nie dałaby rady dłużej poruszać się tak szybko, o czym zresztą świadczyły jej próby głębokiego złapania powietrza. Naprawdę zmęczył ją ten bieg.
- To była walka o życie. - Skomentowała jeszcze jego słowa. - i tak, są takie momenty, gdy potrafię z siebie co nieco wykrzesać, jednak to by było na tyle, przynajmniej na dzisiaj. - Nie miała wątpliwości co do tego, że przez ten krótki zryw jutro będzie wszystko ją bolało. Tak to już jest ze spontanicznością… - To był taki głupi pomysł. - Dodała jeszcze, nie wspomniała o tym, że był jej bo na pewno doskonale sobie z tego zdawał sprawę, ona była winna temu, że jabłka zaczęły sugerować, że są złodziejami, w sumie trochę byli, ale to były tylko owoce - nie jakieś wyjątkowe artefkaty.
Confusion in her eyes that says it all
She's lost control