Z pewnym zaciekawieniem słuchał tego, co Benjy miał do powiedzenia na temat run i pieczętowania, aczkolwiek nie planował wyciągnąć z tego żadnej praktycznej wiedzy. Cały proces wydawał się niesamowicie skomplikowany i czasochłonny, a to drugie to była zupełnie nie jego bajka, żeby siedzieć w jednym miejscu i dłubać te znaczki.
— Szczerze to myślałem, że polują na te koty, biorąc pod uwagę jak dużo było zgłoszeń o ich zaginięciach w Dolinie Godryka na przełomie sierpnia i września — rzucił, zerkając na Brenną i wzruszając przy tym ramionami. Było to jakieś takie założenie, które pierwsze nasuwało się na myśl, aczkolwiek jak teraz o tym myślał, to wydawało mu się że chyba nikt jasno i wyraźnie nie zaraportował, że faktycznie tak było.
— No tak, ale wichura przyszła i poszła. A rośliny przyszły później i o to mi chodziło. Że skoro zostało w ziemi to może i w innych bardziej stałych rzeczach — odpowiedział Lestrange. Wiedział, ze wichura była, ale zawsze zakładał, że chodziło w niej o to, co działo się w limbo. Energia, którą manipulował Voldemort i to, że próbowali z nim walczyć. A potem? Wyciekło z przejścia czy osiadło, to nie miało znaczenia, ale znalazło się w ziemi.
— Tu się z tobą zgodzę, że pewnie wyleciało z limbo i to co działo się potem, było z tym otwarciem związane. Te wspomnienia, obrazy i powidoki… ta energia musiała gdzieś znaleźć sobie miejsce. Co więcej, ja się zastanawiam czy w ogóle mamy pewność, że przejście zostało w pełni zamknięte. Co jeśli to drzewo powoduje, że jest inaczej? Że coś… powiedzmy że cały czas przecieka? Gdyby tak było, to może tłumaczyłoby to dlaczego te widma cały czas się kręcą w okolicy, skoro wcześniej nikt ich nie widział.
Wetchnął na koniec ciężko. Wszystko to nawet składało się w jako taką całość, chociaż ciężko było powiedzieć, że była to wizja łatwa do przełknięcia. Co stwierdzenie i teoria, to gorzej, tak prawdę powiedziawszy. Dodatkowo, kiedy wypowiadał ostatnie zdanie, zaczął się nad nim nieco intensywniej zastanawiać. Bo skoro miałby rację - co było wątpliwe, ale zawsze była to jakaś opcja i uzasadnienie problemów - to czy przy tak specjalnej okazji jak Samhain, dałoby się znowu zaczerpnąć z limbo raz jeszcze?