• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 10 Dalej »
[28.10.72] To wszystko przez tego wrednego poltergeista

[28.10.72] To wszystko przez tego wrednego poltergeista
Czarodziej
wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
projektant mody
Twarz o ostrych rysach, jasne włosy, jasne oczy, 190 cm wzrostu, sylwetka kogoś, kto wprawdzie nie jest wojownikiem, ale komu wyraźnie zależy na tym, aby dobrze się prezentować, więc czasem trochę ćwiczy. Zawsze dobrze ubrany - oczywiście wyłącznie w ubrania z Domu Mody

Christopher Rosier
#3
Wczoraj, 11:01  ✶  
Christopher i Atreus pod pewnymi względami byli do siebie podobni: obaj dość uparci, obaj bardzo pewni swego, obaj z wysoką (może nawet za wysoką) samooceną), ambitni, rozrywkowi i raczej nie należący ani do ludzi bardzo poważnych, ani do milczków. Było parę wad i zalet, które dzielili. Ale Chris chyba był trochę mniej skłonny do wypowiadania żartów czy ironicznych tekstów co do drugie słowo, trochę częściej myślał nad tym, co myśli i jednak traktował Victorię trochę inaczej… a i w jego życiu mniej było chyba rzeczy trudnych i paskudnych, co też wpływało na charakter.
Siniak z twarzy znikł dzięki magicznej maści i odrobinie kremu, który wyczarowała skądś jego asystentka. Włosy zostały uczesane, krótka drzemka i wielka kawa postawiły go na nogi, no i przebrał się, bo do eleganckiej restauracji nie chodziło się w byle czym. Wyglądał więc, przynajmniej we własnym mniemaniu, dokładnie tak, jak powinien.
– W listopadzie ma odbyć się pokaz mody w Paryżu i pomyślałem sobie… – zaczął Christopher, dla którego najwyraźniej to pytanie faktycznie miało być wstępem do dalszej części rozmowy i prawdopodobnie jakiejś propozycji. Ale nie było dane mu dokończyć.
Najpierw bowiem dobiegł jego uszu ten śmiech, którego nie mógłby zapomnieć nawet za sto lat (a przynajmniej Chris był gotów przysięgać, że właśnie tak to wyglądało), a potem Victoria chwyciła go za ramię. Odruchowo zrobił krok do przodu, nie zdążyła jednak pociągnąć go ku wejściu do restauracji. Poltergeist przeleciał obok nich i znowu Rosier poczuł ten charakterystyczny, chłodny powiew, co przed wizytą w Domu Mody. Odsunął się od Victorii i wzdrygnął, zastanawiając, czy znowu nie będzie w stanie poradzić sobie z językiem, ale… poczuł się jakoś tak dziwnie, mięśnie jakby trochę zaczęły go boleć. Poruszył się gwałtownie, usiłując odruchowo sięgnąć po różdżkę, złudne wrażenie zaraz minęło, a on zorientował się, że jego towarzyszka wylądowała na ziemi. Odruchowo wyciągnął ku niej rękę, zdał sobie jednak sprawę z tego, że…
To nie była Victoria. Na ziemi siedział jakiś mężczyzna.
A ręka, którą ku niej wyciągał, nie była jego ręką.
Uniósł ją ze zdumieniem do oczu. Jego wzrost zmienił się tylko nieznacznie, ot ubyło kilku centymetrów, ale wystarczyło to, aby mankiet okazał się trochę za długi. Gwałtownym ruchem zacisnął palce drugiej ręki na własnym nadgarstku: jakoś tak trochę chudszy niż wcześniej. I włosy… do licha… kiedy miał tak długie włosy ostatni raz? W Hogwarcie, kiedy nie dało się regularnie chodzić do fryzjera…
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (698), Victoria Lestrange (969)




Wiadomości w tym wątku
[28.10.72] To wszystko przez tego wrednego poltergeista - przez Christopher Rosier - 03.11.2026, 11:39
RE: [28.10.72] To wszystko przez tego wrednego poltergeista - przez Victoria Lestrange - 03.11.2026, 16:20
RE: [28.10.72] To wszystko przez tego wrednego poltergeista - przez Christopher Rosier - Wczoraj, 11:01
RE: [28.10.72] To wszystko przez tego wrednego poltergeista - przez Victoria Lestrange - Wczoraj, 13:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa