Aloysius nie zdążył jej odpisać na jeden z listów. Nie złapała go również na korytarzu. Oddaliła się w stronę dormitorium, aby posiedzieć trochę nad książkami. Właśnie rozsiadała się bardzo wygodnie na swoim łóżku, kiedy usłyszała stukanie w szybę, a później zobaczyła sowę na parapecie. Otworzyła okno i zobaczyła list. Uśmiechnęła się sama do siebie, bo podejrzewała kto może być nadawcą. I nie, nie była to Penny. Otworzyła go gdy tylko wpadł w jej dłonie i przeczytała. Nie zamierzała zwlekać z odpowiedzią, usiadła na łóżku i zaczęła skrobać na pergaminie odpowiedź.
ᛃᚨᚲᛟᛊ ᛗᚢᛊᛉᛖ ᛊᛁᛖ ᚾᚨ ᛏᛟᛒᛁᛖ ᛟᛞᛖᚷᚱᚨᚲ ᛈᚱᛉᛁᚲᚱᛟ ᛗᛁ ᚨᛚᛖ ᛉᚨᛊᛚᚢᚷᚢᛃᛖᛊᛉ ᚾᚨ ᛏᛟ ᛊᛈᛟᛃᚱᛉᛖᚾᛁᛖ ᚾᛁᛖ ᛒᚨᚱᛞᛉᛟ ᛗᚨᛊᛉ ᛏᚢᛏᚨᛃ ᛊᛉᚨᚾᛊᛖ ᚾᚨ ᛃᚨᚲᛁᛖᚲᛟᛚᚹᛁᛖᚲ ᚾᛖᚷᛟᚲᛃᚨᚲᛃᛖ ᛃᚨᚲᛟᛊ ᛏᛟ ᛈᚱᛉᛖᛉᛁᛃᛖᛊᛉ ᛃᛖᛊᛏᛖᛊ ᛈᚱᛉᛖᚲᛁᛖᛉ ᛊᛁᛚᚾᛁ ᚾᛁᛖ ᛒᛖᛞᛉᛁᛖᛊᛉ ᛊᛁᛖ ᛗᚨᛉᚨᚲ ᛃᚨᚲ ᛏᚨᛗᛏᛖᚾ ᚲᚺᛚᛟᛈᚨᚲ ᛉ ᛞᚱᚢᚷᛁᛖᚷᛟ ᚱᛟᚲᚢ
ᛏᛟ ᛗᛟᛃᚨ ᛊᛚᛟᛞᚲᚨ ᛏᚨᛃᛖᛗᚾᛁᚲᚨ ᛃᚨᚲ ᚲᚺᚲᛖ ᛈᛟᛏᚱᚨᚠᛁᛖ ᛒᛁᚲ ᛊᛏᚱᚨᛊᛉᚾᚨ ᚨᛚᛖ ᛏᛟᛒᛁᛖ ᚾᛁᚲ ᛏᚨᚲᛁᛖᚷᛟ ᚾᛁᛖ ᚷᚱᛟᛉᛁ ᛒᛟ ᛉᚨ ᛒᚨᚱᛞᛉᛟ ᚲᛁᛖ ᛚᚢᛒᛁᛖ ᛗᚨᛊᛉ ᚹᛁᛖᚲ ᚢ ᛗᚾᛁᛖ ᚠᛟᚱᛁ
ᛏᛖᛉ ᛗᚾᛁᛖ ᚲᛁᛖᛊᛉᛁ ᛉᛖ ᛉᛖ ᛊᛟᛒᚨ ᚱᛟᛉᛗᚨᚹᛟᛗᛁ ᛗᛟᚹᛁᛚᚨᛗ ᚲᛁ ᛉᛖ ᛉᚨ ᛏᛁᛗ ᛏᛖᛊᚲᚾᛁᛚᚨᛗ ᛒᛁᚲ ᛗᛟᛉᛖ ᛃᛖᛊᛉᚲᛉᛖ ᚾᛁᛖ ᛃᛖᛊᛏ ᛃᚨᚲ ᛉᚹᛁᚲᛚᛖ ᚨᛚᛖ ᛚᛖᛈᛊᛉᛖ ᛏᛟ ᚾᛁᛉ ᚲᛁᛊᛉᚨ
ᛏᚨᚲ ᚹᛁᛞᛉᛟᛚᚨᛗ ᛈᚱᛟᚷᚾᛟᛉᛖ ᛗᚨᛗ ᚾᚨᛞᛉᛁᛖᛃᛖ ᛉᛖ ᛊᛁᛖ ᚾᛁᛖ ᛈᚱᛉᛖᛉᛁᛖᛒᛁᛊᛉ ᛈᚱᛉᛖᛉ ᛏᛖ ᛈᛟᚷᛟᛞᛖ ᛃᚨᚲᛒᛁ ᚲᛟ ᛗᚨᛗ ᛏᚱᛟᚲᚺᛖ ᛖᛚᛁᚲᛊᛁᚱᛟᚹ ᛟᛞ ᛗᚨᛗᛁ ᚹᛁᛖᚲ ᛒᛖᛞᛖ ᛗᛟᚷᛚᚨ ᚲᛁᛖ ᚾᛁᛗᛁ ᛈᛟᛞᚱᚨᛏᛟᚹᚨ ᛃᚨᚲ ᛗᛟᚷᛚᚨᛒᛁᛗ ᛈᚱᛉᛖᚷᚨᛈᛁᚲ ᛏᚹᛟᛃ ᛗᛖᚲᛉ ᚲᛟ ᛏᛟ ᛉᚨ ᚷᛚᚢᛈᛁᛖ ᛈᛁᛏᚨᚾᛁᛖ
Jakoś muszę się na Tobie odegrać, przykro mi ale zasługujesz na TO spojrzenie. Nie bardzo masz tutaj szanse na jakiekolwiek negocjacje. Jakoś to przeżyjesz, jesteś przecież silny. Nie będziesz się mazać jak tamten chłopak z drugiego roku.
To moja słodka tajemnica, jak chcę potrafię być straszna, ale Tobie nic takiego nie grozi bo za bardzo Cię lubię, masz więc u mnie fory.
Też się cieszę, że ze sobą rozmawiamy, mówiłam Ci, że za Tobą tęskniłam. Być może jeszcze nie jest jak zwykle, ale lepsze to niż cisza.
Tak widziałam prognozę, mam nadzieje że się nie przeziębisz przez te pogodę, jakby co mam trochę eliksirów od mamy wiec będę mogła Cię nimi podratować. Jak mogłabym przegapić Twój mecz, co to w ogóle za głupie pytanie?
Wydawało jej się, że napisała wszystko co chciała napisać. Mogła więc pójść i wysłać mu odpowiedź. W sumie spacer nie był głupim pomysłem, musiała dostać się jednak do sowiarni, to nieco komplikowało sprawę, bo nie dostanie jej odpowiedzi od razu, nie wątpiła jednak, że w końcu do niego dojdzie. Książki mogły zaczekać, prawda? Miała w tej chwili nieco inne priorytety. Wyszła bardzo szybko z dormitorium, aby pergamin trafił jak najszybciej w jego dłonie.
Confusion in her eyes that says it all
She's lost control