• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 10 Dalej »
[9.09.1972 | wczesny ranek | Karta lokacji] Cichy Poranek

[9.09.1972 | wczesny ranek | Karta lokacji] Cichy Poranek
Niewymowny
Przetrwa tylko ten, kto bezwzględny jest...
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki o krótkich włosach blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego spojrzenie niebieskich oczu, często przedstawia chłód, powagę, tajemniczość, a nawet strach. Trudny do odczytania pod względem emocji i uczuć, gdzie tych drugich nie posiada. Nie potrafi okazać współczucia i miłości. Powiadają, że zsynchronizował się ze swoim zawodem w Komnacie Śmierci. Tak też się ubiera. Czerń jest jego życiem i codziennością.

Nicholas Travers
#4
5 godzin(y) temu ✶  

Morze nie mogło się zgubić. Nie było też łaskawe. Wzburzone, potrafiło także niszczyć. Zabierać to, co cenne ujrzy na swojej drodze. Nie tylko przedmioty, domostwa, naturę, ale i każde życie. Spokojne, nie szkodziło nikomu. Tak samo ogień. Wzniesiony tej nocy miał tylko jedno zadanie. Niszczyć. Spopielić co stare, bezużyteczne, aby zrobić miejsce nowemu. Dwa tak bardzo różniące się żywioły Matki Natury. Tak teraz, przed sobą stanęły dwa żywioły, tyle że ludzkie. Życia i śmierci. Ciepła i chłodu.

Nie było możliwe mieć w takich miejscach czystych butów, kiedy dookoła unosiła się sadza, leżał popiół, znajdowały kałuże po próbach ugaszenia szalejącego żywiołu ognia. Lecz cała reszta, była czysta. Po pracy, trzeba było się umyć, oczyścić ze wszystkiego.

Spojrzenie Laurenta było jak wielu innych, które widział Nicholas. Nie były dla niego zaskoczeniem. Ta noc, była dla wszystkich testem, doświadczeniem i lekcją. Lekcją, przetrwania. Przed Laurentem był okaz motyla śmierci, który zapewnił, że jest bezpieczny. Bo on, jest przy nim. Usłyszał z jego ust swoje imię. Przerwane po chwili z powodu zanoszącego się, znanego Traversowi kaszlu. Odczekał cierpliwie, aż Prewett swoje wykrztusi. Nie był jedyną ofiarą tego przypadku.

- A gdzie jest bezpiecznie?
Zapytał go spokojnie, lekko unosząc brew. Gdzie, według Laurenta było bezpiecznie?
- Co tak właściwie tutaj robisz?
Zadał mu po krótkiej chwili kolejne proste pytanie. Dlaczego nie był we własnym domu? Dlaczego pozostawił Abraksany? Czego tutaj szukał? Laurent przejmował się Nicholasem, ale to sam wyglądał jak zbłądzona foczka.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (912), Nicholas Travers (866)




Wiadomości w tym wątku
[9.09.1972 | wczesny ranek | Karta lokacji] Cichy Poranek - przez Laurent Prewett - Wczoraj, 23:23
RE: [9.09.1972 | wczesny ranek | Karta lokacji] Cichy Poranek - przez Nicholas Travers - Dzisiaj, 00:29
RE: [9.09.1972 | wczesny ranek | Karta lokacji] Cichy Poranek - przez Laurent Prewett - 7 godzin(y) temu
RE: [9.09.1972 | wczesny ranek | Karta lokacji] Cichy Poranek - przez Nicholas Travers - 5 godzin(y) temu
RE: [9.09.1972 | wczesny ranek | Karta lokacji] Cichy Poranek - przez Laurent Prewett - 4 godzin(y) temu
RE: [9.09.1972 | wczesny ranek | Karta lokacji] Cichy Poranek - przez Nicholas Travers - 1 godzinę temu

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa