• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
[wiosna 1972] Beltane - Alanna, Stella, Theon

[wiosna 1972] Beltane - Alanna, Stella, Theon
Widmo
It's getting dark in this
little heart of mine
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Alanna Carrow
#3
21.03.2023, 21:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.06.2023, 12:20 przez Alanna Carrow.)  
Kto wie, w jakim punkcie znajdowaliby się teraz Theon z Alanną – prawdziwą Alanną – gdyby ta nie postanowiła wyeliminować członkinię rodu Averych spośród grona tych, co kroczyli po tym świecie. Tę samą, która powróciła niedługo potem, dokładnie rok temu – ot, chichot losu. A nawet i najprawdziwszy rechot, w końcu jakie były szanse na to, że ścieżki całej tej trójki tak przedziwnie się splotą?
  Yaxley z Carrow. Avery pod płaszczem Carrow. I w końcu – Yaxley z Avery, siostrą tej, która dość niespodziewanie (bo i jak mógł się spodziewać?) ucięła trwającą wtedy relację.
  I teraz zetknęli się wszyscy, równo rok po tym, gdy przerwana opowieść zaczęła zyskiwać nowe stronice, splątani niewidzialnymi nićmi.
  Nićmi, które najchętniej Clare by spopieliła, oczywiście w imię chronienia własnej siostry. Tyle że nie mogła potrząsnąć blondynką, powiedzieć „hej, ja żyję, zostaw go w cholerę, bo brniesz w bagno!”. Nie mogła dorwać Yaxleya i wściekle mu wysyczeć na ucho, żeby raz na zawsze zostawił młodą Avery w spokoju.
  Nie mogła – nie bez pewności, że nie wzbudzi tym podejrzeń. A podejrzenia w sytuacji, w jakiej się obecnie znajdowała, mogły się zakończyć bardzo, bardzo źle, krzyżując wszelkie plany, jakie snuła.
  I choć najchętniej teraz zacisnęłaby zęby i nawet nimi zazgrzytała, choć z wielką ochotą złapałaby Stellę za rękę i odciągnęła od Theona, jak najdalej się tylko dało, to…
  … pozostało jedynie nadal się uśmiechać.
  I wyciągnąć dłoń w stronę siostry – och, jak to bolało, nie móc jej po prostu do siebie przytulić, wyszeptać, że już wszystko dobrze, że nie musi jej opłakiwać! - w uniwersalnym geście przywitania. Choć też jednocześnie nie omieszkała pociągnąć kolejnego łyku herbaty.
  - Bardzo mi miło, Stello, mam nadzieję, że znakomicie się będziesz bawić – przysłodziła, skupiając spojrzenie głównie na dziewczynie. Głównie, lecz nie wyłącznie – nie potrafiłaby zapomnieć o obecności Yaxleya i nie mieć baczenia na jego działania – Musisz być wyjątkową kobietą, zawsze mi się wydawało, że typ Theona jest zupełnie inny! – dodała jeszcze, bez mrugnięcia okiem, ciągle utrzymując lekki ton – Chętnie bym porozmawiała z wami dłużej – nieprawda, weź spadaj Theon – ale niestety obiecałam komuś, że zaraz się z nim spotkam, więc... – i kolejny uśmiech, wręcz przepraszający. Nie mogła tego tak zostawić ot tak, Yaxleya kręcącego się wokół Stelli, ale i też nie było to odpowiednie ku temu miejsce. Stąd też pożegnała się krótko i zniknęła gdzieś w tłumie. A Theon i Stella? Cóż, miała zamiar mieć na nich oko...

Koniec sesji

391
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alanna Carrow (406), Stella Avery (349), Theon Travers (359)




Wiadomości w tym wątku
[wiosna 1972] Beltane - Alanna, Stella, Theon - przez Theon Travers - 19.03.2023, 17:01
RE: [wiosna 1972] Beltane - Alanna, Stella, Theon - przez Stella Avery - 19.03.2023, 22:44
RE: [wiosna 1972] Beltane - Alanna, Stella, Theon - przez Alanna Carrow - 21.03.2023, 21:37

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa