• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[18 listopada 1970] Nastał czas paniki || Gio & Ger

[18 listopada 1970] Nastał czas paniki || Gio & Ger
Profesor G
Kilku panów w jednym ciele.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
175cm. Przeciętna budowa ciała. Brązowe włosy. Piwne oczy. Zarost.

Giovanni Urquart
#21
23.05.2023, 16:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.05.2023, 23:05 przez Giovanni Urquart.)  

Jonathan zakrztusił się alkoholem, gdy Geraldine opisała mu sytuację. Zakaszlał kilka razy.

— Zdecydowanie nie Giovanni, tylko debil. Że niby ja z tobą!? Z TOBĄ!?

Roześmiał się niezręcznie biorąc kolejny łyki. To prawda, kiedyś o tym myślał. Geraldine, jak każda kobieta, mogła być potencjalną kochanką Jonathana. Zostali jednak przyjaciółmi i czarownica zyskała teraz status czegoś między siostrą a przyjacielem. Myśl o jakiejkolwiek romantycznej interakcji z nią była niedorzeczna. Tak samo było z resztą z Giovannim. Jonathan nie potrafił zrozumieć, jak do tego doszło.

— Właściwie to jak do tego... — zaczął w tej samej chwili, gdy Yaxley poinformowała o swoim odkryciu. Uniósł brew. — Odkryłaś coś? Czy ma to związek z tym, czemu uroił mu się tak absurdalny pomysł? Z jakiegoś powodu absolutnie nie mam pojęcia co tu się działo. Pamiętam tylko, że płakał przez Voldesmorta.

Upił kolejny łyk i wyciągnął rękę po papierosa. Gio zabronił mu palić, ale zasłużył sobie na niesubordynację.

Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#22
23.05.2023, 19:17  ✶  

Dla Yaxley również to nie było proste. Ten zarzut, który wysłuchała ze strony Gio był tak bardzo absurdalny, że nie mogła się z nim pogodzić. Jak w ogóle mógł pomyśleć, że ona by mogła z nim... którymkolwiek nim. Brało ją na wymioty na samą myśl. Przecież byli bardziej jak rodzeństwo, kto to widział tak z bratem...

- Mógł tak pomyśleć, bo prowadziłam Ciebie, właściwie nie Ciebie, ale prowadziłam Was do mojego łóżka. - Zdawała sobie, jak wyglądała ta sytuacja, naprawdę próbowała jakoś to wszystko wytłumaczyć, szło jej to jednak średnio na jeża.

- Kiedy Giovanni tutaj przyszedł bardzo mocno przejął się całą sytuacją związaną z Voldemortem. Nie ma się co dziwić, w końcu zaczynają działać jawnie, a on chciałby uratować wszystkich, co jest raczej niemożliwe. - Miała tego świadomość, przyjmowała raczej wersję, że trzeba się z tym po prostu pogodzić - bo nie uda im się pomóc każdej osobie, która tego potrzebuje.

- No i wtedy pojawił się ktoś nowy Jonathan. Pojawił się chłopiec. - Miała nadzieję, że zrozumie o co jej chodzi, chociaż w sumie tak to ujęła, że może nie było to wcale proste. - W waszym ciele. Pojawił się chłopiec. - Odetchnęła głęboko, udało jej się to z siebie wydusić. Spoglądała na Jonathana czekając na jego reakcję. Nie miała pojęcia, czy może zdawać sobie z tego sprawę. W końcu Filemone wspominał o tym, że on wie wszystko, to może i oni powinni?

Profesor G
Kilku panów w jednym ciele.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
175cm. Przeciętna budowa ciała. Brązowe włosy. Piwne oczy. Zarost.

Giovanni Urquart
#23
23.05.2023, 23:05  ✶  

— Huh?

Absolutnie nie mógł wyobrazić sobie powodu, dla którego Geraldine mogła prowadzić ich do łóżka. Szczególnie, że go nie pamiętał. Ale dał dziewczynie dokończyć historię.

Pokiwał głową i upił alkoholu, gdy wspomniała o Voldemorcie. Jo oczywiście nie okazywał żadnego strachu. Co tam Voldemort. Prawdziwym problemem był tutaj Giovanni. Dziwakował i się przejmował za bardzo. Jak zwykle. I jak tu takiego chronić, skoro sam dla siebie jest największym zagrożeniem?

Wtedy Jonathan zastygł.

— Chłopiec?

Odłożył szklankę i przetarł twarz.

— Jak to "chłopiec"? Masz na myśli, że był... młodszy?

Rozsiadł się szerzej na krześle. Czyli to dlatego nie rozumiał, co tu się wydarzyło. Skończyło się bycie tylko we dwójkę.

— Gio nie może o tym wiedzieć. To znaczy nie teraz. Widziałaś w jakim jest stanie. Powiemy mu jak... jak się sytuacja trochę ogarnie, dobra?

Jonathan był niezwykle poważny, szczególnie jak na niego. Chociaż na ogół był bezmyślnym debilem, to jednak pamiętał o głównym celu swojego istnienia — miał chronić Giovanniego. Nawet jeśli ten czasem wpadał w kłopoty z powodu samego Jonathana.

Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#24
24.05.2023, 00:15  ✶  

Gerry zdawała sobie sprawę, że Jo będzie miał nieco inne podejście do tego, co działo się w kraju niż Giovanni. Byli od siebie tak różni, że wydawało się być to oczywiste. Wiedziała, że Jonathan nie przejmie się zbliżającą się wojną, albo podejdzie do tematu dużo spokojniej od swojego towarzysza. Nie oceniała, które podejście jest lepsze, starała się zrozumieć oba.

Szybko przeszli do tego istotniejszego tematu. Wiedziała, że wzbudzi to zainteresowanie Jo, w końcu on też był jednym z użytkowników tego ciała. - No, chłopiec, zdecydowanie młodszy. Miał może z pięć lat, chociaż się nie znam, tyle, co z nim rozmawiałam. Nazywa się Filemone, mówił, że jest tu od jakiegoś czasu, kojarzył mnie. - Podzieliła się najważniejszymi spostrzeżeniami. Miała nadzieję, że o niczym nie zapomniała, choć nie byłoby to dziwne patrząc na to, jak wiele się tutaj wydarzyło w tak krótkim czasie.

- Jak sytuacja się ogarnie, czyli kiedy? - Ton jej głosu mógł sugerować, że nie podoba się jej to wcale. Nie chciała okłamywać Giovanniego, ani ukrywać przed nim prawdy, nie o czymś takim. Wiedziała dlaczego Jonathan chce to zrobić, jednak nie uważała, że był to dobry pomysł. - Nie chcę go okłamywać Jo, naprawdę. Nie wybaczy mi tego, nawet jeśli mam to zrobić dla jego dobra. - Bo ona chciałaby wiedzieć, gdyby była na jego miejscu, że pojawił się ten trzeci.

Profesor G
Kilku panów w jednym ciele.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
175cm. Przeciętna budowa ciała. Brązowe włosy. Piwne oczy. Zarost.

Giovanni Urquart
#25
24.05.2023, 00:46  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2023, 00:46 przez Giovanni Urquart.)  

Jonathan był załamany. Jak to nie jest jedynym klaunem w tym cyrku? I to jeszcze nie miał o tym pojęcia?

— Młodszy chłopiec, no pięknie... To się niezłych rzeczy naoglądał...

Jonathan od razu dostał flashbacków wszystkich momentów swojego i Gio życia, które zdecydowanie były nieodpowiednie dla młodych oczu. A jak to w życiu każdego dorosłego bywa — trochę ich było. Czy to upity Jonathan, czy to Jonathan wdający się w jakąś bójkę, czy to Jonathan podglądający dziewczyny w szkole... trochę w życiu się narozrabiało.

— Następnym razem spytaj go, czym jest "jakiś czas". Chcę wiedzieć, jak dużo mam na sumieniu.

Nie to, żeby je miał.

— Nie wiem, Gerry. Ale serio, nie przejmuj się. Gio to nawet samemu Voldemortowi wybaczy. Cziluj bombę, wiem, co mówię. Jak mu teraz powiesz to nie zmruży oka przez najbliższy tydzień. Chyba wystarczająco fantastycznych wiadomości dzisiaj usłyszał, nie sądzisz?

Nie chciał, by Gio dowiedział się o nowym bycie od Geraldine. Chciał mu to przekazać sam. By pokazać, że nad wszystkim panuje. Co oczywiście nie było prawdą, ale kto się dowie.

Jonathan wlał sobie resztę zawartości butelki do szklanki. Geraldine na pewno miała więcej. Nie, żeby potrzebował więcej. Wystarczająco już wlano w to słabe ciało.

Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#26
24.05.2023, 09:06  ✶  

Gerry przez moment przeszła przez głowę myśl, a co jeśli chłopiec nie był jedyny, co jeśli w ciele Giovanniego ukrytych jest większa ilość lokatorów? Skoro ten ujawnił się dopiero teraz... Nie zamierzała jednak gdybać, musieli sobie poradzić z tym problemem, który pojawił się aktualnie, jakby nie mógł wybrać lepszego momentu.

- Może i się naoglądał, ale skąd mogliście wiedzieć, skoro dopiero teraz postanowił się pokazać. - Zresztą, co to tak właściwie zmieniało? Czy Urquarci musieli dostosować swoje zachowanie pod to dziecko? Nie było to dla niej logiczne, w końcu ciało było wspólne, niech każdy użytkuje je w taki sposób, w jaki potrzebuje. To chyba wydawało jej się być najbardziej sprawiedliwe.

- Dobrze, jak tylko się pojawi to go wypytam, nie chciałam go dzisiaj męczyć bo to nasze pierwsze spotkanie, zależało mi na tym, żeby mi zaufał. - Rzekła zgodnie z prawdą, bo na tym jej najbardziej zależało. Skoro Gio i Jo byli jej przyjaciółmi wypadałoby, aby nawiązała równie bliską relację z Filemone.

- Możesz mieć rację, ale tak to ja nie zmrużę oka, chociaż i tak nie sypiam najlepiej. Z dwoja złego lepiej, żebym to ja nie spała. - Dopiła zawartość swojej szklanki jednym haustem, bo podjęła już decyzję. Nie powie Giovanniemu całej prawdy, tylko co jak wróci za chwilę, będzie musiała wymyślić kolejną bajkę na poczekaniu, a nie była jakoś specjalnie dobra w kłamaniu. Zaczynało się dla niej robić tego wszystkiego zbyt wiele.

Profesor G
Kilku panów w jednym ciele.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
175cm. Przeciętna budowa ciała. Brązowe włosy. Piwne oczy. Zarost.

Giovanni Urquart
#27
24.05.2023, 17:48  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2023, 17:48 przez Giovanni Urquart.)  

— A nic nie mów nawet. Skoro on tak w ukryciu siedział, to co, jeśli są inni. Masakra.

Nabrał kolejny łyk, bo co innego miał zrobić.

— Myślisz, że on śpi dobrze? Teraz to w ogóle będzie słabo. Ale od czego ma mnie, hehe.

Dopił alkohol do końca. Dostrzgł, że Geraldine wypiła swoją porcję i nie wyciągnęła kolejnej butelki.

— Wiesz co, to ja się będę już zbierał, bo mam dosyć wrażeń na dzisiaj. Jeszcze tylko mi powiedz, co dokładniej się stało, gdy ten mały się pojawił?

Gio i Jonathan zaobserwowali, że ten drugi przejmuje kontrolę w specyficznych sytuacjach dużego napięcia emocjonalnego oraz sytuacjach życia lub zdrowia. Bo po to istniał. Żeby chronić Giovanniego przed jego emocjami. Nowy bywalec zapewne również obudził się pod wpływem konkretnych emocji.

Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#28
24.05.2023, 22:06  ✶  

- Nie chciałam tego mówić na głos, ale co jeśli faktycznie poza tym jednym jest kolejny, będziemy musieli się nad tym zastanowić. - Jo najwyraźniej miał takie same obawy jak ona. Nie musiała sama zaczynać tego tematu. Co jeśli w Giovannim siedziało jeszcze więcej osobowości?

- Myślę, że nie. Za bardzo się wszystkim przejmuje, a nie można pomóc i uratować każdego niestety. - Odpowiedziała jeszcze na komentarz Jonathana.

- Rozmawialiśmy o tym konflikcie, o tym, że na pewno ludzie będą się bronić, że wszystko będzie dobrze po prostu, i nagle zniknął. Bardzo mocno się przejmuje eksalacją tej całej sytuacji. - Nie do końca wiedziała, jakie emocje powiązać z pojawieniem się chłopca, bo sama nie potrafiła ich nazywać.

- To wszystko właściwie. Dotrzesz do domu bez żadnych rewelacji, czy mam Cię odstawić? - Wolałaby mieć pewność, że do niego trafi. Inaczej pewnie nie zaśnie. Będzie się martwić, czy nic mu się po drodze nie przydarzyło, szczególnie po tym co działo się w jej mieszkaniu.

Profesor G
Kilku panów w jednym ciele.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
175cm. Przeciętna budowa ciała. Brązowe włosy. Piwne oczy. Zarost.

Giovanni Urquart
#29
24.05.2023, 22:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.08.2023, 14:42 przez Giovanni Urquart.)  

— Tak, zastanowimy się nad tym, ja i Gio. Naprawdę, nie musisz się o to martwić.

Jonathan wstał i poklepał przyjaciółkę po głowie.

— Czyli stres... strach... Ale taki inny... No nic. — Wzruszył ramionami. — Co ma być to będzie.

Taki był Jonathan. Przyszłe problemy są problemami Jonathana z przyszłości i to on się będzie martwił. Albo Gio.

— Ta, dotrę. Przekominkuję się od ciebie.

Jonathan poszedł do teleportatora, wszedł do środka i wypowiadając nazwę rodzinnego domu, zniknął z mieszkania Geraldine, uprzednio żegnając się z przyjaciółką i powtarzając, żeby się nie przejmowała.

Po powrocie do domu poszedł przygotować się do spania. Dopiero w łóżku, Gio powrócił, ale był tak zmęczony, że od razu zasnął.



Obudziła go sowa, agresywnie dreptająca po jego twarzy. Nie wiedział, że spał tylko godzinę. Otrzymana wiadomość zerwała go z łóżka. Dumbledore chciał się spotkać. Gio momentalnie przypomniał sobie o tym, co zaszło tego dnia. Doprowadził się do porządku i ze ściśniętym żołądkiem wybrał się do przyjaciela. Nie był sam. Dumbledore zgromadził wiele zacnych, a przede wszystkim godnych zaufania jednostek. Giovanni znał wielu z nich. Jednych lepiej, jednych gorzej. Ale oni znali Urquarta. Już wiele razy publicznie głosił po której stronie konfliktu się postawił, a nikt w to nie wątpił. Darzono go zaufaniem i przydzielono zadania związane z dyplomacją i pozyskiwaniem informacji. Strach obecnej sytuacji ogarniał go wystarczająco. Nie chciał pchać się do bezpośredniej walki. Ale nie oznaczało to, że nie zamierzał trenować, by różdżką zdziałać co najmniej tyle, co słowem.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Geraldine Greengrass-Yaxley (3174), Giovanni Urquart (2362)


Strony (3): « Wstecz 1 2 3


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa