We wspomnieniu jest matka - czyli babcia Mav i ta faktycznie jest martwa.
Tymczasem ona mówi, że "ojciec czeka" - ale ojcem (dziadkiem Mav) jest Godryk. I ten sobie żyje i ma się całkiem dobrze.
Zatem, chodziło może o ojca matki Derwina - czyli jego dziadka, a pradziadka obecnego pokolenia Długozadków? Czy jednak powinno być coś inaczej?
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.
Rozmowa z wujkiem: po waszych wypowiedziach Godryk stwierdza, że ciekawość nie jest wystarczająca - bezpieczeństwo tych informacji jest dla niego ważne. Jeżeli chcecie zdobyć te informacje, Mavelle może spróbować go zastraszyć korzystając z przewagi (rzuć na coś pasującego).
Co do wybuchniętego mózgu - jeżeli coś w tym wspomnieniu nie pasuje, bo ta osoba jest żywa, wymień ją sobie na inną pasującą (na przykład pradziadka). To zdanie nie jest w żaden sposób istotne w tym storylajnie więc możesz ułożyć te puzzle jak chcesz (i możesz mieć też z tego powodu rozkminę fabularną ofc).
Brenno, jeszcze nie skończyłam czytać tych sesji, więc odpowiem ci w następnej kolejności.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.
23.08.2023, 10:10 ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.08.2023, 10:10 przez Eutierria.)
Wiedza przyrodnicza Nory podpowiada jej od razu, że jeżeli zrobiło to stworzenie, to było to stworzenie magiczne (co nie jest oczywiście wielkim odkryciem), ale nie jest w stanie przypomnieć sobie czegokolwiek, co wyglądałoby podobnie. Laurent również nie potrafi przypomnieć sobie, aby widział lub słyszał o stworzeniach, które pozostawiają po kimś ceramiczną skorupę. Menodora - to samo. To jest coś nowego, coś nieoczywistego, ale...
Przychodzi wam do głowy taka myśl, że są stworzenia, które nie zabijają pazurami. Stworzenia? A może bardziej - istoty. Dementorzy, których pocałunek, zimny jak lód, pozbawia życia. Ale nie robi z człowieka... uh, tego, co stało się z Derwinem.
Wasze postacie mogą mieć oczywiste przemyślenia: jak to jest możliwe, że w Dolinie Godryka znalazły się mordercze istoty, które nie zostały nigdzie opisane?
Najbliżej odpowiedzi znajduje się Cynthia - wszystkie jej tropy są okej, ale jeżeli pochyli się nad książkami, to dojdzie nie tylko do wniosków powyżej, ale i do tego, że pocałunek Dementora jest przerażający, jest koszmarem, ale jest również bardzo subtelny - a gdyby ten Dementor był bardzo wygłodniały, niczym wampir, tak bardzo głodny, że nie mógłby się powstrzymać - jak wyglądałyby czyjeś ciało i dusza po zetknięciu z nim?
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana.
Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie.
W tłumie łatwo może zniknąć.
Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.
Dziękujemy za info! Jeszcze tylko jedno pytanie, zanim pognam słać info rodzince i Patrickowi = uznać, że widmowidzenie nic nie pokazało?
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.
Wydawało się, że Brenna nie była w stanie dostrzec niczego związanego z tym, czego poszukiwała - widziała śmierciożercę, ciężko jej było wyłapać, jakiego jest wzrostu, bo Derwin bardzo się chwiał, miał na sobie maskę. Las wokół płonął, ale jakieś sylwetki i tak znajdowały się pomiędzy drzewami. Nie jesteś w stanie dostrzec szczegółów przez dym.
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.
Chciałabym przeprowadzić wywołanie babki Victorii na sesji, tylko moje pytanie czy to w ogóle możliwe, czy np po podjęciu próby na sesji uznać, że w ogóle się to nie uda, czy może rzucać i wtedy zakończyć sesję i podesłac, a może rzucić i jak się uda to czekać na wynik bo będzie można porozmawiać z duchem?
Ogólnie - jak to powinno wyglądać, żeby też tobie było wygodnie.
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.
Możecie śmiało przywołać jej ducha (udany wynik rzutu kością, maks trzy próby), ale na rzeczy związane z wizjami Victorii wam nie odpowie, bo ich nie pamięta. Dlaczego - pozostawiam to domysłom waszym i waszych postaci.
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.
Wydaje mi się, że możecie rozpisać to sobie same i wykreować resztę postaci babci według swojego widzimisię (może nie chcieć wam odpowiedzieć na najbardziej palące pytania "bo nie" albo nerwowo pocierać czoło i przyznać, że tego nie pamięta), ale jeżeli macie jakieś wątpliwości albo po prostu czujecie, że wolicie, aby kwestie wypowiedziane przez babkę napisał ktoś inny, to mogę to zrobić ja (dawajcie mi znać kiedy powinnam zareagować i wypiszę wam tutaj jej słowa w formie dialogów, a wy wpleciecie to w swoje posty) lub dowolny, inny mistrz gry / bard (który też się może ze mną w razie czego skonsultować, chociażby na discordzie).