Tyle że jednocześnie wiązałoby się to z likwidacją dowodów i odcięciem sobie możliwości poznania odpowiedzi na niektóre pytania. A także, być może, również i stosownego ukarania winnego całej tej sytuacji.
Bo nie, śmierć – choć byłoby to najprostsze wyjście – tak naprawdę nie jest żadną karą. Gdzie tu dolegliwość, gdy po prostu przestaje się istnieć, gdy znika świadomość, a wszelkie sprawy tracą na znaczeniu…?
Zejście chwilowo nie wchodziło w grę. Kolejne machnięcie różdżką – spróbowała ściąć kilka kolejnych głów, a następnie wyczarować siatkę, która powinna była opaść na tych wszystkich nieumarłych i ograniczyć im możliwość ruchu.
Kształtowanie
Sukces!
Sukces!