• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[27.07.72, ranek] Jaka to gra?

[27.07.72, ranek] Jaka to gra?
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#11
02.02.2024, 23:08  ✶  
Wszystko ma swój cel.
Za przynętą krył się haczyk.
Edward Prewett mógł myśleć, że ją ograł, że dostał dokładnie to, czego chciał – ale Brenna przecież przyszła tu właśnie po to, by spróbować go skusić. Tak naprawdę nie musiała się targować: nie potrzebowała od niego pieniędzy, żadnej konkretnej informacji, czy czegokolwiek innego, co mógłby zaoferować.
Jedynie potencjalnego nastawienia go przeciwko tej drugiej stronie.
I być może odrobiny przychylności, gdy czegoś się o nich dowie.
– Proszę się nie krępować – powiedziała lekko, gdy wspomniał o sprawdzaniu jej. O pewnych rzeczach wiedzieli tylko jej najbliżsi i tutaj Prewett nie mógł dowiedzieć się niczego naprawdę istotnego. Sprawdzając pobieżnie: znajdzie głównie opowieści o pajacu, pączkach, wygłupach i tym podobnych.
Jeżeli miał kogoś w Departamencie, z dostępem do archiwów, być może zajrzy nieco pod podszewkę. Znajdzie trochę nie pasujących statystyk, bo nie wszystko dało się ukryć i Brenna była przy trochę zbyt wielu aresztowaniach naśladowców, i przy trochę zbyt wielu paskudnych sprawach, jak na absolutnie przeciętną Brygadzistkę, ale wciąż nie było to nic, co mógłby wykorzystać do jakichś szantaży czy przeciwko niej.
– O nic więcej nie proszę, panie Prewett – stwierdziła, podnosząc się i ściskając jego rękę. Uścisk nie pasował do czarodziejski czystej krwi: był mocny, a na jej palcach dało się wyczuć drobniutkie zgrubienia, które nie mogły powstać wyłącznie od rzucania zaklęć różdżką. Nie zdawało się też, by miała jakikolwiek problem ze spojrzeniem mu prosto w oczy: wytrzymała jego spojrzenie z nieporuszonym wyrazem twarzy. Oczy odziedziczyła po Potterach: były wielkie, ciemne i należały do tego rodzaju oczu, z którymi trudno wyglądać groźnie.
Mogło się wydawać, że coś iskrzy na ich dnie – ale Edward nie znał jej na tyle dobrze, by orzec, czy to rozbawienie, satysfakcja, czy oznaka tego, że właśnie planowała kolejne posunięcia, dostosowując je do tej rozmowy. Na końcu jednak, gdy puściła jego dłoń, na jej ustach zamajaczył uśmiech.
– Do zobaczenia, panie Prewett. Życzę miłego dnia – powiedziała i odwróciła się, kierując do wyjścia.
Koniec sesji


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2580), Edward Prewett (2005)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa