Diego Valentino Nieves
Urodzenie:16.03.1942r. | Zodiakalne Ryby | Numerologiczna droga życia: 8
Stan cywilny: Kawaler
Krew: Czysta
Zamieszkanie: Mieszkanie na Nokturnie (Londyn) i mały dom w Saragossie (Hiszpania)
Pochodzenie: Syn Aurory Shafiq, archeolożki, oraz Helio Nievesa, podróżnika i znawcy magicznych artefaktów. Poznali się podczas wyprawy do Egiptu, a po ślubie zamieszkali w hiszpańskiej Almeríi. Doczekali się trójki potomstwa – dwójki córek (Auristela, Nereida) i syna, z czego Diego był tym środkowym dzieckiem. Po skończeniu szkoły zamieszkał w Saragossie, jednak częste interesy prowadzone na południowym wybrzeżu Anglii skłoniły go do znalezienia sobie kąta w Londynie.
Stan cywilny: Kawaler
Krew: Czysta
Zamieszkanie: Mieszkanie na Nokturnie (Londyn) i mały dom w Saragossie (Hiszpania)
Pochodzenie: Syn Aurory Shafiq, archeolożki, oraz Helio Nievesa, podróżnika i znawcy magicznych artefaktów. Poznali się podczas wyprawy do Egiptu, a po ślubie zamieszkali w hiszpańskiej Almeríi. Doczekali się trójki potomstwa – dwójki córek (Auristela, Nereida) i syna, z czego Diego był tym środkowym dzieckiem. Po skończeniu szkoły zamieszkał w Saragossie, jednak częste interesy prowadzone na południowym wybrzeżu Anglii skłoniły go do znalezienia sobie kąta w Londynie.
Kształtowanie: ◉◉○○○
Rozproszenie: ◉◉◉○○
Transmutacja: ◉◉○○○
Zauroczenie: ○○○○○
Nekromancja: ◉◉◉○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ◉◉◉○○
Rzemiosło: ○○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉○○○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉◉○
Rozproszenie: ◉◉◉○○
Transmutacja: ◉◉○○○
Zauroczenie: ○○○○○
Nekromancja: ◉◉◉○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ◉◉◉○○
Rzemiosło: ○○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉○○○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉◉○
Poziom spaczenia: III
Różdżka: Włos kelpie, sekwoja, 12 cali, sztywna, rączka lekko zdobiona
Zwierzę totemiczne: Szop pracz
Aura: Szaro-zielona, przepleciona czernią i odrobiną czerwieni
O zdolnościach: Czarna magia nie jest mu obca, szczególnie dobrze radzi sobie z wszelkimi klątwami sprowadzającymi choroby i powoli wyniszczającymi ofiarę. Ma sporą wiedzę na temat prawa czarodziejów, w tym luk, które jest w stanie z powodzeniem wykorzystywać. Manipulacja i kłamstwo są jego chlebem powszednim, nierzadko zasypuje rozmówcę istnym wodospadem paplaniny, która odwraca uwagę i sprowadza na nieszczęśnika pomieszanie z poplątaniem. Bywa jednak zbyt chaotyczny, przez co rzeczy wymagające większego skupienia (wszelkie czynności związane z wytwarzaniem, w tym eliksirów) niekoniecznie mu wychodzą. Okazjonalne szaleństwo obniża również jego zdolności percepcyjne – potrafi zadeptać ślady, zagubić się we własnych wnioskach lub całkowicie zgubić wątek.
Wieża Babel: Shafiqowie są w stanie zrozumieć każdy język. Zdolność dogadania się z każdym, rzecz niezwykle przydatna w trakcie podróży i kariery przemytniczej. Dzięki wrodzonemu talentowi odziedziczonemu po matce oraz jej przodkach, nie musiał marnować czasu na naukę francuskiego potrzebnego w pierwszej szkole czy angielskiego koniecznego w drugiej.
Niewidzialność: Diego kryje się w cieniach, maskuje w tłumie, wygląda przeciętnie. Dopóki jest w stanie zapanować nad swoim odklejeniem od rzeczywistości, może nie zwracać na siebie uwagi i udawać przypadkowego przechodnia, którego nikt by nie podejrzewał o niecne zamiary.
Historia magii (I): Tematy, które przybliżano im w szkole, niespecjalnie go interesowały. Na lekcjach potrafił często przysypiać, ale sama dziedzina poniekąd go fascynowała. Pasjonował się przede wszystkim zagadnieniami związanymi z prawem, czystością krwi oraz, z racji profesji, którymi trudnili się jego rodzice, starożytnymi kulturami.
Znajomość półświatka (I): Przez lata działań daleko wykraczających poza legalne, utkał istną sieć powiązań, wiedząc kto, co i za jaką cenę. Kojarzy innych przemytników, paserów, wartych uwagi złodziejaszków, komu można dać w łapę, żeby zdobyć informacje, a kto pomoże pozbyć się ciała po morderstwie.
Kłamstwo (I): Nigdy nie wiadomo, kiedy mówi prawdę, a kiedy mija się z nią o całe mile. Snuje słodkie słówka i wprowadza w błąd na każdym kroku, jednocześnie pamiętając co i komu powiedział, żeby w głupi sposób nie zostać przyłapanym na fałszu.
Złodziejstwo (I): Lepkie ręce Diego bywają jednocześnie całkiem zręczne, kiedy wiedziony swoimi kleptomańskimi zapędami (lub po prostu zleceniem) łapie przedmiot i stara się go od razu ukryć. Najczęściej jest to odruch bezwarunkowy, ale potrafi wyłapać moment, w którym ma największe szanse powodzenia.
Bogactwo (II): Choć rodzina patrzy na niego spode łba i traktuje jak czarną owcę, mimo wszystko nie wyrzekła się go i Diego wciąż posiada dostęp do finansowego zaplecza rodziców, a co zdążył wyprowadzić z rezydencji, spieniężyć i odłożyć na własnym koncie to jego.
Poszukiwany (III): Mimo utrzymywania anonimowości za wszelką cenę, kilkukrotnie nie udało mu się uniknąć świadków, często też nie zacierał po sobie śladów, pozostawiając charakterystyczny dla jego działań chaos. W Rosji poszukiwany jest za kradzież oraz próbę przemytu cennego magicznego przedmiotu, Grecy ścigają go za przemyt magicznych stworzeń, z kolei Niemcom nie podobały się jego podrobione dokumenty. W samej Anglii wybił w brutalny sposób mugolską rodzinę, znęcając się nad nimi za pomocą magii.
Kleptoman (I): Diego ma istną manię posiadania. Jeśli coś mu się podoba, chce to mieć, nawet, jeśli tego nie potrzebuje. Im cenniejsze, tym lepiej – zawsze może to gdzieś sprzedać. Ten swoisty nałóg zaczął się w nim przebudzać jeszcze za czasów nastoletnich, gdy podprowadzał różne archeologiczne znaleziska z posiadłości rodziców, żeby następnie je spieniężyć.
Podejrzany (I): Od czasu do czasu targa nim szaleństwo. Robi rzeczy nieprzewidywalne, sprzeczne z logiką, jego nastrój zmienia się pięciokrotnie w ciągu kwadransa. Epizodycznie chichocze lub całkowicie poważnieje, rzuca się na kogoś z rękami lub zaczyna celować różdżką, żeby już po chwili uśmiechać się niewinnie. Jest w stanie opanować to wyłącznie odpowiednimi lekami i eliksirami, które rzadko bierze z własnej woli.
Mizantrop (I): Mugole, szlamy, zdrajcy krwi. Nienawiść do nich jest prawdopodobnie jedyną szczerością w jego życiu. Uważa czarodziejów za gatunek wyższy, który nie powinien mieszać się z podłymi niemagicznymi kreaturami. Świat magiczny powinien się ujawnić, rozrosnąć, przejąć kontrolę na Ziemi, wszelkich „podludzi” unicestwiając lub wpychając pod swój but.
Różdżka: Włos kelpie, sekwoja, 12 cali, sztywna, rączka lekko zdobiona
Zwierzę totemiczne: Szop pracz
Aura: Szaro-zielona, przepleciona czernią i odrobiną czerwieni
O zdolnościach: Czarna magia nie jest mu obca, szczególnie dobrze radzi sobie z wszelkimi klątwami sprowadzającymi choroby i powoli wyniszczającymi ofiarę. Ma sporą wiedzę na temat prawa czarodziejów, w tym luk, które jest w stanie z powodzeniem wykorzystywać. Manipulacja i kłamstwo są jego chlebem powszednim, nierzadko zasypuje rozmówcę istnym wodospadem paplaniny, która odwraca uwagę i sprowadza na nieszczęśnika pomieszanie z poplątaniem. Bywa jednak zbyt chaotyczny, przez co rzeczy wymagające większego skupienia (wszelkie czynności związane z wytwarzaniem, w tym eliksirów) niekoniecznie mu wychodzą. Okazjonalne szaleństwo obniża również jego zdolności percepcyjne – potrafi zadeptać ślady, zagubić się we własnych wnioskach lub całkowicie zgubić wątek.
Wieża Babel: Shafiqowie są w stanie zrozumieć każdy język. Zdolność dogadania się z każdym, rzecz niezwykle przydatna w trakcie podróży i kariery przemytniczej. Dzięki wrodzonemu talentowi odziedziczonemu po matce oraz jej przodkach, nie musiał marnować czasu na naukę francuskiego potrzebnego w pierwszej szkole czy angielskiego koniecznego w drugiej.
Niewidzialność: Diego kryje się w cieniach, maskuje w tłumie, wygląda przeciętnie. Dopóki jest w stanie zapanować nad swoim odklejeniem od rzeczywistości, może nie zwracać na siebie uwagi i udawać przypadkowego przechodnia, którego nikt by nie podejrzewał o niecne zamiary.
Historia magii (I): Tematy, które przybliżano im w szkole, niespecjalnie go interesowały. Na lekcjach potrafił często przysypiać, ale sama dziedzina poniekąd go fascynowała. Pasjonował się przede wszystkim zagadnieniami związanymi z prawem, czystością krwi oraz, z racji profesji, którymi trudnili się jego rodzice, starożytnymi kulturami.
Znajomość półświatka (I): Przez lata działań daleko wykraczających poza legalne, utkał istną sieć powiązań, wiedząc kto, co i za jaką cenę. Kojarzy innych przemytników, paserów, wartych uwagi złodziejaszków, komu można dać w łapę, żeby zdobyć informacje, a kto pomoże pozbyć się ciała po morderstwie.
Kłamstwo (I): Nigdy nie wiadomo, kiedy mówi prawdę, a kiedy mija się z nią o całe mile. Snuje słodkie słówka i wprowadza w błąd na każdym kroku, jednocześnie pamiętając co i komu powiedział, żeby w głupi sposób nie zostać przyłapanym na fałszu.
Złodziejstwo (I): Lepkie ręce Diego bywają jednocześnie całkiem zręczne, kiedy wiedziony swoimi kleptomańskimi zapędami (lub po prostu zleceniem) łapie przedmiot i stara się go od razu ukryć. Najczęściej jest to odruch bezwarunkowy, ale potrafi wyłapać moment, w którym ma największe szanse powodzenia.
Bogactwo (II): Choć rodzina patrzy na niego spode łba i traktuje jak czarną owcę, mimo wszystko nie wyrzekła się go i Diego wciąż posiada dostęp do finansowego zaplecza rodziców, a co zdążył wyprowadzić z rezydencji, spieniężyć i odłożyć na własnym koncie to jego.
Poszukiwany (III): Mimo utrzymywania anonimowości za wszelką cenę, kilkukrotnie nie udało mu się uniknąć świadków, często też nie zacierał po sobie śladów, pozostawiając charakterystyczny dla jego działań chaos. W Rosji poszukiwany jest za kradzież oraz próbę przemytu cennego magicznego przedmiotu, Grecy ścigają go za przemyt magicznych stworzeń, z kolei Niemcom nie podobały się jego podrobione dokumenty. W samej Anglii wybił w brutalny sposób mugolską rodzinę, znęcając się nad nimi za pomocą magii.
Kleptoman (I): Diego ma istną manię posiadania. Jeśli coś mu się podoba, chce to mieć, nawet, jeśli tego nie potrzebuje. Im cenniejsze, tym lepiej – zawsze może to gdzieś sprzedać. Ten swoisty nałóg zaczął się w nim przebudzać jeszcze za czasów nastoletnich, gdy podprowadzał różne archeologiczne znaleziska z posiadłości rodziców, żeby następnie je spieniężyć.
Podejrzany (I): Od czasu do czasu targa nim szaleństwo. Robi rzeczy nieprzewidywalne, sprzeczne z logiką, jego nastrój zmienia się pięciokrotnie w ciągu kwadransa. Epizodycznie chichocze lub całkowicie poważnieje, rzuca się na kogoś z rękami lub zaczyna celować różdżką, żeby już po chwili uśmiechać się niewinnie. Jest w stanie opanować to wyłącznie odpowiednimi lekami i eliksirami, które rzadko bierze z własnej woli.
Mizantrop (I): Mugole, szlamy, zdrajcy krwi. Nienawiść do nich jest prawdopodobnie jedyną szczerością w jego życiu. Uważa czarodziejów za gatunek wyższy, który nie powinien mieszać się z podłymi niemagicznymi kreaturami. Świat magiczny powinien się ujawnić, rozrosnąć, przejąć kontrolę na Ziemi, wszelkich „podludzi” unicestwiając lub wpychając pod swój but.
Edukacja: Beauxbatons, aż do skończenia 6 klasy i napisania SUMów. Diego sprawiał problemy, a winę przypisywano początkowo niewłaściwemu towarzystwu. Gnębił rówieśnika, który, według niego, narzucał się jednej z jego przyjaciółek. Przypadków dręczenia pojawiło się ostatecznie więcej, a rodzice Nievesa, w obawie przed sprowadzeniem na złą drogę również swoich córek, głównie młodszej, wyjątkowo dobrze dogadującej się z bratem Nereidy, postanowili przenieść go do Hogwartu, jako że szkoła była na tyle blisko, że byli jeszcze w stanie jakkolwiek kontrolować syna. Z racji różnic w programie nauczania, w brytyjskiej szkole zaczynał od szóstego roku. Trafił do Slytherinu, a zmiana środowiska poniekąd przyniosła oczekiwany rezultat i nieco utemperowała chęci znęcania się nad innymi uczniami. Okazjonalnie jednak wraz z innymi Ślizgonami dręczył młodszych Gryfonów, w razie kłopotów starając się zgrywać niewiniątko.
Uczniem zawsze był dość przeciętnym, przez większość czasu miał raczej podejście "zakuć, zdać, zapomnieć" - przynajmniej w kwestii przedmiotów związanych z wiedzą o przyrodzie jak zielarstwo, ONMS czy astronomia. Do eliksirów nigdy nie miał cierpliwości, a jedyną uwagę przykładał do wszelkich lekcji powiązanych z rzucaniem zaklęć oraz, co niektórych zaskakiwało, do historii magii. Po latach czasem zdarza mu się żałować dawnego podejścia do nauki, zwłaszcza, kiedy przychodzi do zapłacenia stosu monet za mikstury, które równie dobrze mógłby uwarzyć sam lub kiedy nielegalnie przewożone zwierzę nie zachowuje się grzecznie, a zamiast sposobu na jego uspokojenie w głowie Diego wyświetla się jedynie pustka. Nigdy też nie interesowało go miotlarstwo, przez co w dorosłym życiu szerokim łukiem omija ten środek transportu.
Doświadczenie: Krótki epizod jako obrońca w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów hiszpańskiego Ministerstwa Magii, nieco dłuższy jako barman, wieloletnie doświadczenie jako przemytnik oraz fałszerz.
Aktualne miejsce pracy: Freelancer, wszelkie zlecenia nawijające się pod rękę. Najczęściej niezgodne z prawem, głównie przemyt.
Cechy szczególne: Tatuaże zdobiące prawą rękę i Mroczny Znak na lewym przedramieniu, blizny po pazurach na lewym biodrze, ślad po oparzeniu na prawym ramieniu i w okolicach prawej kostki.
Rozpoznawalność: III – stara się nie rzucać w oczy, ukrywać swoją tożsamość podczas akcji mogących zwrócić na niego czyjąś uwagę. W przestępczym półświatku może być kojarzony nieco lepiej, jako specjalista w swojej dziedzinie, choć ceniący anonimowość, a Brygada Uderzeniowa raczej nie miałaby problemu z dopasowaniem go do posiadanych rysopisów.
Uczniem zawsze był dość przeciętnym, przez większość czasu miał raczej podejście "zakuć, zdać, zapomnieć" - przynajmniej w kwestii przedmiotów związanych z wiedzą o przyrodzie jak zielarstwo, ONMS czy astronomia. Do eliksirów nigdy nie miał cierpliwości, a jedyną uwagę przykładał do wszelkich lekcji powiązanych z rzucaniem zaklęć oraz, co niektórych zaskakiwało, do historii magii. Po latach czasem zdarza mu się żałować dawnego podejścia do nauki, zwłaszcza, kiedy przychodzi do zapłacenia stosu monet za mikstury, które równie dobrze mógłby uwarzyć sam lub kiedy nielegalnie przewożone zwierzę nie zachowuje się grzecznie, a zamiast sposobu na jego uspokojenie w głowie Diego wyświetla się jedynie pustka. Nigdy też nie interesowało go miotlarstwo, przez co w dorosłym życiu szerokim łukiem omija ten środek transportu.
Doświadczenie: Krótki epizod jako obrońca w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów hiszpańskiego Ministerstwa Magii, nieco dłuższy jako barman, wieloletnie doświadczenie jako przemytnik oraz fałszerz.
Aktualne miejsce pracy: Freelancer, wszelkie zlecenia nawijające się pod rękę. Najczęściej niezgodne z prawem, głównie przemyt.
Cechy szczególne: Tatuaże zdobiące prawą rękę i Mroczny Znak na lewym przedramieniu, blizny po pazurach na lewym biodrze, ślad po oparzeniu na prawym ramieniu i w okolicach prawej kostki.
Rozpoznawalność: III – stara się nie rzucać w oczy, ukrywać swoją tożsamość podczas akcji mogących zwrócić na niego czyjąś uwagę. W przestępczym półświatku może być kojarzony nieco lepiej, jako specjalista w swojej dziedzinie, choć ceniący anonimowość, a Brygada Uderzeniowa raczej nie miałaby problemu z dopasowaniem go do posiadanych rysopisów.
Wskazówki dla Mistrza Gry
Diego to zły człowiek, którego bawi przemoc, lubi patrzeć jak świat płonie, a szlamy wiją się pod jego nogami nim umrą. Mugoli zamorduje dla czystej rozrywki patrzenia jak błagają o litość. Jako gracz nie mam oporów przed pisaniem czegokolwiek (również brutalnych, krwawych scen).Przede wszystkim chcę na start rozegrać sobie scenariusz/retrospekcję z dołączeniem do Śmierciożerców. Później z chęcią wejdę w konflikty z prawem i zakręcę się wokół postaci o podobnych poglądach czy potrzebujących kogoś znającego się na fachu przemytnika/fałszerza/złodzieja. Nie mam nic przeciwko sianiu chaosu i śmierci w mugolskim świecie.
O ile nie przeszkadza mi krzywdzenie mojej postaci, tak wolałabym jednak w razie czego konsultację, jeśli chodzi o trwałe uszczerbki czy nawet śmierć. Z konsekwencjami swoich akcji, oczywiście, problemów nie mam żadnych. Jak odwalę to odwalę.
Bonusy