22.03.2024, 14:15 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.08.2024, 18:28 przez Król Likaon.)
adnotacja moderatora
Rozliczono - Anthony Shafiq - osiągnięcie Bajarz I
Suma: Dziewczynka z zapałkami
Wszystko się sypało i życie rodzinne i w pracy czuł się niewystarczający. Może to kwestia odrzuconych wniosków i rozczarowań, zmiany schematów działania i dylematów emocjonalnych. Tak czy inaczej czuł się paskudniej niż normalnie, co na swój sposób uspokajało, bo w końcu skoro jest aż tak źle, to już nic go nie zaskoczy, kolejnego rozczarowania raczej nie będzie, chyba... Nie był pewien. No, ale co go nie zabije, to go wzmocni podobno.
Szedł do domu, prosto z pracy. Torba, plecak, przygnębienie listem od matki jaki dostał wcześniej. Potrzebują pieniędzy, leków, wyjazdu, bo czuli, że czasu mają niewiele. Może to tylko załamanie zdrowia wywołane pogodą, zbliżającym się przejściem pór roku? Nie wiedział niestety, na tyle na ile zna się na naturze, to nie chciał wydawać osądów, nie kiedy chodzi o bliską mu osobę. To jak gdy kot kładzie się na pacjencie i wiesz już, że ten umrze w ciągu kilku godzin. Zwierzęta czują, a ludzie to takie większe zwierzęta, tylko mają mniej wyrzutów sumienia.
Poprawił plecak na ramieniu skręcając w dobrze sobie znaną uliczkę i stanął jak wryty widząc siedzącą pod murkiem dziewczynkę. Rozejrzał się dookoła, postawił niepewny krok w jej stronę. O tej porze nie powinno tu nikogo być, a przynajmniej nie powinno być tu nikogo w tym wieku. Coś w niej jednak było dziwnego i niepokojącego. Kolejny krok, jeszcze jeden i następny.
-Wszystko w porządku?-zagadnął, siląc się na łagodność i troskę, chociaż sam nie czuł się najlepiej. Teraz to on był dorosły, to on miał zajmować się innymi.