15 września 1971
niespodzianka ze skrzyni, Megajra & Mabel
Siedziała na dość sporej skrzyni, próbowała machać nogami, ale faktycznie tylko ją okopywała; nie posiadała zdolności przenikania przez obiekty, a szkoda, bo by mogła się bawić na skrzyni prawie ja na huśtawce. Do swojej arcyważnej czynności dodała jeszcze bierne przyglądanie się temu jak inne dzieci bawią się razem w coś, co chyba miało być jakąś magiczną formą zabawy w „policjantów i przestępców”. Czy chciała się z nimi pobawić? Pewnie kiedyś nadejdzie taki czas, lecz to nie ten dzień, czy zatem było jej smutno z powodu pominięcia jej przy doborze do tej zabawy? Oczywiście, że nie! Meg nie była tego typu dziewczynką. Niezbyt lubiła towarzystwo tych dzieci. Nie rozumieli jej fascynacji i ośmielali się często obrażać jej małą Nessie. No bo jak ktoś coś tak uroczego i ślicznego mógł nazywać przerażającą maszkarą. Właśnie dlatego Persephona często słyszała od nauczycielki, że Megajra nie socjalizuje się z innymi dziećmi, poza jedną dziewczynką, Ach Mabel! Jedna mała słodka istotka, którą potrafi zdzierżyć mała Meg. Chociaż na samym początku ich znajomości również starała się trzymać się od niej na tyle daleko, jak tylko mogła. Przeszło jej, gdy Mabel pewnego dnia stwierdziła, że woli pobawić się z Megajrą niż z innymi. Ot co taki mały szczegół, ale sprawił taką dziwną radość w małym serduszku czarnowłosej dziewczynki. Bo dziewczynka może i wyglądała na chodzący mrok, zło i to wszystko, co na Nokturnie można spotkać, ale nadal była dzieckiem i czasem nawet takie drobnostki, sprawiały jej radość i przyprawiały jej małą mordkę o uśmieszek.
I tego dnia nie było dane jej siedzieć zbyt długo samotnie jedynie w towarzystwie swojej laleczki. Co do Nessie o dziwo również akceptowała małą Mabel, być może dlatego, że sama Meg nakazała jej, by była miła wobec niej, a może to z samego faktu wyboru jej na przyja...koleżankę, dobrze? Przyjaciółka to jeszcze chyba zbyt mocne słowo patrząc na wiek obu pannic; lepiej nie szastać tak mocnymi tytułami, bo jeszcze jak dowie się prawdy o Meg i jej rodzinie, to być może przestanie się z nią zadawać.
- ooo Mabel, Sara szuka Simona. Nie widziałaś go gdzieś może? Podobno bawili się w chowanego i nie mogą go teraz znaleźć, a podobno skończyli się już bawić.- och biedny Simon...
Megajra wyczuła irytację w głosie Nessie, po tym, jak ten bezczelny dzieciak nazwał ją ponownie ohydztwem. Co było jednak dziwne w tej całej sytuacji? A no to, że po wypowiedzeniu imienia chłopaka, skrzynia lekko drgnęła i było coś z niej słychać. Zostało to jednak zagłuszone kopnięciem dziewczynki, w miejsce skąd jak sądzi, dobiegał ten dziwny odgłos.
- siadaj obok mnie, o tu obok…no, chyba że chcesz się w coś pobawić. To no mogę też…nie bym była chętna, ale dla ciebie mogęNo kiedyś będzie musiała zejść ze skrzyni, przez co uwolni uwięzionego tam Simona, a potem będzie miała pewnie przechlapane. Czy zatem chciała wkopać w to również Mabel? Jak obrywać to lepiej w towarzystwie, tak słyszała przynajmniej.
@Mabel Figg