• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Dalej »
[02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie?

[02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie?
Dama z Lumos
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Kasztanowe włosy zwykle ma ciasno spięte, odsłaniając bladą, trochę piegowatą twarz. Oczy ma jasne, o uważnym spojrzeniu. Około metr sześćdziesiąt dziewięć wzrostu.

Florence Bulstrode
#1
05.08.2024, 10:23  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.03.2026, 23:00 przez Eutierria.)  
adnotacja moderatora
Electra Prewett / Piszę więc jestem

Florence nie bywała w Zorzy, otwartej kilka miesięcy temu często, mimo tego, że elegancka restauracja mieściła się zaledwie parę budynków od kamienicy Bulstrodów. Trochę z braku czasu, trochę, bo ceny należały do tych wygórowanych – Florence zarabiała dość dobrze, aby móc odwiedzać takie miejsca, ale nie na tyle dużo, aby bywać w nich codziennie – trochę ze względu na obłożenie lokalu.
Nienormowany czas pracy miał jednak tę zaletę, że mogła swobodnie zarezerwować stolik dla siebie i Electry tuż po otwarciu restauracji, gdy ta nie była tak oblegana. Wybrała salę Zieloną: sama wprawdzie lepiej odnalazłaby się w Białej, a o tej porze dnia dostanie się tam byłoby pewnie możliwe, ale podejrzewała, że ta bardziej spodoba się młodziutkiej kuzynce. Po ścianach pięły się zielone pędy, pokryte białymi kwiatami, pomiędzy stolikami w jasnych donicach stały rośliny, zarówno niemagiczne, jak i czarodziejskie. Na białym, okrągłym stoliku, przy którym usiadła Florence, położonym tuz przy wychodzącym na Horyzontalną oknie, w eleganckim wazoniku pyszniły się goździki a pośród roślin szemrała cicho umieszczona w centrum lokalu magiczna fontanna.
Czekała już na Electrę, popijając herbatę z mlekiem z delikatnej, białej porcelany. Nie zamawiała na razie nic więcej: pora była za wczesna na obiad, nie przepadała za deserami, a z zamówieniem przekąsem – grzechem byłoby po te nie sięgnąć, skoro tutejsi szefowie kuchni słynni byli już nie tylko na cały Londyn, ale i Anglię – postanowiła się wstrzymać do momentu, w którym przyjdzie Electra. Włosy, jak niemal zawsze, starannie zaczesała, tym razem ściągając je w ciasny warkocz, ubrała się w lnianą koszulę – potraktowaną zaklęciem, by nie śmiała się pomnąć – i błękitną spódnicę. Bulstrode wyjrzała przez okno, oplecione bluszczem, spoglądając na ludzi przechodzących chodnikiem – nawet jeśli nie były to godziny szczytu, Pokątna i Horyzontalna rzadko pustoszały.
Pomyślała, że nie tak dawno temu w tym miejscu był antykwariat: że upadł pod konkurencją Esów i Floresów, oraz innego punktu, w drugim krańcu magicznego Londynu. I przez moment poczuła się niemal staro na myśl o tej i wielu innych zmianach.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#2
07.08.2024, 23:59  ✶  
Electra szła żwawym korkiem przez ulicę Horyzontalną, starając się nie zwracać uwagi na rozpraszające witryny sklepowe. Specjalnie wstała dzisiaj wcześniej, ale i tak wyglądało na to, że będzie na styk. Nie chciała, żeby Florence musiała na nią czekać, zwłaszcza, że to kuzynka zaprosiła ją do restauracji.
Ze względu na dużą różnicę wieku i skomplikowaną relację jej matki z Prewettami, widywały się dość rzadko. Mimo to, Florence i Electra miały dobrą relację, głównie dzięki opiekuńczości, jaką Bulstrode darzyła młodsze kuzynostwo. To "matkowanie" czasem bywało denerwujące (zwłaszcza, że Elise Rosier sama była nadopiekuńcza wobec dzieci), ale po roku mieszkania bez mamy Electrze brakowało starszej kobiety, z którą mogłaby porozmawiać w razie potrzeby. Na niektóre tematy głupio było przecież rozmawiać ze starszymi braćmi. Zaproszenie do Zorzy było więc idealną okazją na takie babskie pogaduchy. Co prawda nie spodziewała się, że Bulstrode wybierze tak elegancką restaurację i chwilę zajęło jej wybranie odpowiedniego stroju. Latem Electra zazwyczaj chodziła w shortach i koszulkach, które wiązała tak, by wydawały się krótsze. Teraz jednak miała na sobie spódnicę do kolan oraz koszulę z kwiatowym wzorem.
Będąc już przy restauracji, zauważywszy kuzynkę siedzącą przy oknie, pomachała jej przez szybę. Po wejściu do środka szybko znalazła stolik i usiadła na przeciwko zamyślonej Florence.
– Hejka, co tam u ciebie?
Dama z Lumos
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Kasztanowe włosy zwykle ma ciasno spięte, odsłaniając bladą, trochę piegowatą twarz. Oczy ma jasne, o uważnym spojrzeniu. Około metr sześćdziesiąt dziewięć wzrostu.

Florence Bulstrode
#3
10.08.2024, 14:31  ✶  
Electra była dla Florence istotą trochę jakby z innego świata – i chyba nie chodziło nawet tylko o jej młody wiek, sprawiający, że w oczach ponad trzydziestoletniej, starej panny, Prewettówna była właściwie dzieckiem. Towarzystwo, w jakim się obracała, zatrudnienie, styl ubierania, sposób bycia, nawet sposób, w jaki się przywitała, to wszystko rzucało je niejako na przeciwne strony pewnego spectrum. Florence czasem zastanawiała się, czy wynikało to z charakteru dziewczyny, z obracania się w towarzystwie Gryfonów, czy może z tego, że jej ojciec zmarł dość wcześnie, a bracia nie próbowali zbytnio się wtrącać i nie została nigdy wprowadzona w świat czystokrwistych.
Zwykle Florence nie zadawała sobie trudu przełamywania granic między takimi światami. Ale to była jej kuzynka, młodsza siostra Basiliusa, poza tym Bulstrode martwiła się o nią trochę – pomijając już proste problemy dnia codziennego u młodej dziewczyny, praca w mugolskim świecie oznaczała przecież… kłopoty. Z jednej strony wynikających choćby z tego, że ktoś bez ogromnej wiedzy o świecie nie umiał nawet skorzystać z mugolskiego metra, z braku dokumentów i „przeszłości” w oczach mugoli, z drugiej mogła przyciągnąć uwagę śmierciożerców.
– Witaj – powiedziała, podsuwając jej kartę. W Zorzy menu zarówno dań głównych, jak i deserów i napojów było bogate, dodatkowo pojawiały się także propozycje sezonowe. – Nic nadzwyczajnego. W szpitalu sytuacja wreszcie ustabilizowała się po Beltane. Wszyscy ranni tam już wypisani, kolejka chętnych do łamania magii rytuału powoli się kończy. Może… Lammas było odrobinę niespokojne – stwierdziła. Do pewnego stopnia nawet zgodnie z prawdą, bo w życiu Florence rzadko działy się rzeczy nadzwyczajne. Te dotyczyły raczej jej bliskich: jak młodszy brat, najlepszy przyjaciel, koleżanka czy kuzynostwo. W efekcie ocierała się o rzeczy takie jak problemy z Limbo, nielegalny ruch oporu, mroczne istoty, chcące kogoś pożreć czy napaści z półświatka, nie było to jednak coś, w co pakowała się bezpośrednio. – Powiedz lepiej, jak ty sobie radzisz.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#4
15.08.2024, 22:59  ✶  
Menu w Zorzy faktycznie było bardzo różnorodne. Electra chwilę przeglądała kartę, próbując wybrać samo picie. W końcu zdecydowała się na sezonową lemoniadę, która była z resztą jedną z tańszych opcji.
– Dobrze, że udało wam się ogarnąć to zamieszanie. Pamiętam, że nie mogłam iść na Beltane, bo miałam wtedy zlecenie, ale może i lepiej, że tak wyszło... – widząc zmęczenie wracającego do domu Basila, bardzo dobrze zdawała sobie sprawę jak wyczerpująca jest praca medyków w takich sytuacjach. – Z tego co słyszałam, na Lammas doszło co najmniej do dwóch bójek. Nie masz może wrażenia, że ostatnio zrobiło się tu jakoś...niebezpiecznie? – ostatnie słowo wypowiedziała nieco ciszej, jakby w obawie, że ktoś ich słuchał.
Biorąc pod uwagę fakt, że od razu po ukończeniu Hogwartu Electra skupiła się na eksplorowaniu mugolskiego Londynu, nie była na bieżąco ze wszystkimi wiadomościami z czarodziejskiego świata. W pewnym sensie nie angażowanie się w magiczne sprawy zapewniało jej swego rodzaju ochronę – ale z drugiej strony, nie była pewna komu może ufać.
Jako, że rozmowa zeszła na cięższe tematy, zdecydowała się opowiedzieć o czymś przyjemniejszym.
– U mnie całkiem nieźle. Dużo się teraz dzieje w świecie mody – zarówno mini jak i maksi spódnice są na topie, więc każdy znajdzie coś dla siebie. – Electra wyraźnie ożywiła się, opowiadając o swojej karierze. – Ostatnio miałam sesję zdjęciową do katalogu, a wiesz, oni zawsze przygotowują kolekcję pół roku przed sezonem. Musiałam więc pozować w zimowych ubraniach podczas tego upału! Mogę ci przynajmnniej zdradzić, że w grudniu bardzo popularna ma być wełna.
Dama z Lumos
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Kasztanowe włosy zwykle ma ciasno spięte, odsłaniając bladą, trochę piegowatą twarz. Oczy ma jasne, o uważnym spojrzeniu. Około metr sześćdziesiąt dziewięć wzrostu.

Florence Bulstrode
#5
17.08.2024, 22:09  ✶  
– Lepiej, że cię tam nie było – potwierdziła Florence krótko, przez chwilę mierząc Electrę uważnym spojrzeniem jasnych, chłodnych oczu. Bulstrode, sama po trzydziestce, mająca za sobą tysiące szpitalnych dyżurów, setki pacjentów w ciężkim stanie, także takich, których nie udało się uratować, widziała w niej wręcz dziecko. I nie chciała sobie nawet wyobrażać tego dziecka w piekle Doliny Godryka tamtej nocy: gdy ludzie ginęli nie tylko od zaklęć śmierciożerców, ale też porywani przez wichurę, wyrywającą drzewa z korzeniami, pomordowani przez dziwne zwierzęta, zamienienie w proch przez mroczne istoty gdzieś z najgłębszych, piekielnych otchłani.
Kiedy ta wspomniała o bójkach podczas Lammas, Florence uniosła filiżankę do ust, bardziej po to, by zyskać na czasie niż faktycznie chcąc się napić kawy. Nic nie słyszała o drugiej bójce, ale pierwszą wywołał jej własny brat, a kuzyn Electry, Florence zaś nie zrobiła niczego, by go powstrzymać. To był jeden z tych momentów, w których krew Prewettów brała górę w zazwyczaj bardzo spokojnej i nieskorej do przemocy Bulstrode.
– Bójki na kiermasz trudno uznać za specjalnie niebezpieczne. Zdarzały się zawsze i zawsze będą się zdarzać. Nic mi nie wiadomo o tej drugiej, ale jeżeli chodzi o pierwszą, Philip Nott jest jednym z ludzi, którego nosa nie żal mi ani trochę – powiedziała w końcu, odstawiając naczynie. Potem sytuacja oczywiście eskalowała, jakiś nieznany Florence Brygadzista usiłował zabić Alexandra Mulcibera, a Nott domagał się uwagi, ale to nie było miłe wspomnienie. A chociaż Florence nie miałaby żadnych oporów, ba, nie miała ich, względem deptania Notta na gruncie towarzyskim, jak długo zamierzał robić jej bratu problemy, bo cóż, Atreus nie był bez winy, ale rodzina przede wszystkim, jakoś wolała nie wciągać w takie spory młodziutkiej Electry. – Ale nie, nie jest bezpiecznie. Nie z powodu bójek. Bądź ostrożna, Electro, podczas Beltane śmierciożercy nie powiedzieli ostatniego słowa.
Dziś jest dzień na działanie, dźwięczało jej w głowie, ale ktokolwiek zesłał na nią podczas Lammas wizję, nie raczył dodać, co takiego miałaby z nią zrobić.
– Nie miałam pojęcia – przyznała, bardzo starając się okazać temu zaciekawienie, ze względu na to pasje kuzynki. To nie tak, że Florence nie interesowała moda zupełnie: ale zwykle zwracała uwagę tylko na tę czarodziejką, a i poza rodzinnymi przyjęciami zwykle nosiła się po prostu schludnie i nie nazbyt wytwornie. Electra była przy niej jak piękny, kolorowy ptaszek, może nie przy wróblu czy gołębiu, ale dostojny żuraw.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#6
18.08.2024, 19:33  ✶  
Kelner szybko uwinął się z jej lemoniadą. Napój został podany w eleganckiej szklance i przyozdobiony owocami.
– Masz rację. – szczerze mówiąc, nie miała pojęcia, jak poradziłaby sobie podczas ataku. Prawdopodobnie stałaby się jedną z wielu ofiar i przysporzyła więcej kłopotów braciom.
– Ha! Skoro tak mówisz, to ja też nie będę po nim płakać. – Electra nie interesowała się jakoś bardzo życiem Notta, a w kwestii oceny charakterów wolała polegać na Florence. – Bójka na falliczne świeczki to niby nic takiego, jednak kiedy bierze w niej udział ktoś z rodziny, nie można się nie przejąć. Atreus zawsze był porywczy ale...ostatnio chyba jakoś bardziej? – dziewczyna przełknęła ślinę. – Aż głupio o tym mówić. Po prostu cały czas słyszę plotki, jak to niby zmienił się po Beltane i robił dziwne akcje na widowisku randkowym. Wiem, że to może być tylko gadanie – był dla mnie bardzo miły, kiedy widzieliśmy się podczas Lammas. Wolałam jednak skonfrontować te plotki z tobą, żeby mieć pewność. – ta rozmowa mogła stać się bardzo niezręczna bardzo szybko, ale Electra chciała rozwiać wszelkie nieporozumienia. – Słyszałam też niedawno, że podobno jesteś zaręczona? Oczywiście, nie musimy o tym rozmawiać, jeśli nie chcesz.
Po tym słowotoku, musiała wziąć większego łyka.
– Tak, obiecuję ci, że będę na siebie uważać. – może i Electra była narwana, ale przynajmniej potrafiła wyczuć, kiedy sytuacja robi się naprawdę niebezpieczna. – Śmierciożercy to ostatnie osoby, z którymi chciałabym mieć cokolwiek wspólnego. – wynikało to nie tylko z faktu, że spędzała dużo czasu w towarzystwie mugoli. Wychowała się w jednym domu z bratem półkrwi, i niezależnie od spięć w ich rodzinie, była gotowa stanąć w obronie Icarusa.
Dama z Lumos
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Kasztanowe włosy zwykle ma ciasno spięte, odsłaniając bladą, trochę piegowatą twarz. Oczy ma jasne, o uważnym spojrzeniu. Około metr sześćdziesiąt dziewięć wzrostu.

Florence Bulstrode
#7
20.08.2024, 15:08  ✶  
Philip skrzywdził Laurenta i to już wystarczyło Florence do niechęci. Nie pomagało jednak i to, jak zachowywał się podczas Lammas, bo Bulstrode mogła wiele rzeczy przebaczyć, ale nie głupotę.
– Oburzał się, że auror natychmiastowo nie przyjmuje jego zgłoszenia, w chwili, gdy dwie osoby próbowały się pozabijać, trzecia miała zawał, a czwarta leżała z paraliżem magicznych – opowiedziała krótko. Nie dziwiła jej chęć złożenia zawiadomienia, został w końcu uderzony – choć i za takie rzeczy rzadko kończyło się na czymś więcej niż na upomnieniu, to sama zapewne udałaby się w podobnej sytuacji do funkcjonariusz – ale na pewno nie domagałaby się uwagi kogoś, kto powstrzymuje dwóch wielkich, wyrywających się mężczyzn.
Upiła kolejny łyk kawy, rozważając przez chwilę pytanie Electry i własną odpowiedź. W takich sytuacjach Florence zawsze starannie dobierała słowa, a tu chodziło o jej brata, i odpowiedzi miała udzielić kuzynce. Nie popierała agresji brata, ale broniłaby go przed każdym obcym. Nie chciała zwodzić krewnej, choć i nie mogła powiedzieć jej całej prawdy, nie chcąc naruszać prywatności Atreusa.
– Atreus wiele przeszedł w Beltane. Doskwiera mu Zimno. Zawsze łatwo dawał się ponieść emocjom, a w tym przypadku miał ku temu mocne powody – powiedziała w końcu. – Jeżeli jednak chodzi o widowisko randkowe, zapewniam cię, że to głupie plotki. Atreus nie spotyka się z tą dziewczyną, z tego, co wiem, pojawił się tam jakiś potencjalnie podejrzany, ale nie znam szczegółów.
Atreus podejmował, zdaniem Florence przynajmniej, liczne złe wybory, gdy szło o kobiety, a Cressida Avery była tym najgorszym. Nie miała pojęcia, z kim spotykał się teraz i nie interesowała się tym specjalnie, bo nie był małym chłopcem, potrzebującym siostrzanego nadzoru. Ale akurat co do tych plotek, jakoby zaręczył się z siedemnastolatką i wpadł w szał na widowisku randkowym, unosiła oczy ku niebu.
– Kiedy miałby się z nią zaręczyć, skoro dziewczyna 30 czerwca podobno skończyła Hogwart, a widowisko miało miejsce w lipcu? Poza tym matka z pewnością by to rozgłosiła. Ktoś rozpuszcza idiotyczne historie. Także o mnie. Jak widzisz… Nie noszę żadnego pierścionka – westchnęła, wyciągając ku Electrze dłonie, by zademonstrować palce, na których zdecydowanie nie było zaręczynowego pierścionka. Podejrzewała, że ktoś wczoraj musiał usłyszeć, co Atreus mówił przy stoisku kowenu… Szybko dotarło to do uszu Prewettówny.
– Śmierciożercy niestety obracają się w naszym świecie niezauważeni, a i gdy założą maski mają tendencję do narzucania swojej obecności tym, którzy sobie jej nie życzą. Ćwicz teleportację, Electro, i bądź ostrożna podczas sabatów. Upodobali je sobie chyba.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#8
21.08.2024, 19:27  ✶  
– Brzmi jak straszny buc. – zaczęła się bawić słomką w szklance. – Tacy celebryci zawsze myślą, że są pępkiem świata.
Na wyjaśnienia o Atreusie, pokiwała tylko głową. Nie była do końca pewna, co oznaczało to "Zimno", ale przynajmniej na razie kuzyn zdawał się być w stabilnym stanie. Nie mogła sobie też przypomnieć imienia dziewczyny z widowiska, ale skoro skończyła Hogwart rok po Electrze, to bardzo możliwe, że się znały. Dobrze jednak, że te plotki okazały się być nieprawdą, bo wizja Atreusa umawiającego się z tak młodą osobą wydawała się dość dziwna. Chociaż z drugiej strony, jej samej zdarzało się flirtować z parę lat starszymi facetami, więc kim była, żeby oceniać...
– Racja, sorry, to było głupie pytanie. – może Electra powinna się bardziej zastanowić, zanim zacznie powtarzać informacje zasłyszane od losowych osób. – Niektórzy mają chyba zbyt dużo wolnego czasu, żeby do tego stopnia rozpuszczać kłamstwa o innych. – "niektórzy", czyli na przykład jej matka, która swego czasu co tydzień spotykała się z koleżankami na ploty. Na szczęście Elise Rosier nie była na tyle wredna, by wymyślać teorie oparte na niczym.
– Tak wiem, teraz nie można mieć pewności co do nikogo. Ale na szczęście mam głowę na karku i dwóch starszych braci. – posłała Florence uspokajający uśmiech. – I ciebie i ze dwudziestu innych kuzynów. Wiem, że jeśli coś się wydarzy to mogę na was polegać. – Bulstrode miała rację, że trzeba przećwiczyć teleportację, bo Electra nigdy nie była wybitna w tej dziedzinie.
Kiedy tak rozmawiały, dziewczyna zaczęła przeglądać menu w poszukiwaniu wegetariańskich dań. Było ich całkiem sporo, czego można się było spodziewać, bo Florence wybrała ten lokal a sama przecież też nie jadła mięsa.
– Co zamawiasz?
Dama z Lumos
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Kasztanowe włosy zwykle ma ciasno spięte, odsłaniając bladą, trochę piegowatą twarz. Oczy ma jasne, o uważnym spojrzeniu. Około metr sześćdziesiąt dziewięć wzrostu.

Florence Bulstrode
#9
22.08.2024, 14:43  ✶  
Florence sama nie była pewna, co oznaczało zimno, przenikające ciała Atreusa i Patricka. Ich organizmy funkcjonowały w pełni prawidłowo, a jednak – albo przy życiu utrzymywała ich magia Limbo, albo energia przyćmiewała w jakiś sposób ich własną, napełniając chłodem, od którego każda inna osoba doznałaby hipotermii.
Dziewiętnastolatka umawiająca się z Atreusem zapewne nie zaszokowałaby Florence. Skrzywiłaby się może odrobinę, bo to był jednak dzieciak nie znający życia, ale siedem lat różnicy wieku nie było jeszcze w ich społeczeństwie niczym nadzwyczajnym. Nie wierzyła jednak, że mieliby czas się zaręczyć w ciągu tych trzech lipcowych tygodni – naiwna kobieta, nie wiedziała przecież jeszcze, jak zadziałało to w przypadku poprzedniej narzeczonej…
– Ludzie lubią plotkować, a nasza rodzina ostatnio… przyciągnęła nieco więcej uwagi niż zwykle. Istotne, aby samemu takie plotki weryfikować, zanim się w nie uwierzy. – Bulstrodowie i Prewettowie byli w końcu czystej krwi, zamożni, ci pierwsi z szerokimi wpływami w Ministerstwie i słynący z Trzeciego Oka, ci drudzy posiadali kasyna oraz stajnie. I jedni, i drudzy często znajdowali się na cudzych językach i Florence w tej chwili te plotki wokół Lammas oraz widowiska uważała za jeszcze na akceptowalnym poziomie. Już za parę dni miała zmienić zdanie, gdy nowe pogłoski głośno zabrzmią w świecie socjety po weselu Blacków, ale szczęśliwie dla siebie Florence na razie doświadczyła jedynie proroctwa ognia i ciemności, a nie kolejnych ciosów w reputację rodziny, na której zawsze jej zależało. Te uderzenia od losu miały dopiero nadejść.
Florence westchnęła tylko. Nikogo nie można było być pewnym, ale jej obawy wynikały nie tyleż z myśli, że Electra przypadkiem zaprzyjaźni się z jakimś śmierciożercą, lecz że przypadkiem znajdzie się gdzieś, gdzie dojdzie do ataku. Bądź że wezmą ją na cel – nie tyle deklarowała wsparcie dla praw mugolaków, które niektórzy wśród rodów przecież też głosili, ale pracowała dla mugoli. Było to coś, co nawet jej, do niedawna tak mocno neutralnej, a teraz po Beltane z coraz większą zaciekłością zwracającą się przeciwko śmierciożercom, wydawało się trudne do zrozumienia.
Do niedawna wierzyła, że nie odważą się ruszyć Prewettów, a jednak pojawili się w New Forest.
Co gdyby chcieli uczynić z Electry przykład?
Nie chciała jednak straszyć jej niepotrzebnie i zamiast tego sięgnęła po menu.
– Myślę, że wezmę bataty faszerowane suszonymi pomidorami, serem i szpinakiem – powiedziała, zerkając okiem na menu. – Wybierz, co zechcesz, dzisiaj ja zapraszam.
Nie była może bogaczką, bo wprawdzie należała do głównej linii rodu, ale nie korzystała z majątku rodziców. Pensja uzdrowicielki była jednak wysoka, a ona wciąż mieszkała w rodowej kamienicy, co pozwalało na spore oszczędności.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#10
23.08.2024, 20:49  ✶  
Electra była przyzwyczajona do tego, że jej rodzina stanowiła temat rozmów wśród czarodziei. W końcu Dedalus Prewett, który zdradzał żonę czystej krwi po to, by zrobić sobie dziecko z mugolką, był uważany za jednego z największych skandalistów. Dziewczyna nie przejmowała jednak zbytnio plotkami na temat ojca, ponieważ w głębi ducha uważała, że sobie na nie zasłużył. Gdy jednak ktoś próbował obgadywać Icarusa, zawsze stawała po stronie brata. To podejście zawdzięczała głównie Basilowi, który wpoił jej, że nie powinna obwiniać brata półkrwi za napiętą sytuację rodzinną. Icarus był przecież tak samo ofiarą działań ich ojca jak oni i matka.
Dlatego właśnie dziewczyna nie przejmowała się gadaniem ludzi, chyba, że chodziło o jej najbliższych. Electra nie przykładała też dużej wagi do plotek na własny temat, wyznając zasadę, że "komuś zawsze coś będzie się nie podobać, więc po prostu rób co chcesz". Przez całe życie widziała jak matka próbowała grać idealna żonę by zachować reputację i wiedziała, jak bardzo wyniszczyło ją to psychicznie. Może to z tego powodu Elise Rosier nie ingerowała za bardzo w życie córki, pozwalając jej wybrać własną ścieżkę życia.
Oczywiście, Electra zdawała też sobie sprawę, że jej obecna kariera wydawała się krewnym dość ekscentrycznym wyborem. W życiu nie pomyślałaby jednak, że mogłaby się przez to stać celem jakiegoś politycznego ataku. Praca dla mugoli była w gruncie rzeczy efektem przypadku, a nie jakimś otwartym manifestem przeciw standardom panujących w ich społeczeństwie. Sama nie wiedziała, czy za rok dalej będzie modelką, czy też może znajdzie sobie inną pracę wśród czarodziei. Dla Electry najważniejsze było poczucie swobody; jeżeli obecne zajęcie przestałoby się jej podobać, to po prostu by je zmieniła. A zresztą, jej zdaniem śmierciożercy nie postawiliby sobie za cel jakiejś mało znanej dziewczyny czystej krwi.
– Ooo, brzmi pysznie. – skomentowała zamówienie Florence. Słuchając samego opisu, aż pociekła jej ślinka. – Ja nie wiem, jest tyle wegetariańskich dań do wyboru. Te placki z cukinii wyglądają ciekawie.
Kiedy Bulstrode powiedziała, że zapłaci, Electra posłała jej uśmiech wdzięczności.
– Ach, naprawdę? Dziękuję bardzo! – szczerze mówiąc, trochę na to liczyła. Jeśli bycie najmłodszym w rodzinie miało jakieś zalety, to było to zdecydowanie bycie rozpieszczanym przez wszystkich.
Po tym jak złożyły już zamówienia, Electra nachyliła się w stronę Florence.
– A więc nie jesteś zaręczona, ale...czy spotykasz się może z kimś teraz? – spytała, unosząc znacząco brwi. Może jednak miała w sobie tendencje plotkarskie po matce. A może zostało w niej trochę nawyków z dzieciństwa, kiedy to uwielbiała zadawać starszym kuzynkom pytania w stylu "Masz chłopaka w Hogwarcie? A jak będziesz mieć chłopaka, to będę mogła go poznać?".
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Electra Prewett (2454), Florence Bulstrode (3357)


Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa