• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[02.08.72 ranek, Warownia] Jesień przyniesie ogień

[02.08.72 ranek, Warownia] Jesień przyniesie ogień
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#11
19.09.2024, 22:22  ✶  
– Pamiętam. Mam trochę wrażenie, że najchętniej wyciąłby mi mózg i poddał go sekcji. Może uznał, że mam tak pusto w głowie, że to byłby ewenement na skalę światową – powiedziała Brenna, uśmiechając się przy tym lekko, bo tak naprawdę nie mogła nawet powiedzieć, że nie lubi Rodolphusa: nie miała w sobie nawet grama niechęci wobec niego i nie wątpiła, że jest inteligentnym człowiekiem… lubiącym czasem zasiać chaos, przypadek z goblinem to pokazywał. Wiedziała po prostu, że jest dziwny i trzeba przy nim zachować pewną ostrożność. Ale czy to nie dotyczyło zdecydowanej większości Niewymownych?
– Mamy Caina i Julesa, ale Julien nie powinien zwracać uwagi Ministerstwa. Czyszczeniem pamięci będzie można się zajmować, jak minie zagrożenie, tyle że… hm… nie wiemy czy zaatakują tylko Dolinę – mruknęła, po czym szarpnęła kosmyk włosów. – Nie jestem pewna, czy od śmierciożerców można oczekiwać jakiejkolwiek logiki, wujku, ale muszę przyznać, że w tym przypadku wolę, żeby byli głupcami, gotowymi na wnuki bez nosów, bo skończy się im pula krwi – powiedziała powoli, już bez śladu uśmiechu, spoglądając na Longbottoma. Wuj miał stu procentową rację, ale Brenna chyba wolała, aby śmierciożercy nigdy na to nie wpadli.
Życie pod urokami? Gdyby Voldemort miał przejąć w Anglii władzę, wolała nigdy tego nie doczekać niż potem stać się częścią nowego, wspaniałego świata, z umysłem zaćmionym hipnozą i eliksirami.
– Co myślisz o zrzutce na sprzęt dla mugolskich strażaków z okolicy? – spytała jeszcze, bo przez zmęczenie, którego nie mogła pokonać nawet kawa, przedarł się jeszcze taki pomysł. Jeśli zrzucą się ona, Erik, Morpheus, może też namówi się Heather i Jonathana, mogli sfinansować jakieś dodatkowe wyposażenie dla mugolskiej jednostki. Jeśli pojawi się ogień, ale sami śmierciożercy znikną, zostawiając po sobie tylko płomienie… łatwiej będzie mugolom z tym walczyć. A jeżeli nawet nie? Cóż, i tak wykorzystują to w dobrym celu.
Nie sprzeczała się z Morpheusem. Naprawdę miała zamiar iść spać i to nie na dziesięć minut nawet – planowała przespać uczciwie z pięć godzin. Nie przeczuwała niecnego planu wuja, który… właściwie nie był niecny, ani nawet złośliwy, wynikał z troski i miał prawdopodobnie swój sens. Tak czy inaczej, zasnęła wkrótce, a czas zatańczył i przez chwilę płynął wstecz.
Koniec sesji


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2366), Morpheus Longbottom (1744)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa