• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Dalej »
[15.07.1972] Tu są szczury! | Tristan & Olivia

[15.07.1972] Tu są szczury! | Tristan & Olivia
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#21
18.06.2024, 23:15  ✶  

Na pierwsze pytanie Olivii, Tristan nie wiedział co ma odpowiedzieć. Odpowiedź najpewniej brzmiałaby, że nie był pewny. Na dwóch ostatnich sabatach nie był. To, co wydarzyło się na Beltane, było dla niego jakby ponownym przeżyciem traumy z przed paru miesięcy. Gdyby nadal pracował jako auror, nie wiedziałby, czy dałby radę pełnić służbę w terenie. Litcha była może spokojniejsza, ale nadal nie chciał się z nikim widzieć oraz integrować. Dopiero kiedy bliżej poznał Olivię, wyznał jej co czuje na tej niespodziewanej wycieczce, którą zorganizowała, postanowił spróbować. To dzięki niej, otworzył się na nowo. Poczuł, że żyje. Że w jakiś sposób przecież może z ludźmi jeszcze jakoś się komunikować. Że nie będą dziwne na niego patrzeć. Lammas miał być też dla niego testem pracy przy zatłoczonym miejscu. Wznowienia integracji z ludźmi.

Olivii jednak nie o jego sytuację psychiczną chodziło, ale o produkty. Był na to przygotowany. Dokończył swój posiłek i sięgnął zaraz po notes, aby zapisać kilka słów odpowiedzi. Przerwał jednak, kiedy od siebie coś zasugerowała. Od razu wzrok z kartki skierował na jej oblicze twarzy a jego oczy aż napromieniały radością. Czy mówiła poważnie? Nie zastanawiając się dłużej, dopisał coś jeszcze, kiedy kończyła swoją wypowiedź. Podsunął jej zapisaną treść.

"Nie wiem czy to dobry pomysł. Chcę spróbować. Zaryzykować. Część produktów już mam.
Twoje eliksiry to świetny pomysł!
Zechcesz wystawić się ze mną i pomóc ze sprzedażą?"

Z uśmiechem na twarzy, wyczekiwał jej decyzji, reakcji, chcąc zobaczyć i usłyszeć zgodę. Poświęciłby te wolne popołudnia po pracy w księgarni, aby spędzić nieco więcej u kowala w celu przygotowania biżuterii i innych produktów z metalu. Testowaliby działania eliksirów na przykład w sklepie czy pracowni u Olivii.
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#22
21.06.2024, 22:27  ✶  
Nie umknęło jej to spojrzenie. Olivia być może dużo gadała i zdawała się nie słuchać ludzi, nie zważać na otoczenie, ale to nie była prawda. W tej całej paplaninie zawsze było sporo miejsca na ludzkie reakcje - a w szczególności reakcje osób, które były jej bliskie. Widziała więc, że jej propozycja sprawiła, że autentycznie się ucieszył.
- Jeżeli tylko cię nie przyćmię... - roześmiała się, lecz na jej policzki wpełznął rumieniec. Zawstydzenie i radość próbowała zamaskować humorem, jak zwykle zresztą. Widać jednak było, że ta propozycja i reakcja Tristana sprawiła, że naprawdę zrobiło jej się miło. Kochała go i kochała robić z nim wszystko - począwszy od zwykłych spacerów, na wielkich planach skończywszy. - Ja jeszcze nic nie mam, ale na pewno uda mi się coś przygotować. Wypadałoby przygotować też etykiety... Pomyślałeś o wizytówkach?
Zapytała, powstrzymując się przed tym, by się przeciągnąć. Byli w końcu w miejscu publicznym, nie wypadało tak. Ale bogowie, naprawdę miała ochotę to zrobić.

Chyba chciała powiedzieć coś jeszcze, gdy na zewnątrz ktoś krzyknął. Olivia obróciła głowę, marszcząc brwi. Przez witrynę widzieli, jak szarpała się dwójka mężczyzn.
- Myślisz, że... Na nas już czas? - zapytała, nieznacznie wbijając palce w blat stołu. Nie lubiła takich sytuacji. Sumienie nakazywało jej reagować, ale nie chciała zmuszać Tristana do zbyt gwałtownego wychodzenia poza swoją strefę komfortu. Nie po ich wypadzie na podchody.
- Przecież mam pieniądze, o chuj ci chodzi człowieku! - do ich uszu dobiegł niemal rozpaczliwy głos szarpanego mężczyzny. Wdech, wydech... Olivia spojrzała na Tristana niemal błagalnie. Przepraszająco.
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#23
25.06.2024, 23:00  ✶  

Ucieszył się bardzo, kiedy Olivia zaczęła proponować ciekawe rozwiązania i urozmaicenia jego stoiska o swoje wyroby. A jeszcze, jeżeli będzie mu pomagać i towarzyszyć. Nie będzie musiał brać ze sobą znajomego, z którym pracował u kowala i który byłby jego głosem i pomocnikiem przy stoisku. Bo przecież, miałby swoją ukochaną Olivię. Dając jej także szansę się rozwinąć.
Uśmiechnął się, będąc rozbawionym na jej słowa. Ale napisał wyprostowanie.

"Nie przyćmisz. Rozjaśnisz stoisko swoim uśmiechem."
To co napisał, pokazał jej zaraz. Kochał jej uśmiech. Kochał to co sobą prezentowała mimo wad. Kochał jej gadulstwo, gdyż sam stracił tę możliwość.

Gdy wspomniała o wizytówkach, kiwnął głową na potwierdzenie. Pomyślał o tym. Swoje miał już prawie przygotowane jako projekt. Zostało tylko poprosić drukarza o wydruk. A z tym nie trudno, skoro pracował w księgarni to i znajomości się znajdą.

"Jeżeli potrzebujesz w czymś pomocy, powiedz. Pomogę."
Napisał jeszcze to zdanie w notesie i jej pokazał. Zdążył jeszcze to uczynić, kiedy na zewnątrz, za witryną coś się działo. Słysząc jej słowa, rejestrując jej reakcję, chyba złapał przekaz. Kiwnął głową na zgodę, że mogą się zbierać. Szybko jeszcze napisał i jej pokazał treść: "Zapłacę i wychodzimy."
Jak tylko przyjęła do wiadomości, schował notes i długopis do kieszeni, po czym wziął torbę i udał się do obsługującej ich kelnerki pokazując portfel, że chciałby zapłacić. Zrozumiała i wystawiła mu rachunek, w którym zapłacił należność. Wrócił do Olivii, mając nadzieję, że nic więcej poza szarpaniną na zewnątrz się nie wydarzyło. Dotknął jej ramienia, dając znać, że mogą opuścić miejsce.
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#24
17.07.2024, 19:55  ✶  
Nie mogła uwierzyć w swoje szczęście - tak po prostu. Czasem budziła się w środku nocy i szczypała w przedramię, by sprawdzić czy na pewno wróciła do rzeczywistości, a obok leżą listy, które wymieniali. Że to wszystko to nie jest jakiś porąbany sen, który zaraz zmieni się w koszmar. Że naprawdę udało jej się znaleźć miłość swojego życia, która akceptowała ją taką, jaka jest. Z całym bagażem gadania, jedzenia, pomysłów głupszych i mądrzejszych. I to w chwili, gdy już spisała cały gatunek męski na straty. Dla niej to była prawdziwa magia, nie żadne zaklęcia.

Magia, którą przerwała szarpanina przy knajpie. Czuła że może być źle, a nie chciała Tristana wprawiać w zakłopotanie - nie jak wtedy, gdy oblała tamtą bezczelną kobietą podczas dnia ojca w kawiarni, bo była niemiła dla kelnerki. Postanowiła, że będzie trzymać nerwy na wodzy. Kiwnęła więc głową na znak, że dobrze, niech zapłaci, a ona zabrała torebkę. Zerknęła jeszcze w stronę witryny i skrzywiła się mocno, bo... Mało kto reagował na to, co się działo. W jakim świecie przyszło im żyć?
- Nie chciałabym cię obarczać jeszcze pomaganiem mi - powiedziała, nie komentując wcześniejszych słów o rozjaśnieniu stoiska uśmiechem. Naprawdę miała nadzieję, że tak będzie i nie sprawi mu żadnych kłopotów. Gdy przeszli przez drzwi, mogli ominąć szarpiących się. Mogli, ale Olivia jakby nagle poczuła, że ma nogi jak z waty. Coś nie pozwalało jej się ruszać szybciej.
- Ty to nazywasz pieniędzmi? Nie masz mi nic do zaoferowania, a tym bardziej mojej córce! - mężczyzna popchnął młodzika tak, że ten prawie że wpadł na wychodzącą parę.
- Pieniądze nie decydują o tym, czy ktoś jest lepszy czy gorszy, panie Taylor - odpowiedział młodszy, wygładzając pomiętą szatę. Widać było, że był zdenerwowany, sam fakt że przed chwilą był tak paskudnie wulgarny o tym świadczył. Ale jakoś się trzymał - starał się uspokoić.

Olivia zacisnęła dłoń na przedramieniu Tristana. Albo ją stąd zabierze, albo zaraz potok słów wypłynie spomiędzy jej ust i jednak będzie potrzebowała jego pomocy. Rudowłosa pobladła nawet, tylko policzki miała czerwone z gniewu.

Odkryj wiadomość pozafabularną
Prompt nr 7 z miesiąca równości
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#25
21.07.2024, 14:01  ✶  

Podobnie miał Tristan. Także nie wierzył, że  mimo tragedii jaka go spotkała, znajdzie w kimś swoje szczęście. Znajdzie kogoś, komu jego niepełnosprawność nie będzie przeszkadzała. Kochał Olivię za to jaka była, nawet jeżeli zdarzały się jej głupie podejmowane decyzje. Mówiła dużo, a on wcale. Przynajmniej mógł jej ciągle słuchać. W pewnym sensie uzupełniali się. Olivia stała się jego sensem życia.

Dokonał należytej płatności u wrócił do Olivii, aby zabrać ją z tej knajpy i udać w miejsce, które mieli w planie odwiedzić po spożyciu posiłku. Wychodząc z lokalu, Tristan zadbał o to, żeby Olivia szła obok niego z drugiej strony, nie musząc patrzeć i wyrywać się w stronę szarpiących. Także, gdyby nawet poleciał jakiś atak w ich stronę, lub cokolwiek innego, oberwałby on, nie ona.

Słyszeli wymianę zdań. Tristan z powagą obserwował ich, pilnując swoją dziewczynę, obejmując ją ramieniem, dając jej swoje wsparcie silnego ciała. Nie chciał wchodzić w drogę tym, którzy do zamieszania doprowadzali i zostać wmieszanym w konflikt. Przy wyjściu jednak stał się incydent, gdzie młodego rzuciło prawie im pod nogi, przy czym Tristan w tym momencie trochę wysunął się w zapewnieniu bezpieczeństwa Olivii. Lecz skoro ci dwoje byli nadal sobą zajęci i nie zwracali na nich uwagi, obejmując dziewczynę, przebił się do opuszczenia terenu restauracji, aby przejść na drugą stronę ulicy. Powinni być już bezpieczni.

Pytająco i z troską spojrzał na nią, czy wszystko w porządku. Zaniepokoił się tym, że mu pobladła. Wygrzebał więc ze swojej torby butelkę wody i ją podał. Wciąż stał tak, aby zakryć jej widok na tamtą szarpaninę. Czekał aż da mu znak, że mogą iść dalej.

Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#26
17.08.2024, 19:31  ✶  
Całe szczęście Tristan postanowił ją zabrać - otoczył ją ramieniem i przycisnął do siebie, a ona jakby odrobinę odetchnęła. Cieszyła się, że był obok i że mogła na nim polegać. Wyglądała... Cóż, tak jakby chciała się włączyć w tę całą dyskusję. Ward doskonale wiedział, jak Olivia reagowała na tego typu zdarzenia: nieroztropnie, zbyt emocjonalnie i nierzadko ściągając na siebie kłopoty.
- Dziękuję - mruknęła, uśmiechając się lekko. Odwróciła się jeszcze w stronę mężczyzn, którzy na szczęście przestali się szarpać, a skupili na kłótni słownej. Ktoś wyszedł z lokalu, w którym przed chwilą jedli, i próbował interweniować: to jej wystarczyło by wiedzieć, że ktokolwiek się sprawą zajmie. Mogła się rozluźnić i wziąć butelkę wody, którą podał jej Tristan. - Już mi lepiej.
Wypiła nieduży łyk, po czym zakręciła butelkę i oddała mu ją. Zauważyła, że zasłania kłócących się, dlatego pokręciła głową z uśmiechem.
- Nie, nie będę się pchać między wódkę a zakąskę. Kto inny postanowił zrobić to za mnie - powiedziała, głową wskazując na mężczyznę, stojącego między dwójką kłócących się. - Idziemy? Chyba czas nam się kurczy.
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#27
07.09.2024, 01:09  ✶  

Znając już wystarczająco długo Olivię, Tristan nie zastanawiał się i nie czekał na zakończenie zamieszania, rozkręcającego się na dobre przed restauracją. Od razu posłuchał dziewczyny, dokonał płatności i zabrał z miejsca, gdzie jeszcze przebywali. Również sam się nie mieszkał, nie chcąc narobić sobie problemów. Jeszcze by brakowało, żeby dawni znajomi z Biura Brygady lub Aurorów mieli go na przesłuchaniu. Bowiem zamiast żyć sobie na uboczu, pakuje się w inne problemy. Wystarczająco ma życie nie miłe. I tylko jedna osoba mu oświetlała właściwą drogę. Jego ukochana Olivia.

Na podziękowanie jedynie skinął głową, że je przyjmuje. Zmartwił się nieco jej podejściem do wcześniejszej sytuacji, mając nadzieję że jej zaraz przejdzie, dlatego podał butelkę z wodą.

Także podążył wzrokiem na wcześniejszy incydent z szarpaniną, ale na szczęście sytuacja była już jakby opanowana.
Spojrzał na Olivię, odbierając od niej butelkę wody i chowając do torby. Posłał jej lekki uśmiech zrozumienia, na słowa, że jej przeszło. Skinieniem głowy potwierdził także, że mogą ruszać dalej. Chwycił więc jej dłoń i prowadził ich w znanym sobie kierunku. Mogli wyglądać na zakochaną parę. A on nie krył się ze swoim szczęściem.

Daleko nie mieli, aż po przebyciu parunastu metrów, znaleźli się przed zamkniętym lokalem, który pomimo ciemnych zamkniętych drzwi, niezbyt przychylnie wyglądał od zewnątrz. Ponury, porzucony, pusty wewnątrz, gdy patrzyło się przez zabrudzone okna witryny sklepowej.

Ward wskazał, że to najpewniej tutaj. Dotknął klamki i okazało się jednak, że drzwi ustąpiły. Lecz otwierając, skrzypnęły ostrzegawczo. Kolejna rzecz do naprawy.

Otworzył drzwi szerzej i wszedł pierwszy, rozglądając się. Pomieszczenie w środku miało dużą wolną przestrzeń ze starymi i zniszczonymi trochę w niektórych miejscach meblami. Lada sklepowa, Jakieś stoliki z boku, obgryziona kanapa w kącie. Na szczęście nie było tutaj żadnej żywności, która mogły zgnić przez swój czas.
Tristan spojrzał na Olivię, czy odważyła się wejść i sama ocenić.

Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#28
26.09.2024, 11:37  ✶  
Olivia nie spodziewała się luksusów - nie spodziewała się bielonych ścian, wstążki na klamce i kokardek na oknach. Ale na pewno spodziewała się porządku: umytych szyb, jasnych drzwi i ... Cóż, na pewno nie skrzypiących drzwi. Dziewczyna spojrzała krytycznie na okna, ale upomniała samą siebie w myślach. Skoro nikt tu nie wynajmował, to po co było utrzymywać lokal w czystości? Poza tym to nie było tak, że witryna była w jakimś mocno tragicznym stanie. Wystarczy kilka zaklęć i wszystko będzie lśniło. Przywdziała więc na usta uśmiech, uniosła pewniej głowę i przekroczyła próg lokalu za Tristanem.
- Będzie trzeba je naoliwić, nie? I przydałby się taki mały, uroczy dzwoneczek informujący, że ktoś przyszedł - zagadnęła pogodnie, wchodząc do środka. - Nie ma tu nikogo, kto by pokazał lokal i zapewniał jak tu jest cudownie?
Zapytała, przechodząc głębiej. Rozejrzała się, krytycznie patrząc na meble. Albo będzie trzeba je wywalić, albo jakoś odnowić. Nie wiedziała jakim budżetem Tristan dysponuje, ale jeżeli chodzi o sklep to przecież nie musiał mieć ani nadgniłej kanapy, ani stolików. Może kiedyś była tu kawiarnia?

Olivia przechadzała się po pomieszczeniu, dosłownie węsząc. Coś jej tu nie pasowało i to chyba był zapach tej nieszczęsnej kanapy. Czy jej się wydawało, czy sztyniła pleśnią? Ruda ostrożnie podeszła do mebla.
- Ciekawa jestem, czy nie ma pleśni też na ścianach... Ogólnie to jest duża przestrzeń, ale na pewno ją zapełnisz regałami i tak dalej. Jest tu miejsce na coś w rodzaju zaplecza? - nie szukała wcześniej drzwi, zbyt skupiona na kanapie. Dotknęła jej ostrożnie palcem wskazującym, chcąc się upewnić, że nie gniła.
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#29
29.09.2024, 10:52  ✶  

Bardzo prawdopodobne, że w tym miejscu mogła być jakaś kawiarnia. Brakowało jedynie wyposażenia stołów i krzeseł, aby mieć pewność stuprocentową, że Olivia zgadła. Te meble mogły zostać zabrane przez poprzedniego właściciela, jako że mogły być jeszcze mu przydatne, w dobrym stanie. Lecz pozostałe tutejsze meble, najwyraźniej były mu niepotrzebne.

Kanapa, którą zainteresowała się panna Quirke, zdecydowanie nadawała się już do wyrzucenia. Pachniała stęchlizną, możliwe, że była zapleśniała na tyłach swojej ściany, bądź w samym środku. Aby to sprawdzić, musieliby ją otworzyć. Gdy i Tristan się jej przyjrzał, przypominała mu wyrób mugolski. Nie, czarodziejski. Materiał tej kanapy nie już tak przyjemny w dotyku co kiedyś. Może miała znacznie więcej lat niż ostatnia działalność tego lokalu?

Ward skupił uwagę na słowach swojej ukochanej, która skomentowała drzwi i już myślała o uroczym dzwoneczku. Aż spojrzał na sufit, w miejsce gdzie powinien wisieć, aby skrzydło drzwi w nie uderzało. Oczami wyobraźni widział to. Spojrzał ponownie na Olivię i kiwnął głową, że się zgadza. Tak samo jak z naprawą drzwi wejściowych. Zdecydowanie wypadałoby je naoliwić. Lepsze jak dzwonek zaalarmuje o przybyciu klienta, niżeli skrzypiące zawiasy.

Mężczyzna także się rozejrzał. Budżet miał niewielki. Na pewno stać byłoby go na farby i renowację, niżeli zakup czegokolwiek nowego. Półki mógłby sam zrobić z metalu. Pięknie ozdabiałyby odmalowane ściany. Tak samo witryny.
Zaplecze. Nawet on rozejrzał się za takim pomieszczeniem. Już chciał zajrzeć do środka jednego z korytarzy na tyłach tej dużej przestrzeni, kiedy naprzeciw wyszedł mu znany mężczyzna.

- Oh, Pan Ward. Witam., witam.
Przywitał trochę zmieszany, ale uśmiechnął uprzejmie. Wysoki blondyn, nieco starszy od samego Warda. Wyciągnął rękę w jego kierunku, aby uścisnąć. Po czym zarejestrował obecność jego towarzyszki.
- Alphonso Marlow. Zarządca nieruchomościami.
Przywitał się także z Olivią, z szacunkiem wyciągając w jej kierunku dłoń. Można było od razu pomyśleć, że takie wychowanie nie sprawiało, aby łączyły go więzi krwi z rodem Malfoyów, a bardziej z Lovegoodami. Od strony matki. Nazwisko sugerowało, że miał mugolskiego ojca. Czarodziej półkrwi.
- Jak państwo widzicie, pomieszczenie opuszczono dość dawno. Wymaga remontu, ale to jedno z nielicznych na tej ulicy, w cenie odpowiadającej pana budżetowi.
Wyjaśnił krótko, spoglądając na jedno i drugie.

Tristan mając u swego boku Olivię, zdał się na jej ocenę i mowę. Jak ona oceniała to miejsce. Najpewniej chciał, aby wspólnie ten lokal prowadzili, jeżeli uda się cokolwiek załatwić. Jej zdanie, opinia były dla niego ważne.

Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#30
30.09.2024, 17:44  ✶  
Olivia drgnęła, słysząc obcy głos. Odwróciła głowę w kierunku nieznajomego i uśmiechnęła się promiennie, obdarzając mężczyznę naprawdę uroczym, przyjaznym uśmiechem. Nie pamiętała już czy miała tu robić za złego czy dobrego glinę, ale to nie było ważne: nawet jeżeli miała zaraz wziąć go w gradobicie pytań, to nie mogła powstrzymać się przed uprzejmością. Każda obca osoba była dla niej czystą kartą, nie oceniała mężczyzny nawet przez pryzmat tego lokalu, który lata świetności miał już dawno za sobą. W zasadzie jeżeli nie znajdą tu pleśni czy pękających ścian, to wystarczy drobny remont przy pomocy magii i wszystko będzie piękne. Widziała to już oczyma wyobraźni.
- Dzień dobry. Olivia Quirke, dziewczyna Tristana - jej uśmiech poszerzył się jeszcze bardziej, o ile to możliwe. Również wyciągnęła w jego kierunku dłoń i uścisnęła ją. Zarządca nieruchomościami... Ojciec jej mówił, żeby na takich uważać, bo dla nich liczył się tylko zysk. Ale ten tu nie wyglądał na złego. Nie mógłby ich oszukać, prawda?

Olivia rozejrzała się jeszcze raz po pomieszczeniu. Domyślała się, że będzie w tej chwili ustami Tristana i wcale jej to nie przeszkadzało.
- Dlaczego tak długo stało opuszczone? Wygląda na takie w dobrym stanie - zaczęła, podchodząc do tej kanapy. Zerknęła za nią, żeby ocenić ścianę, przy której była. Nie krępowała się przy tym, bo jeżeli chodziło o Olivię, to nie miała wstydu, jeżeli obok miała kogoś, komu ufała.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Olivia Quirke (6336), Tristan Ward (6228)


Strony (4): « Wstecz 1 2 3 4 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa