• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[przedpołudnie, 08/09/1972] I want a boy that tastes like whiskey and cigarettes

[przedpołudnie, 08/09/1972] I want a boy that tastes like whiskey and cigarettes
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#1
09.03.2025, 11:40  ✶  

-Następnym razem, kiedy zobaczysz, że mam zamiar zgadzać się na jakieś dziwne pomysły mamy, ugryź mnie w nogę - powiedział Jessie do siedzącego przed nim Benjiego, kiedy czekali na Electrę i Cerbera przed kamienicą, w której jego przyjaciółka mieszkała z rodziną.

Może powinien jej od razu napisać w liście, że ta "randka", na którą została zaproszona, wcale nie musiała być taką poważną randką i mogli po prostu pójść do tej kawiarni jak normalni przyjaciele... Chociaż trochę się obawiał, co takiego wymyśliła jego matka do tej rezerwacji. I jeszcze wciągnęła w to Jonathana, co samo w sobie nie było wcale niczym zaskakującym, ale pomysły Charlotte i możliwości portfela Jonathana w tym momencie go martwiły, bo nie wiedział, czego powinien się spodziewać.

Nie był również pewien reakcji samej Electry. Z samego krótkiego listu od niej nie potrafił wywnioskować, czy dziewczyna wzięła to jako żart, czy ją to zdenerwowało i Jessie oberwie w policzek, kiedy tylko panna Prewett wyjdzie z kamienicy. Na wypadek tego drugiego, Jessie zabezpieczył się - po drodze wszedł do sklepiku ze słodyczami i kupił Electrze czekoladki i najbardziej kolorowego (zdaniem sprzedawcy) lizaka, jakiego mieli na stanie. Dla niego samego lizak nie wyglądał wcale tak pięknie i apetycznie, jak zapewniał sprzedawca i jak opisywały dzieciaki, które błagały swoich rodziców, by mu go kupiły, ale musiał wierzyć słowom sprzedawcy. Czasami życie z ograniczoną paleta barw bywało uciążliwe. Oczywiście, wziął również smaczki dla Benjiego i Cerbera.

Benji poderwał się z siadu i zaczął szczekać w kierunku kamienicy, merdając wściekle ogonem, skacząc i kręcąc się, co oznaczało, że pojawiła się znajoma postać.

-Hej, Iskierko - przywitał się z uśmiechem, który może nie zdradzał tego, że był zażenowany tą sytuacją. -Po pierwsze, chciałem cię przeprosić, bo zostałaś wrobiona w umowę, która wcale nie miała być poważną umową - tu wręczył jej przygotowany prezent. -Po drugie, ładnie wyglądasz. Cześć, Cerber - i kucnął na chwilę, żeby przywitać się z drugim psem.

sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#2
22.03.2025, 21:36  ✶  
Kiedy Electra dostała zaproszenie na randkę, jej pierwszą myślą było, że to Basil próbował się w jakiś sposób odegrać za zorganizowanie wieczorku singli (nawet jeśli już dawno udało im się wyjaśnić tamtą sytuację). Najstarszy Prewett jednak jednoznacznie zaprzeczył, że miał cokolwiek wspólnego z tym zaproszeniem (zresztą, nie był to jego styl zemsty). Jessie także zdawał się być bardzo zdziwiony całą sytuacją (a przynajmniej tak wywnioskowała po jego krótkiej odpowiedzi). Dziewczyna miała więc zagwozdkę, kto mógłby wpaść na tak osobliwy pomysł. Bo sam koncept tej randki był bardzo dziwny; spotkanie rano w kawiarni razem z psami. Prewettówna w życiu nie słyszała o czymś podobnym, ale nowatorskość pomysłu oraz niewiadome wokół zaproszenia ją zaintrygowały. A skoro ktoś już zapłacił za rezerwację stolika, to aż szkoda byłoby nie skorzystać.
Na szczęście na ten piątek nie miała zaplanowanych żadnych sesji, więc nie musiała specjalnie brać wolnego. Dłuższą chwilę zajęło jej zdecydowanie w co ma się ubrać na tę randkę, ale ostatecznie uznała, że założy po prostu jedną ze swoich ładnych sukienek. Przez moment zastanawiała się też, czy nie wystroić jakoś Cerbera, skoro to również miała być jego randka. Gdyby miała więcej czasu, być może uszyłaby mu jakieś eleganckie wdzianko, jednak w obecnej sytuacji czarny pudel musiał zadowolić się białą obrożą z muszką.
– Cześć Jessie, cześć Benji! – na widok przyjaciela, na jej twarzy również pojawił się uśmiech. Szybko zamknęła za sobą drzwi kamienicy i podreptała w stronę chłopaka. – Naprawdę nie musisz przepraszać; zawsze jestem chętna na spotkanie z tobą i z Benjim. Ale mógłbyś mi wyjaśnić, o co chodzi w tej "niepoważnej umowie"? – przyjęła czekoladki oraz najbardziej kolorowego lizaka, jakiego w życiu widziała. – Dzięki, ty też prezentujesz się niczego sobie. – puściła mu oko, w ramach ich typowego droczenia się. – To co, idziemy?
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#3
26.03.2025, 11:09  ✶  

-Jak bardzo cię nie zdziwi, jak ci powiem, że to był pomysł mojej mamy? - zaczął, kiedy szli do tej kawiarni, w której Charlotte i Jonathan zarezerwowali im stolik. -I wplątała w to Jonathana, a w takich momentach nie jest to dobre połączenie, bo oboje są pomysłowi, a Jonathan ma jeszcze sporo pieniędzy, więc następnym razem, jeśli zauważysz, albo będziesz miała przeczucie, że mogę wchodzić w jakieś dziwne układy z moją mamą, możesz mi wysłać wyjca albo strzelić z laczka w głowę - dopóki nie będą to laczki jej braci... -Benji, spójrz na Cerbera, on nałożył muszkę. Czemu ty nie chcesz? - bo pieskowa obroża z muszką schowana była w kieszeni płaszcza Jaspera. Benji, z jakiegoś powodu, bardzo nie chciał jej nałożyć.

Sam musiał popracować nad swoją kreatywnością - wciąż pluł sobie w brodę za tę sukienkę z worka. Miał małą nadzieję, że jego mama tylko sobie żartowała z tą całą randką, a potem dostał list od Jonathana, a potem jeszcze od samej Electry i jego pierwszą myślą było "Ah shit!". I w sumie mógł jej całą sytuację przedstawić w liście, ale po krótkim przemyśleniu sprawy chyba wolał jej to wyjaśnić twarzą w twarz, skoro już mieli wynajęty ten stolik i wszystko było opłacone. Jakby sam nie mógł zapłacić za swoją randkę...

W kawiarni tylko kilka stolików było zajętych - może ze względu na wczesną porę albo Jonathan i Charlotte faktycznie wynajęli im całą salę, ale te kilka stolików było zarezerwowanych jeszcze wcześniej - więc było całkiem cicho i spokojnie. Młody kelner zaprowadził ich do stolika, polecił kilka pozycji z karty, przyniósł pieskom miski z wodą i oddalił się z zapewnieniem, że wróci do nich, kiedy będą gotowi zamówić.

-W wielkim skrócie chodzi o to, że według mojej mamy spędzam za dużo czasu z goblinami i Jonathanem, więc wpadła na pomysł zorganizowania mi randki w ciemno. Sądziłem, że żartowała - jakby nie znał swojej matki - i powiedziałem, że zorganizuję randkę dla Benjiego. Wspomniałem o tobie i Cerberze, więc mama postanowiła zorganizować spotkanie dla nas. To ciasto wygląda całkiem nieźle, ? - spytał, wskazując zdjęcie kawałka miodownika.

sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#4
02.04.2025, 16:29  ✶  
– Twojej mamy? – wbrew założeniom Jessiego, ta odpowiedź ją zaskoczyła. Co też pani Kelly mogła mieć na myśli? Jakiekolwiek nie byłyby motywy Charlotte, przynajmniej oznaczało to, że mama przyjaciela nie gniewała się na nią za wpadkę z torebką. – Dobrze, obiecuję, że strzelę ci z laczka. Ale wpierw musiałabym poznać twojego chrzestnego, bo jeszcze nie miałam okazji. – ze wszystkich wujków chłopaka, do tej pory spotkała tylko Anthony'ego. – Nie przejmuj się Benji, nie ustalaliśmy dress code'u. Cerber po prostu lubi się ubrać elegancko. – żartobliwie zwróciła się w stronę psa.
Kiedy już dotarli do kawiarni, Electra wysłuchała reszty opowieści Jessiego, przeglądając jednocześnie kartę. Miała ochotę na coś bardzo słodkiego, ale niestety nie serwowano tu banana split. Gdy chłopak wspomniał o tym, że dzisiejsze spotkanie miało być swego rodzaju randką w ciemno, jej brew poszybowała w górę.
– Okejjj… Po pierwsze, na pewno nie spędzasz aż tyle czasu z goblinami. Po drugie, w jaki sposób ma działać ta randka w ciemno, skoro już się znamy? – nie wspominając o tym, że przyjaźnili się od lat. Czy dziewczyna i chłopak nie mogli się po prostu kolegować? – Zresztą, randki w ciemno nie zawsze kończą się dobrze. Chyba nie opowiadałam ci jeszcze, co się dokładnie wydarzyło podczas wieczorku singli? – parę ostatnich tygodni w rodzinie Prewettów przypominało jakąś telenowelę. – O racja, miodownik wygląda super!


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#5
06.04.2025, 11:12  ✶  

-Tak, mojej mamy - westchnął, trochę zdziwiony, że Electra się zdziwiła. -Wiem... Ostatnio nie miałem okazji z nim porozmawiać. Miałem nadzieję, że coś się uda zorganizować po powrocie z Egiptu, ale nie mogę złapać Jonathana - cóż, jego chrzestny był zajętym człowiekiem.

-Kiedyś ci ją nałożę i będziesz mi jeszcze za to dziękował, jak się wszystkie dziewczyny będą za tobą oglądać - zażartował, poświęcając dwie sekundy, by podroczyć się z psem.

W karcie było sporo ciast, część z nich z oznaczeniem, że były serwowane sezonowo, podobnie jak kaw, herbat i innych napoi, tych tradycyjnych, jak i bardziej wymyślnych. Opowiadając przyjaciółce, jak doszło do tego, że dostała zaproszenie na randkę i teraz siedzieli w tej kawiarni, przeglądał kartę w poszukiwaniu czegoś, co z opisu i ze zdjęcia wyglądałoby ciekawie. Miodownik wyglądał ciekawie, nawet dla niego, i w chwili ciszy, która nastąpiła, gdy skończył opowiadać, ale jeszcze zanim Electra mu odpowiedziała, zaczął się zastanawiać, jak ta karta wyglądała na jego przyjaciółki - jak wyglądała z dodatkiem tego jednego koloru, który dla Jessiego pozostawał nieznany? Nie zastanawiał się jednak nad tym długo, bo Electra zadała mu pytania, a wypadałoby odpowiedzieć.

-Oczywiście, że nie spędzam - zaśmiał się cicho. -Muszę przyznać, że gobliny są mądre i czasami potrafią powiedzieć coś interesującego, ale na dłuższą metę są irytujące. I dumne, więc raczej bym z nimi nie wytrzymał, gdybym miał z nimi przebywać cały czas - na szczęście tak nie było, bo jego praca nie polegała na asystowaniu goblinom, czy łażeniu za nimi non stop w jakimś innym celu. -Koncept ranki w ciemno zmienił się w zwykłą, przyjacielską randkę, kiedy wspomniałem o tobie. Powiedziałem mamie, że randka w ciemno nie jest dobrym pomysłem, bo jeszcze trafiłbym na moją byłą i była zdziwiona, że się z kimś spotykałem.

Na drugie pytanie Electry zareagował krótkim śmiechem, przypominając sobie wcześniejszy list przyjaciółki, w którym przyznała, że wieczorek był klapą.

-Nie, nie opowiadałaś. Chciałaś o tym opowiedzieć, kiedy się spotkamy, więc zamieniam się w słuch.

Kelner pojawił się przy ich stoliku chwilkę później, z szerokim uśmiechem, od którego mogłyby rozboleć policzki, notesem i ołówkiem. Jessie poczekał, aż Electra złoży zamówienie, a dla siebie wziął wspomniany miodownik i gorzką, czarną kawę.

sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#6
09.04.2025, 18:07  ✶  
Electra też czasami zastanawiała się, jak wyglądał świat z perspektywy jej przyjaciela; zwłaszcza, że czerwień była często wykorzystywana do zwrócenia uwagi. Bez tej barwy pewnie ciężko było się połapać w światłach i znakach drogowych, ale najwyraźniej nie przeszkodziło to Jessiemu nauczyć się prowadzić samochód. Prewettówna była z niego bardzo dumna.
– Racja, to byłoby dość niezręczne... – nie, żeby połączenie słów "przyjacielska" i "randka" brzmiało jakoś mniej niezręcznie. Kiedy Kelly wypowiedział je na głos, Electra poczuła się trochę dziwnie, ale nie zamierzała tego teraz analizować. Jakkolwiek nie nazwaliby tego spotkania, cieszyła się, że mogła spędzić trochę czasu z przyjacielem. Zwłaszcza, jeśli ktoś już zapłacił za ich rezerwację.
– No właśnie! – na wspomnienie o tamtej sytuacji, dziewczyna wyraźnie się podekscytowała. Ewidentnie nie mogła się doczekać, by przekazać Jessiemu wszystkie plotki. Zaczęła opowiadać, jak tylko kelner odebrał zamówienie. – À propos spotykania byłych... Pierwotnym celem wieczorku singli było znalezienie jakiejś fajnej dziewczyny dla Basila. Nie pytaj, co zamierzaliśmy zrobić, gdybyśmy już ją znaleźli – nasz plan nie sięgał aż tak daleko. Tamtego wieczoru wszystko szło dobrze, aż do momentu, gdy pojawiła się... – zrobiła dramatyczną pauzę. – Była mojego drugiego brata, Icarusa. I nawet chwilę ze sobą pogadali, ale ta rozmowa była strasznie niezręczna. A potem Ari poczuł się tak źle, że zaczął płakać na zapleczu. – mówiąc to, po twarzy Electry przemknął cień smutku. Akurat tamten fragment historii nie był zbyt przyjemny. – No i przez parę kolejnych dni było z nim niedobrze, więc zdecydowałam się opowiedzieć Basilowi o wszystkim. Na szczęście nie gniewał się zbyt długo. – choć poczucie, że zawiodła starszego brata, prześladowało ją do dzisiaj. – Basil powiedział mi, że Icarus i Mona, bo tak nazywa się ta kobieta, chodzili ze sobą pod koniec Hogwartu. I że zerwali po tym, jak Ari przedstawił ją naszemu ojcu. Potem z jakiegoś powodu poszliśmy przeszukać gabinet ojca, gdzie znaleźliśmy całe pudełko listów od Mony. Cerber też nam pomagał. – podrapała psa za uchem, w geście uznania. – Okazuje się, że przez te wszystkie lata on ukrywał je przez Icarusem... Po tym wszystkim Basil porozmawiał z Arim i przekazał mu listy. Icarus chyba zdecydował się odpisać Monie po latach, bo najwyraźniej znowu się ze sobą zeszli. A przynajmniej do takiego wniosku doszłam, po tym jak wpadłam na tę dwójkę w naszym salonie. Było bardzo miło, jedliśmy banana split. – musiała wziąć łyk wody, która na szczęście została już przyniesiona do ich stolika. – Czyli ostatecznie wszystko dobrze się skończyło. Najwyraźniej spotkanie byłej na wieczorku singli może mieć niespodziewane konsekwencje...


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#7
02.06.2025, 10:41  ✶  

Istniały sposoby, by połapać się w tym całym światowym bałaganie, kiedy nie widziało się w taki sam sposób, w jaki widzieli wszyscy pozostali ludzie. Jessie miał na tyle szczęścia, że nie widział tylko jednej barwy - o wiele trudniej miały osoby, które widziały w monochromie, a jednak dawały sobie radę. Tak samo było w prowadzeniem samochodu - bez nauczenia się, jak rozróżniać znaki i światła drogowe, nie zdecydowałby się wsiąść do samochodu. Tym bardziej nie zdecydowałby się brać pasażerów.

Electra zaczęła opowieść, więc Jessie oparł się wygodnie na krześle i całą swoją uwagę poświęcił historii podekscytowanej przyjaciółki. Brwi mu powędrowały do góry już na samym początku opowieści. Oczywiście wiedział, że celem tamtego wieczorku było znalezienie dla brata Electry dziewczyny, ale nadal trochę go dziwiło, że Electra ze swoim drugim bratem zorganizowali coś takiego. Z drugiej strony znał już Electrę od kilku lat - czy naprawdę powinno go to dziwić?

-O cholerka - wymsknęło mu się, gdy po dramatycznej pauzie Electra wyjawiła zwrot akcji wieczorku singli, którego zdecydowanie nikt by się nie spodziewał.

Spotkanie byłych partnerów rzadko należało do miłych doświadczeń, bo wiele rozstań spowodowanych było nieprzyjemnymi okolicznościami, które powracały w pamięci przez sam widok twarzy tej osoby. Nie rzadziej wracały wspomnienia dobrych chwil i w głowie znów pojawiało się pytanie Co poszło nie tak?

-Czemu twój ojciec ukrywał te listy? - zanim zadał kolejne pytanie, które nasuwało mu się na język, musiał się upomnieć, że niektóre rodziny czarodziejów kierowały się zupełnie innymi zasadami, niż te, które on znał.

Nie znał również ojca Electry, nie mógł więc sam stwierdzić, co takiego nie spodobało mu się w tej Monie, że postanowił ukryć listy, dedykowane jego synowi.

-Dobry piesek - powiedział z uśmiechem do Cerbera, za co oberwał łapą w udo od Benjiego, którego śmiał przestać głaskać, skupiony na opowieści. -Ty też jesteś dobrym pieskiem, zazdrośniku.

Benji zamerdał radośnie ogonem i znów zaczął zaczepiać Berbera, zachęcając go do zabawy. Jessie na wszelki wypadek wsunął przyniesione wcześniej dla psiaków miski głębiej pod stół.

-Dobrze, że dla Icarusa skończyło się to w sumie dobrze. I że Basilius się na ciebie nie gniewa za ten wieczorek. Dalej planujesz szukać mu dziewczyny?

Chwilę potem kelner przyniósł im zamówienie. Na czerwonych, zdobionych talerzykach, z ozdobami, które najwidoczniej zostały im po Walentynkach, i słodkimi dodatkami w napoju Electry. Kelner nawet zmienił muzykę na bardziej "klimatyczną". Wszystko czerwone i różowe i Jessie powstrzymał westchnięcie.

Na szczęście jego kawa uchroniła się przez walentynkową posypką.

sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#8
04.06.2025, 12:20  ✶  
– Nie mam zielonego pojęcia. Mona wydaje się być naprawdę miłą osobą i Ari też ewidentnie czuje się przy niej szczęśliwy. – odpowiedziała na pytanie przyjaciela. – No ale ja nigdy nie miałam bliskiej relacji z ojcem, więc mogę tylko zgadywać czym się kierował. – wzruszyła ramionami. Im więcej Electra dowiadywała się o Dedalusie, tym bardziej była wdzięczna, że ojciec się nią nie interesował. Człowiek ten zdawał się traumatyzować wszystkich wokół, nie oszczędzając nawet członków własnej rodziny. Być może właśnie dlatego Prewettówna nie zareagowała emocjonalnie na jego śmierć. Pod tym względem, jej żałoba różniła się znacznie od tej doświadczonej przez Jessiego.
Electra zaśmiała się, widząc figle Benjiego i Cerbera. Dobrze, że pieski też dobrze się bawiły.
– Ehh, po tym jak mój kuzyn zrobił Basilowi żart z ogłoszeniem matrymonialnym w gazecie, on raczej nie byłby chętny. Zresztą, po akcji z wieczorkiem singli obiecałam mu, że nie będę się już mieszać w żadne spiski. – mimo, iż miała jak najlepsze intencje, jej akcje nie uzyskały aprobaty brata. To była dla Prewettówny lekcja, że powinna się bardziej zastanawiać nad skutkami swoich działań. Miała wielkie szczęście, że Basil był wobec niej taki wyrozumiały.
Kiedy zobaczyła Walentynkowe ozdoby, miała ochotę głośno westchnąć. Nie dlatego, że przeszkadzał jej sam motyw serduszek, ale dlatego, że domyślała się jak musi to wyglądać dla Jessiego.
– Powiedz mi, ale szczerze, jak bardzo głupi był ten cały spisek? – chciała poznać prawdziwą opinię przyjaciela.


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#9
07.06.2025, 00:00  ✶  

Twój ojciec to dupek, miał ochotę powiedzieć.

Przyszło mu do głowy kilka powodów, dla których pan Prewett mógłby nie lubić tej całej Mony, ale Mony nie znał, więc nie mógł stwierdzić, czy miał rację. Może powód był taki sam, jak ten, przez który Charlotte została wydziedziczona...?

-Dobrze, że przynajmniej wszystko się wyjaśniło - powiedział, upijając łyk kawy.

W połączeniu ze słodkim ciastek zdawała się trochę za gorzka, ale nie pływały w niej jadalne serduszka, więc Jessie był w stanie to przełknąć.

-Czy twoja rodzina po prostu lubi swatać ludzi, czy to tylko tak z Basiliusem? Wspominałaś kiedyś, że jest bardzo zajętym człowiekiem, ale chyba nie ma aż takich problemów ze znalezieniem dziewczyny, prawda?

Wzrok Jessiego co jakiś czas uciekał na chwilkę w stronę lady, przy której kelner czyścił szklanki i ustawiał rzeczy, co jakiś czas zerkając na nich. Widząc, że Walentynkowe dekoracje i nastrojowa muzyka nie wywołały reakcji i nastroju, jaki powinny wywołać, na twarzy kelnera pojawiło się napięcie, i kącik ust Jessiego uniósł się w złośliwym uśmiechu.

Chwilę później kelner znów do nich podszedł, w jednej dłoni trzymając talerzyk z czymś, co wyglądało jak dwa serduszka, połączone zawijasem. Psie przysmaki - znowu w wersji Walentynkowej.

-Czy mogę dać pieskom? - spytał, uśmiechając się przy tym trochę za szeroko, by nie był to wymuszony uśmiech. -To wysokiej jakości przysmaki, zapewniam... Wliczone w rachunek.

Ile jeszcze rzeczy z edycji walentynkowej przygotowali na ten dzień?

Jessie próbował wyczytać z twarzy Electry, czy cała ta otoczka była dla niej bardzo niezręczna. Niejedna przyjaźń rozpadła się przez domniemane lub faktyczne uczucia z jednej strony i Jessie nie chciał, by to samo spotkało ich. Nie chciał wprowadzać między nimi tej niezręczności, gdyby się dowiedziała...

-Oczy mu wypadną, jak tak dalej będzie podglądał - powiedział cicho, kiedy kelner kolejny raz wyjrzał na nich zza szafki.

I znowu się uśmiechnął.

-Co ty na to, żeby trochę go zestresować i zrobić scenę zerwania?

sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#10
10.06.2025, 23:48  ✶  
Biorąc pod uwagę fakt, że Dedalus Prewett sam spłodził dziecko z mugolką, czystość krwi Mony raczej nie miała dla niego znaczenia (zresztą, pochodziła ona z szanowanego rodu Rowle). Pod niektórymi względami ojciec Electry był więc zaskakująco progresywny, ale pod innymi bardzo konserwatywny; nie przeszkadzał mu bękart półkrwi, lecz ani chorowity Basilius ani córka nie nadawali się w jego oczach na godnego dziedzica. Być może właśnie dlatego nikt nie tęsknił za nim po śmierci.
– Moja rodzina lubi igrać z ogniem i stroić sobie żarty. Basil potem zemścił się na tym kuzynie, wysyłając mu fałszywe listy, które wyglądały jak odpowiedzi na ogłoszenie matrymonialne. Przy czym żadnego ogłoszenia oczywiście nie było. – najwyraźniej gorąca krew Prewettów pchała ich do takich ryzykownych akcji. – Ech, nie wiem... Kiedyś umawiał się na randki, ale chyba nic z nich nie wyszło. Chciałabym, żeby kogoś sobie znalazł, bo jest naprawdę wspaniałą osobą i zasługuje na więcej rozrywki w swoim życiu. Tylko teraz już rozumiem, że nie można go do niczego zmuszać. – to, czy jej brat zechce szukać jakiejś relacji romantycznej, zależało wyłącznie od niego (no i od tego, jak bardzo będzie wymęczony po zmianach w szpitalu). Kto wie, być może mu się poszczęści i przypadkowo spotka podczas dyżuru miłość życia? Skoro nawet Icarus i Mona odnaleźli się po latach, to żaden scenariusz nie był niemożliwy.
Electra upiła łyk przesłodzonej kawy, kompletnie nie zwracając uwagi na spojrzenia rzucane przez kelnera. Pomimo całej romantycznej otoczki, nie czuła się niekomfortowo; wręcz przeciwnie, raczej ją to bawiło. Dlatego kiedy kelner podszedł do nich z psimi przysmakami, na jej twarzy widać było rozczulenie; te serduszka wyglądały po prostu przeuroczo.
Propozycja Jessiego wywołała u niej figlarny uśmieszek. W końcu jako Prewett nie mogła nie zgodzić się na tak zuchwałą akcję. Pochyliła się nad talerzem z jedzeniem dla psów, po czym podniosła się gwałtownie.
– Czy... Czy to jest gluten?! Przecież wiesz, że Cerberuś nie może tego jeść! – ofuknęła Kelly'ego. – Tyle razy ci o tym mówiłam, ale ty nie słuchasz. Nigdy mnie nie słuchasz... – teatralnie pokręciła głową, tak, że ciemne loki poleciały na wszystkie strony. Reszta osób przebywających w kawiarni była wyraźnie zaintrygowana, choć starali się tego po sobie nie pokazywać.


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Electra Prewett (1738), Jessie Kelly (2263)


Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa