• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Brighton [07/10/1972, domek na wybrzeżu] Vanilla, chocolate, honey with a cherry on top

[07/10/1972, domek na wybrzeżu] Vanilla, chocolate, honey with a cherry on top
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#1
15.12.2025, 22:07  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.12.2025, 22:20 przez Jessie Kelly.)  
Sukcesy i po prostu dobrze zdarzenia należało celebrować, a jednym ze sposób celebracji jest dzielenie się smakołykami, prawda?

Była sobota, jeszcze dość rano, więc nikomu raczej nie powinno przeszkadzać, że eksperymentował sobie w kuchni (jak do tej pory jego eksperymenty w kuchni nie kończyły się niczym dobrym, ale czy był w pobliżu ktoś, kto byłby w stanie go powstrzymać?). Pomysł ze spróbowaniem upieczenia placka z jagodami pojawił się w jego głowie jakieś dwa dni wcześniej, kiedy któryś z Klątwołamaczy w banku opowiadał o takim właśnie placku, który przygotowała jego żona do kolacji, podczas której ogłosiła, że spodziewają się dziecka. Jessie co prawda dziecka się nie spodziewał, ale miał swój mały powód do radości i świętowania.

Świadkiem jego kuchennych rewolucji był jedynie pies Benji, wcześniej wyprowadzony na długi spacer, nakarmiony i rozleniwiony, teraz leżący w wejściu do kuchni i obserwujący z ciekawością i zaniepokojeniem, jak jego pan szykował wszystkie składniki i naczynia, potrzebne mu do przygotowania deseru.
Przepis, którym Jessie miał zamiar się posłużyć, był spisany na kartce, szybkim, nie do końca czytelnym pismem znajomego, który poprawiał w niektórych miejscach wcześniej zapisane przez siebie słowa, przez co tekst w niektórych miejscach był trudny do rozszyfrowania. To było 3 czy 7? Czemu ktoś napisał 7/3cich szklanki cukru? Nie łatwiej było napisać 2 szklanki i 1/3cia? Całkiem dużo tego cukru, ale kim on był, żeby kwestionować przepis? A może powinien dodać tego cukru mniej?

Jajka wbite do miski. Teraz należało je ubić, dodając do niej cukier, aż masa stanie się jasna i puszysta. Wydawało się całkiem proste, a potem Jessie wziął trzepaczkę i zaczął wątpić w słuszność swojej decyzji. Ręka dość szybko zaczęła go boleć, ale dzielnie trzepał jajka z cukrem, dopóki masa nie nabrała odpowiedniej konsystencji i koloru.

-Teraz olej - powiedział z mniejszym entuzjazmem, niż od siebie wymagał, sięgając po szklankę, do której wcześniej nalał oleju.
Wlewał go cienkim strumieniem, cały czas mieszając masę i przeklinając wszystkie siły, które spamiętał, że otworzyły mu drogę do kuchni. Po dodaniu oleju mógł wreszcie odstawić trzepaczkę (następnym razem jednak użyje do tego magii!!), ale nie był to koniec przygotowywania ciasta. Trzeba było przecież jeszcze dodać mleko i mąkę. To już mógł wymieszać łyżką, z tego, co mówił mu przepis. Mieszał więc ciasto powoli, dokładnie, ze zmarszczonym czołem, ale bez wystawionego języka, aż składniki połączyły się ze sobą. Z westchnięciem pełnym ulgi odstawił miskę z gotową masą, obok położył łyżkę i odwrócił się do wciąż leżącego Benjiego.
-Widzisz? Nic nie zepsułem. Może to pieczenie wcale nie jest takie trudne, jak myślałem?
Benji grzecznie zamerdał ogonem, ale nie wyglądał na przekonanego.

Jagody, na szczęście, przygotował już wcześniej, więc teraz wystarczyło tylko wylać sok, które zdążyły puścić i przygotować formę. Blachę wysmarował pozostałością oleju, obsypał środek bułką tartą i wlał go środka wyrobioną masę, którą obsypał gęsto przygotowanymi jagodami.
-Hej, wygląda całkiem nieźle - powiedział jednocześnie zaskoczony i dumny z siebie.
Pozostało jeszcze upieczenie tego ciasta, czyli coś, do czego Jessie do tej pory wolał się nie bać. Formę z ciastem wstawiał do piekarnika powoli i ostrożnie, uważając, by jego ruchy jak najmniej wstrząsały ciastek, jakby to właśnie to mogło zepsuć całą jego pracę. Ciasto wylądowało w piekarniku i pozostało poczekać, aż się upiecze i zobaczyć, co z tego wyjdzie.

Rzut na Rzemiosło
Rzut T 1d100 - 60
Slaby sukces...


To było...

Najdłuższe...

40 minut...

W jego życiu!

I jedno z najbardziej niepokojących i co 5 minut zaglądał do kuchni i do piekarnika, czy wszystko na pewno było w porządku i czy na pewno ciasto nie zaczyna się przypalać. Nadszedł wreszcie czas, kiedy miał wyłączyć piekarnik. Odczekał chwilę, tak dla pewności, zanim otworzył piekarnik i wbił nóż (jak kazał przepis), żeby sprawdzić, czy ciasto nie było w środku wilgotne. Nie było i Jessie prawie krzyknął z zadowolenia. Powstrzymał się jednak, w razie gdyby miało to kogoś obudzić.

Był z siebie dumny. Naprawdę. Nie pamiętał, kiedy ostatnio czuł się z siebie taki dumny, ale aż sam siebie poklepał po ramieniu, wpatrując się w parujące jeszcze ciasto, które... po prostu mu się udało.

Czekając, aż ciasto ostygnie, prawie zasnął na kuchennym krześle, ale obudził go donośny, pojedynczy szczek Benjiego, przez który prawie z tego krzesła spadł.
-No już, przecież nie spałem - powiedział, trochę naburmuszony przez psią zdradę. -Złośnik.
W kwestii dekorowania ciasta, nie miał zamiast wydziwiać i tworzyć nie wiadomo jakich dzieł sztuki wątpliwej jakości. Postawił więc na cukier puder, którym obsypał ciasto na tyle szczodrze, żeby faktycznie stworzyło ładny puch, ale na tyle skromnie, żeby nie przesłodzić ciasta i nie przytłumić smaku jagód.
Ciasto było już gotowe. Jessie posprzątał po swojej robocie, postawił ciasto na stole, odkroił sobie kawałek, póki jeszcze było przyjemnie ciepłe, i wyszedł z kuchni, a Benji podreptał za nim. Senny się zrobił.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Jessie Kelly (772)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa