• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Brighton [9.10] Ratunku, w mojej garderobie jest obcy facet

[9.10] Ratunku, w mojej garderobie jest obcy facet
Evil Queen
Kill them with success and bury them with a smile
wiek
sława
V
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
Niewymowna
Ma jasne włosy, jasne oczy i 177 centymetrów wzrostu. Chętnie chodzi w butach na obcasach, mimo wysokiego wzrostu. Potrafi uśmiechać się bardzo pięknie i ciepło, ale zwykle uśmiech ten jest absolutnie fałszywy.

Charlotte Kelly
#1
30.01.2026, 19:35  ✶  
Istniały rzeczy, które po prostu wiedziałeś.
Charlotte Kelly na przykład zawsze wiedziała, że gdyby była mężczyzną, byłaby najprzystojniejszym ze wszystkich mężczyzn. I gdy po raz drugi w krótkim czasie wpadła na pewnego złośliwego poltergeista, mogła się przekonać, że miała rację. Idealna, męska szczęka, idealna muskulatura, idealna, blond czupryna, bez śladów zakoli czy siwizny - no po prostu Charlotte nie potrafiła nie być idealna, nawet kiedy zamieniano jej płeć.
To przyjęła z pewną satysfakcją.
Z pewną irytacją za to fakt, że już jej sukienka na tej szerokiej klatce piersiowej nie leżała idealnie. Kelly po prostu nie mogła tego znieść i to nie dlatego, że ludzie dziwnie na nią patrzyli, gdy kilka guzików puściło, a potem - o zgrozo - materiał jeszcze rozerwał się na biodrze. Pozostawało więc jej jedynie szybko teleportować się do Brighton i zrobić jedyną rozsądną w takiej sytuacji rzecz czyli ukraść ubrania Jonathana i potem ruszyć odkrywać uroki bycia mężczyzną. Wiedziała już po tym ostatnim przypadku, że to wszystko pewnie samo minie, nie zamierzała więc się przejmować, skoro mogła się trochę pobawić.
Wparowała do garderoby Selwyna w swoim nowym wydaniu, porzuciła szpilki (które musiała zdjąć, bo noga też się jej zwiększyła i nie dało się na nich chodzić), rzuciła gdzieś na podłogę porwaną sukienkę, przez jakieś pięć minut podziwiała samą siebie w lustrze (jako kobieta wyglądała lepiej, ale uważała, że nie istniał mężczyzna, który wyglądałby lepiej i zdecydowanie biła Jonathana), a potem pożyczyła sobie spodnie. Z koszulą miała jednak trochę większe problemy, bo po pierwsze niektóre były za ciasne, po drugie, ona i Jonathan mieli trochę inną kolorystykę, po trzecie przecież takich rzeczy nie wybiera się na hop siup, zwłaszcza że to była jedyna jej okazja, aby wystroić się w ten sposób. Wywlekła więc ich kilka i teraz przyglądała się jednej po drugiej, usiłując dobrać taką, która będzie dobra rozmiarowo i najlepiej podkreśli barwę jej oczu.
Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#2
05.02.2026, 05:02  ✶  
W sumie to nie miał jakiegoś szczególnego powodu, aby skoczyć do Brighton poza tym, że, zajęty pracą, i kimś jeszcze, nie zaglądał tam ostatnio zbyt często. Dodatkowo na wystawie jednej z mijanych mugolskich cukierni zobaczył, prawdopodobnie już z okazji zbliżającego się dla nieczarodziejskiego Londynu święta grozy, białe ciasto, które, gdy wbiło się w nie nóż, krwawiło truskawkowym nadzieniem i od razu pomyślał o Lottie. Poza tym wypadałoby powiedzieć w końcu przyjaciółce o zmianach, które zaszły w życiu prywatnym jego i Anthony'ego, tak aby, o zgrozo, nie dowiedziała się o tym przypadkiem od Morpheusa i nie wkurzyła się, całkiem słusznie, że usłyszała o tym od kogoś innego niż Jonathan.

Do domku wkroczył w wesołych nastroju po czym zmarszczył brwi bo... Chyba nikogo nie było? Zawołał Charlotte raz. Nikt nie odpowiedział. Może była w swoim pokoju? Szybko zostawił tort w kuchni i ruszył w stronę sypialni, ale zanim dotarł do pomieszczenia zajmowanego przez przyjaciółkę dostrzegł, że drzwi do jego pokoju były uchylone. Zmarszczył brwi. Ani nie było powodu, czemu miałby zapomnieć je zamknąć gdy był tu ostatni raz, ani czemu ktoś, z rodziny Kelly miałby tutaj zaglądać. Bardziej zaciekawiony, niż zaalarmowany (w końcu jeszcze nie zdażył być na stanowisku Lewej Ręki, aż tak długo aby tak szybko wprowadzać się w paranoję) wszedł do środka i... I szybko chwycił swoją różdżkę, bo oto w jego garderobie stał obcy mężczyzna, który nie dość że przymierzał jego koszule, to jeszcze już paradował w jego spodniach. I nigdzie nie było jego bliskich.
– Kim jesteś? Co tutaj robisz? – odezwał się, kierując różdżkę w stronę nieznajomego. Włamywacz? Kto by włamywał się tylko po koszule i spodnie. Wreszcie doczekał się swojego psychofana? Było to bardzo możliwe. A może... Może ktoś od Śmierciożerców?
Evil Queen
Kill them with success and bury them with a smile
wiek
sława
V
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
Niewymowna
Ma jasne włosy, jasne oczy i 177 centymetrów wzrostu. Chętnie chodzi w butach na obcasach, mimo wysokiego wzrostu. Potrafi uśmiechać się bardzo pięknie i ciepło, ale zwykle uśmiech ten jest absolutnie fałszywy.

Charlotte Kelly
#3
05.02.2026, 10:12  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.02.2026, 10:13 przez Charlotte Kelly.)  
Charlotte nie zaalarmowały odgłosy kroków. Może powinny po Spalonej Nocy, ale dotąd w ogóle nie musiała zawracać sobie głowy takimi sprawami, a ona była pochłonięta wyborem pomiędzy zieloną a niebieską koszulą, więc z obecności Jonathana zdała sobie sprawę dopiero, gdy ten się odezwał.
Odwróciła się do niego, spoglądając przez chwilę na jego twarz, potem na wyciągniętą różdżkę, a potem... potem podniosła nieco wyżej najpierw niebieską, później zieloną koszulę.
- Która będzie bardziej pasowała? Niebieska świetnie współgra z kolorem oczu, ale ta zielona wydaje się świetnie komponować z włosami. Wzięłabym czerwoną, ale jest trochę przymała. Powinieneś więcej ćwiczyć, Johny - westchnęła Charlotte... czy może Charles, po czym odrzuciła chwilowo niebieską na bok i naciągnęła na umięśniony tors tę zieloną.
Jak gdyby nigdy nic odwróciła się do lustra i zabrała za zapinanie guzików.
Tak naprawdę nie chodziło o to, że spodziewała się, że Selwyn ją rozpozna: chyba nie wierzyła, że rzuciłby jakieś szkodliwe zaklęcie komuś w plecy.
- Muszę pożyczyć twoje ubrania, chodzenie w kobiecych, gdy jest się mężczyzną, pozostaje nieakceptowalne społecznie. Poza tym, niestety, moja sukienka się podarła, rozmiar mi się trochę zmienił - westchnęła, poruszając ramionami, by sprawdzić, czy ubranie nie opina nadto ramion, a potem zrobiła piruet przed lustrem, oglądając się ze wszystkich stron. Doszła do wniosku, że chociaż jako mężczyzna mogłaby spokojnie brnąć w morzu mdlejących niewiast, to jednak dobrze, że jest kobietą: kobieca moda była jednak znacznie ciekawsza i chyba wolała nosić sukienki od spodni. - Jako facet mam lepszy tyłek niż ty - oceniła z zadowoleniem, klepiąc się w pośladek zwrócony do lustra, a potem wreszcie spojrzała na Jonathana i uśmiechnęła się do niego diabelsko. - I wyglądam w tej koszuli lepiej niż ty.
Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#4
10.02.2026, 14:38  ✶  
Jonathan zamrugał raz. A potem drugi. A potem i trzeci, bo właśnie stał przed nim naprawdę wyględny mężczyzna, który nie dość że przymierzał jego koszulę, to jeszcze sposób jego mowy i słowa nie pozostawiały zbyt wielu wątpliwości, że miał przed sobą Charlotte. Chyba...
– Nikt kto kiedykolwiek widział moją budowę ciała z bliska nigdy na nią nie narzekał – odparował odruchowo i dopiero potem zaczał się zastanawiać co tu się tak właściwie działo. – Podobnie z moimi innymi wdziękami. Chyba musisz kupić lepsze okulary.

Czy... Czy ona znowu wpadła na jakiegoś ducha? A może jakiś eksperyment w pracy nie do końca się udał. Albo... Albo to wcale nie była Lottie, tylko ktoś wpadł na bardzo dziwny i zdecydowanie zbyt oryginalny plan jak go oszukać.

Tylko, że to nie miałoby najmniejszego sensu. Nikt inny niż Lottie nie powiedziałby mu w ten sam bezczelny sposób, że ma lepsze tylnie kształty niż on sam. Nikt w końcu nie był tak pewny siebie, a przy okazji nieco ślepy, aby wyciągnąć tego rodzaju konkluzję.
– Powiedz mi coś o czym wiemy tylko we dwójkę – poprosił, ale opuścił rożdżkę, cały czas jednak pozostawiając odrobinę podejrzliwy.
Lepszy tyłek. I że niby powinien więcej ćwiczyć. Ta... Na pewno.
Evil Queen
Kill them with success and bury them with a smile
wiek
sława
V
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
Niewymowna
Ma jasne włosy, jasne oczy i 177 centymetrów wzrostu. Chętnie chodzi w butach na obcasach, mimo wysokiego wzrostu. Potrafi uśmiechać się bardzo pięknie i ciepło, ale zwykle uśmiech ten jest absolutnie fałszywy.

Charlotte Kelly
#5
13.02.2026, 09:29  ✶  
- Ależ czy ja narzekam? Ja tylko stwierdzam oczywisty fakt, że jestem w tej chwili prawdopodobnie najprzystojniejszym mężczyzna w Anglii. A nawet nie jestem mężczyzną… ale oczywiście, jesteś zaraz za mną na tym podium, nigdy bym tego nie zakwestionowała - oświadczyła Charlotte niemalże radośnie, bo ich dotychczasowy konsensus był taki, że on jest najpiękniejszym mężczyzną, a ona najpiękniejszą kobietą.
Poltergeist zafundował jej całkiem ładne ciało, mężczyzny umięśnionego, wysokiego, z jej blond włosami i niebieskimi oczami, a dodatego że szczęka, która w niejednym romansie doczekałaby się przynajmniej paru akapitów opisu. Charlie to doceniała i zerknęła znowu w lustro, a potem przesunęła dłonią po rzeczonej szczęce. Wciąż nieprzejęta tym, że jej Selwyn nie rozpoznawał, choć rzecz jasna było to skandaliczne, bo ktoś byłby tak piękny jak nie ona?
- Ale o czym nie wspomniałeś Tonyemu i Morphym? Trudne, Johny, trudne. Mogłabym powiedzieć o tym lusterku, które wychwalało cię pod niebiosa, i które dałam ci na czternaste urodziny, ale przecież się nim wszystkim pochwaliłeś. Opowiadałeś im o tym, jak w wakacje po piątym roku Eloise wystawała pod twoim domem, bo wyliczyła sobie, że wasze horoskopy są doskonale kompatybilne? Czekaj, oczywiście, że powiedziałeś Morphyemu, pewnie kazałeś mu jeszcze sprawdzić czy to prawda i jak przed tym uciec. O, wiem, chyba się im nie przyznałeś, że to przedstawienie z okazji Yule na trzecim roku wzruszyło cię do łez? Dawałam ci ukradkiem chusteczkę - wyliczała Charlotte, cały czas podziwiając samą siebie przed lusterkiem i strojąc do niego miny. Po czym westchnęła cierpiętniczo, bo chociaż oczywiście jej męska twarz była tą z gatunku jedenaście na dziesięć, to jednak niektóre minki były ewidentnie przeznaczone dla kobiecej twarzy. - Chyba jednak wolę być kobietą. Mam ochotę nałożyć szminkę, a to też byłoby nieakceptowalne społecznie.
Angielska moda w ogóle pod względem makijażu była jej zdaniem zbyt konserwatywna, a już w rejonie, w którym mieszkała w USA pokochała fakt, że wiele kobiet pokazywało nogi. A tutaj? Wszak ukrywanie takich nóg jak te jej to była wręcz zbrodnia.
Wygładziła koszulę, wreszcie całkiem zadowolona ze swojego stroju i gotowa wyjść z garderoby.
Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#6
21.02.2026, 16:27  ✶  
Jonathan już miał zamiar protestować, że owszem Charlotte była naprawde przystojnym mężczyznom i na pewno w swojej obecnej formie była na podium, lecz nie zasługiwała na pierwsze miejsce, ale powstrzymał się jeszcze te kilka chwil, tak aby upewnić się, że na pewno miała przed sobą Charlotte.

Oczywiście kolejne jej słowa potwierdziły, że tak, rzeczywiście świat nagle nie stworzył męskiej wersji jego przyjaciółki, która postanowiła się za nią podać, tylko Kelly ponownie natknęła się na złośliwego poltergeista.
– Nie wzruszyłem się ze względu na przedstawienie – mruknął, bo to nie tak że miał problem z uzewnętrznianiem emocji podczas obcowania ze sztuką. Po prostu nie chciał dopuścić do siebie możliwości  że coś tak kiczowatego jak tamto wystąpienie mogło wywolać w nim takie uczucia. – Wzruszyłem się bo wyobraziłem sobie jej pelny potencjał, gdyby tylko nie uznali, że wolą obsadzić w głównej roli kogoś innego niż mnie! A skoro juz ustaliliśmy, że to ty, to ponowię swoje stwierdzenie, że jesteś bardzo przystojnym mężczyznom, ale moje kości policzkowe zdecydowanie wygrywają z twoimi. No i mam bardziej czarujące spojrzenie oczu. I bardziej lśniące włosy. I w przeciwieństwie do ciebie dałbym radę chodzić ze szminka na ustach i wszyscy byliby zachwyceni, także obawiam się, że mogę ci jedynie ofiarować tymczasowe drugie miejsce powyżej Morpheusa i ex aequo z Anthonym.
Evil Queen
Kill them with success and bury them with a smile
wiek
sława
V
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
Niewymowna
Ma jasne włosy, jasne oczy i 177 centymetrów wzrostu. Chętnie chodzi w butach na obcasach, mimo wysokiego wzrostu. Potrafi uśmiechać się bardzo pięknie i ciepło, ale zwykle uśmiech ten jest absolutnie fałszywy.

Charlotte Kelly
#7
23.02.2026, 10:00  ✶  
– Skoro tak mówisz, Johny – stwierdziła Charlotte, spoglądając na niego w taki sposób, że nawet gdy była mężczyzną, nie pozostawiało wielu wątpliwości, co do tego, że nie wierzy w ani jedno jego słowo. – Ale jestem pewna, że sprawdziłbyś się doskonale w roli złotowłosej, tragicznej królewny – zapewniła, i to nawet nie jakoś ironicznie, bo faktycznie nie wątpiła, że Selwyn obsadzony w takiej roli byłby najbardziej tragiczną spośród wszystkich tragicznych królewien i nie przeszkodziłaby mu w tym peruka.
– Mam lepiej zbudowaną klatę, i lepszy tyłek, bardziej gęste włosy… – wyliczyła, przeczesując bardzo gęste blond włosy, bez śladu siwizny, które bez wątpienia lśniłyby w słońcu, gdyby październikowa pogoda nie postanowiła ich zdradzać, i słońca nie było, no i poza tym tkwili w garderobie bez okien. – I o wiele bardziej męską szczękę – dorzuciła jeszcze, przesuwając dłoń z włosów na tę kwadratową, idealną szczękę, o jakiej Homer prawdopodobnie mógłby ułożyć kilka linijek poematu. Och, nie miała pomiędzy nimi zapanować zgoda w kwestii tego, kto był najprzystojniejszym z mężczyzn. – Na całe szczęście dla ciebie, to za parę godzin przejdzie, nie będę więc robiła ci konkurencji długo. Kawy czy alkoholu? – rzuciła, przechodząc obok niego, by wymaszerować z pomieszczenia, i przejść do kuchni. Nieważne, w jakiej sprawie się tu pojawił, nie istniał powód, dla którego nie mógłby przy okazji napić się kawy albo whiskey, zdaniem Charlotte jeśli akurat nie było pory na jedno, to na pewno była pora na drugie. Nie wymyśliła jeszcze, co zrobić w swojej nowej, męskiej postaci, może więc odrobina kofeiny albo procentów podsunie jej jakąś ciekawą ideę.
Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#8
06.04.2026, 21:30  ✶  
– Oczywiście, że tak. Byłbym doskonały w każdej roli, ale mam talent i nie chciałem go wtedy wykorzystywać, aby popierać maniakalną wizję sztuki w której główną rolę grała ta wymizerniała Puchonka! – Byłby doskonałą królewną. Przecież istniały eliksiry zmiany wyglądu! Istnieli Potterowie! Nie wspominając już o tym, że w końcu kiedyś mężczyzni grali kobiece role, ale patrząc na to że powodem tego był ogólny brak aktorek, Jonathan nieszczególnie lubił się na tę tradycję powoływać.

Były jednak inne sprawy zdecydowanie bardziej godne jonathanowego oburzenia.
– Charlotte! – powiedział niemalże z wyrzutem, przyglądając się przyjaciółce w sposób, w który w każdej innej sytuacji, byłby zapewne zaproszeniem do postawienia komuś obiadu. Charlotte oczywiście była piękną kobietą i to piękno zdecydowanie przeniosło się na jej męską formę, godną okładki w Czarownicy, lub własnego popiersia w galerii sztuki (nie że jej damska postać na to nie zasługiwała), ale już bez przesady! Nie tak się umawiali! Przecież już dawno temu ustalili, że to on był najprzystojniejszym mężczyzną, a ona przez jakiegoś wrednego poltergeista próbowała niesłusznie okraść go z tego tytułu. I oczywiście, gdyby stanął przed nią w tym chwilowym wydaniu i uznał, że rzeczywiście wyglądała lepiej od niego, nawet by się nie wahał przyznać jej rację, nie był przecież narcyzem, ale ona się myliła! A co było jeszcze gorsze, chyba nawet nie chciała dać sobie pomóc w zrozumieniu prawdy!
Wyprostował się więc nieco i skrzyżował ręce na piersi.
– Moja szczęka jest znacznie bardziej kształtna i męska. Włosy gęstsze i nie będę się rozbierał, ale nawet w ubraniu łatwo powiedzieć, że jeśli chodzo o nasze klaty to ja wygrywam. Dobrze, twój tył mogę ci darować i powiedzieć, że rzeczywiście jest kształtniejszy, nawet jeśli nie bardzo, ale naprawdę moja droga, czy ty dobrze się czujesz że tego nie widzisz? Przecież to jest oczywiste. Przecież... Ty... Ja... Lustro. – W tym momencie zrozumiał, że takie przepychanki mogą trwać naprawdę długo, a on i tak nie udowodni jej jak bardzo się myliła. – Oh na Merlina, nie ważne już. Anthony i ja jesteśmy razem. Po to tutaj przyszedłem, a nie aby się kłócić. I poproszę kawy.
Evil Queen
Kill them with success and bury them with a smile
wiek
sława
V
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
Niewymowna
Ma jasne włosy, jasne oczy i 177 centymetrów wzrostu. Chętnie chodzi w butach na obcasach, mimo wysokiego wzrostu. Potrafi uśmiechać się bardzo pięknie i ciepło, ale zwykle uśmiech ten jest absolutnie fałszywy.

Charlotte Kelly
#9
08.04.2026, 20:32  ✶  
Charlotte nic nie mogła poradzić na to, że los zdecydował, że zostanie mężczyzną: na co dzień przecież zgadzała się w stu procentach na ich podział, że ona jest najpiękniejszą z pięknych, a on najprzystojniejszym z przystojnych (i nie dopuszczała do siebie myśli, że chyba to pora, by już oddali korony młodszym i piękniejszym). Jonathan musiał znaleźć pocieszenie w tym, że już za parę godzin ich umowa znów stanie się aktualna.
– Wcale że nie, moja ma lepszy kształt – uparła się jeszcze Kelly, spoglądając na Selwyna z rosnącym zaskoczeniem. Nie tylko dlatego, że plótł takie bzdury, ale też stwierdził, że… to nieważne. Nieważne! Otwierała już usta, aby spytać, co czy nie ma gorączki, i czy przypadkiem to on się tutaj nie podszywa, ale padło kolejne zdanie, które naprawdę wiele wyjaśniało. To znaczy nie dlaczego sądził, że ma lepszą szczękę od jej męskiej szczęki, ale dlaczego uznał, że chwilowo mogą sobie darować takie przepychanki.
Charlotte zmarszczyła brwi, obserwując Jonathana Selwyna przez chwilę jasnymi oczyma, zanim się odezwała.
– Jonathanie Selwynie… mam wielką nadzieję, że to nie trwa dłużej niż dwa tygodnie, bo musiałabym się śmiertelnie obrazić – oświadczyła, wskazując na niego palcem, a minę miała taką, że zwiastowała apokalipsę, jeżeli usłyszy, że faktycznie to było ponad dwa tygodnie i nic jej nie powiedzieli! Ale potem Charlotte się rozpogodziła: głównie dlatego, że otworzyła szafkę i spojrzała czule na kolekcję ustawionych w niej kaw, a Jonathan naprawdę miał gust i możliwości, jeśli szło o sprowadzanie tych co lepszych kaw, herbat i alkoholi. – Masz ochotę na arabikę czy robustę? – spytała, wyciągając dla siebie arabikę oraz kubki, bo wszak nawet gdyby doszło do tego, że będzie musiała tutaj kogoś zamordować za trzymanie gęby na kłódkę, mogła to zrobić, gdy już wypiją kawę. Skazańcowi należała się ostatnia dawka kofeiny, a już na pewno należała się Charlotte.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Charlotte Kelly (1488), Jonathan Selwyn (1046)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa