• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia Pembrokeshire [11.10.1972] With you went so much of me

[11.10.1972] With you went so much of me
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#11
14.04.2026, 18:53  ✶  

Żyła. Bardzo miłe z jej strony, to ogólnie było, bo jednocześnie pozwalało mu w tym momencie nie przejmować się aż tak bardzo, że mogłoby być inaczej. Dlatego też bardzo szybciutko wydusił z siebie jedno czy dwa przekleństwa, stękając nieco przy tym bo cholernie bolało. Upadek musiał być niezwykle niefortunny, ale oprócz pulsującego z nogi bólu ze stałą siłą, cała reszta wydawała się powoli ustępować. Głowa pulsowała, ale przestało w niej wirować, oddechy mogły być coraz głębsze, przy czym odrobinkę tylko się zakasłał.

Nie ruszał się zanadto, ale nie wynikało to z posłuszeństwa wobec jej żądań. Pozwalał by ciało zebrało się w sobie, a jakby patrzeć to nigdzie im się w tym momencie nie śpieszyło. Nikt nie rzucał im nad głową zaklęciami i nawet ta pieczara nie wyglądała aż tak tragicznie, jak się odwróciło głowę w jej stronę.

- Bywało gorzej - podsumował i wreszcie też uniósł się na łokciach nieznacznie. - Tylko rozcięta, a nie obdarta ze skóry, jak się trafiło na Spalonej. Albo nie połamana - poruszył nią, potwierdzając swoje słowa. Nie bolała też tak, jak kiedy spadła na niego kamienica. - Dzięki bogini bo Basilius nie będzie mi musiał hodować kolejnej kończyny - prychnął, nawiązując do pomyłki z eliksirem i w sumie zdał sobie sprawę z tego, że nawet nie był pewien czy Brenna o tym wiedziała. - Chyba ci nie mówiłem, ale Prewettowi studenciaki pomieszały eliksiry i zamiast mi tę kość zrosnąć to zaczęło mi coś z niej rosnąć. Trzecia noga, jak to stwierdziłem.

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#12
14.04.2026, 19:10  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.04.2026, 19:10 przez Brenna Longbottom.)  
Było z nim źle.
Brenna oceniła to nawet nie po bladości (chociaż był blady), nie po chłodzie skóry (nawet nie sprawdzała, wiedziała, że równie dobrze mógłby dopiero chodzić po mrozie), nie po kaszlu (czy coś zepsuło się w środku, zakasłał, bo zabolało od upadku czy dalej nie przeszedł mu ten kaszel po spalonej?), czy wreszcie nie po krwi na ubraniu (a to było trochę rozerwane i pokrwawione), ale po tym, że nie usiłował wstawać i zapewniać, że nic mu nie jest i o co w ogóle chodzi. To bywało gorzej jakoś nie brzmiało przekonująco.
Miała ochotę mu powtórzyć, żeby nie wstawał, kiedy uniósł się nieco na łokciach, ale prawda była taka, że nie mogli tu po prostu leżeć, wpatrywać się w niebo i czekać czy nie dojdzie do jakiegoś cudownego zaleczenia ran. I jeśli wiatr niósł jakiekolwiek szepty, to Brenna nie zwracała już na nie uwagi.
– Trzeba cię zabrać do uzdrowiciela – oceniła kategorycznie, bo zdecydowanie potrzebował leczenia tej nogi w ogóle kompleksowej diagnozy lekarskiej, a butelka whiskey nie było tutaj dostatecznym lekarstwem. – Trzeciej nogi niech ci może nie hodują, bo będzie więcej do łamania, ale tę mogliby naprawić. Sprawdzę, czy to co jest, nam nie wybuchnie, a potem chyba powinnam dać radę nas teleportować na górę i wezwiemy Błędnego… – oświadczyła, zadzierając głowę, aby spojrzeć wyżej na klify. On zdecydowanie nie powinien próbować teleportacji, skoro był w stanie jakim był. Ona… na taką odległość powinna dać radę, ale nie mogła ryzykować teleportowania ich stąd dalej a z Walii przecież nie dostaną się do Londynu w jednym skoku. Ze trzy najmniej, każdy bardzo długi, biorąc pod uwagę, że żebra miała obolałe, oberwała w głowę, i ogólnie posiniaczyła się może nie aż tak jak on, to wciąż całkiem mocno, przy którymś popełniłaby błąd. A zgubienie części ciała ze względu na rozszczepienie było teraz ostatnim, czego potrzebowali.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#13
Wczoraj, 21:30  ✶  

Nie uważał żeby był z nim przesadnie źle - o, najwidoczniej wcale nie oceniała go aż tak dobrze, jak jej się wydawało. Potrzebował tylko chwili. Malutkiej i krótkiej, ale wciąż jednak by wrócić do normalnego stanu. A może zwyczajnie po tej Spalonej Nocy zmiękł, złagodniał i nie chciało mu się aż tak walczyć ze wszystkim cały czas.

- Nie trzeba - powiedział, wracając na właściwe dla siebie tory, no bo uzdrowiciel to była trochę przesada. - Wystarczy wyczarować bandaż i to okręcić i będzie dobrze - bo to było tylko jakieś niewielkie rozcięcie. Krwawiło, no trudno, ale dosłownie przed chwilą powiedział, że bywało gorzej. Przeżył wycieczkę do limbo to i wszystko przeżyje.

Dłużej też już leżeć nie zamierzał, bo z każdą chwilą czuł się faktycznie lepiej i pewniej. Głowa nie wirowała, mógł nabrać normalnie powietrza do płuc, no i tylko ta noga... Trudno. Wyciągnął różdżkę i wyczarował bandaż, żeby zrobić tak jak powiedział i obwiązać sobie ranę.

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#14
6 godzin(y) temu ✶  
– Może od razu użyć ręcznika papierowego i taśmy klejącej? – spytała, i gdyby nie to, że mógł oberwać i w głowę, pewnie trzepnęłaby go w czerep. Bandaż za góra trzydzieści minut przecież zniknie, jego noga wyglądała źle, mogło wejść jakieś zakażenie, poza tym na pewno mocno się poobijał, inaczej nie poruszałby się tak na siebie ostrożnie. Mógł mieć złamane żebra albo jakieś obrażenia głowy.
– Słyszałeś kiedyś o zakażeniach? Jak jakieś w tę ranę wejdzie, skończysz w łóżku na tydzień, zamiast spędzić u uzdrowiciela godzinę czy dwie – oświadczyła, palcem dźgając go lekko w ramię. Ogólnie rzecz biorąc ani myślała odpuszczać, ale ostatecznie uznała, że najpierw muszą wyjść z tej dziury i potem mogą kłócić się dalej. A że kiedy podniosła się ostrożnie, w głowie trochę jej się zakręciło, utwierdziła się tylko w przekonaniu, że kilka długich skoków teleportacyjnych w tej chwili to naprawdę bardzo marny pomysł.
Spojrzała na Atreusa jeszcze raz, tak upewniając się, czy nie postanowi udowodnić jej, że nic mu nie jest zaczynając tu biegać, a potem zbadała niewielką jaskinię, skrytą wcześniej czarami. Wrzuciła tam najpierw kamień, czy nic nie wybuchnie, rozproszyła magię i ostatecznie zabrała niewielkie pudełko, na oko zawierające jakieś dokumenty, zanim oboje wygrzebali się z powrotem na klify.
Wiatr wciąż wiał, ale jeśli niósł ze sobą jakieś głosy, żadne z nich nie pojęło, co chciały im jeszcze przekazać.
Koniec sesji


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1874), Brenna Longbottom (2197)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa