• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic [11.09.1972 | Błędny Rycerz] Dwa bilety do Magicznego Londynu

[11.09.1972 | Błędny Rycerz] Dwa bilety do Magicznego Londynu
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#11
05.05.2026, 07:28  ✶  
- Jeśli będziesz dostatecznie przekonujący, to się zastanowię - oświadczyła. Oczywiście, uważała, że kiedy musi usiąść albo nawet się położyć, to bardzo grzecznie siada i działa dalej tylko wtedy, gdy absolutnie nie ma wyjścia. Być może nie każdy by się z nią zgodził, ale Brenna na pewno nie miała zamiaru przyznawać tego teraz. – W porządku. Jeśli meteoryt spadnie i zostawi wielki lej w miejscu Londynu, możemy uznać, że to moja wina – zgodziła się na głos bez protestów, splatając dłoń z jego zimną dłonią. Nie nadawałaby tego komunikatu, gdyby nie chciała albo przynajmniej nie uważała, że powinni porozmawiać: chociaż może sama sobie wolała nie zostawić ucieczki i dlatego go uprzedziła?
Siedząc tak, po nocy, w której było o wiele za mało snu, w półmroku i po poobijaniu, była całkiem bliska zaśnięcia: rzecz niezwykła w Błędnym Rycerzu. I trochę niemożliwa do realizacji, bo pojazd zahamował tak gwałtownie, że niewiele brakowałoby, aby oboje spadli z tych siedzeń, wprost na nie do końca czystą podłogę.
– Londyn! Mung! – zawołał kierowca.
Wyglądało na to, że tym razem uniknęli zwijających się foteli i podróży w rzucanych po pojeździe łóżkach.

Koniec sesji


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1548), Brenna Longbottom (1548), Pan Losu (82)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa